piątek, 24 lipca 2026 17:28
Reklama
Reklama
Reklama

Wędkarstwo to więcej niż hobby. Koło PZW Reńska Wieś "Kofama" łączy pokolenia i dba o przyrodę

Wędkarstwo to sposób na spotkania całych rodzin, współpracę w społeczności i ochronę środowiska. Koło PZW Reńska Wieś "Kofama" pokazuje, jak pasja do ryb może jednoczyć pokolenia i uczyć odpowiedzialności za przyrodę.
Wędkarstwo to więcej niż hobby. Koło PZW Reńska Wieś "Kofama" łączy pokolenia i dba o przyrodę
Nasz rozmówca (stoi czwarty od lewej) z częścią wędkarzy zrzeszonych w reńskowiejskim kole PZW

Źródło: PZW Reńska Wieś "Kofama"

Prowadzenie "Kofamy" to nie tylko przyjemność z wędkowania, ale również ciężka praca, odpowiedzialność i konieczność podejmowania trudnych decyzji, przekonuje Tomasz Jędrzejczyk, prezes reńskowiejskiego koła Polskiego Związku Wędkarskiego.

- Problemy dotyczące koła rozwiązujemy wspólnie jako zarząd. W tym roku kończy się nasza kadencja i na ten moment najtrudniejszą moją decyzją jest, czy ponownie kandydować - wyjawia. Zaznacza przy tym, że podstawowym celem wędkarstwa jest ochrona środowiska, a rywalizacja sportowa między kołami nigdy nie może przesłaniać tego priorytetu.

Ochrona przyrody w reńskowiejskim kole PZW jest na pierwszym miejscu. Członkowie koła regularnie zajmują się konserwacją brzegów Dębowej i Kiszki (zarządzają tymi akwenami), usuwaniem zanieczyszczeń, pielęgnacją roślinności i zarybianiem zbiorników. Od jesieni do wiosny spotykają się praktycznie co tydzień, wykonując prace społeczne, które wymagają czasu, siły i zaangażowania.

- Nikt nie jest przymuszany - ludzie po prostu chcą działać. Często oferują pomoc w różnej formie, od drobnych napraw po pełne zaangażowanie w organizację zawodów i wydarzeń edukacyjnych - podkreśla prezes Jędrzejczyk. - Każdego roku spora grupa wędkarzy mocno angażuje się w ochronę naszych wód. Największym wyzwaniem jest chronienie tego, co najcenniejsze - flory i fauny w zbiornikach oraz wokół nich - zaznacza prezes.

Młodsze pokolenie stanowi około 20 proc. członków "Kofamy". Choć w erze TikToka, gier komputerowych i mediów społecznościowych młodzi łatwo mogą zostać oderwani od natury, w kole znajdują swoje miejsce. Rozmówca podkreśla, że edukacja wędkarska to coś więcej niż nauka połowu ryb. To przede wszystkim przekazywanie wiedzy o ochronie przyrody, gospodarowaniu zasobami i odpowiedzialnym korzystaniu z wód.

Wędkarski Dzień Dziecka jest przykładem, jak koło angażuje całe rodziny. Dziadkowie, rodzice i dzieci spędzają wspólnie czas nad wodą, uczestnicząc w zawodach, grach edukacyjnych i atrakcjach, takich jak rejsy łodzią motorową pod czujnym okiem członków Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. - To doskonała okazja, by pokazać młodszym pokoleniom, że wędkarstwo to nie tylko hobby, ale sposób na spędzanie czasu w rodzinie i w społeczności lokalnej - mówi prezes.

W kole regularnie odbywają się walne zebrania sprawozdawcze, podczas których omawiane są regulaminy PZW, wnioski dotyczące limitów połowowych czy całkowitej ochrony niektórych gatunków ryb. - Decyzje podejmowane są w głosowaniu, a następnie przesyłane do organów wyższego szczebla. Takie spotkania pokazują, że wędkarze aktywnie uczestniczą w życiu koła i mają świadomość swoich obowiązków - wyjaśnia Jędrzejczyk.

Konflikty zdarzają się sporadycznie i najczęściej dotyczą różnic zdań w podejściu do zasad "no kill", która nakazuje wypuszczanie złowionych ryb z powrotem do wody w jak najlepszym stanie. - Młodsi są otwarci na nowe rozwiązania, starsi przywiązani do dawnych zwyczajów. Ważne jest, by znaleźć kompromis, który pozwala zachować jedność koła - mówi prezes.

Wędkarstwo pełni funkcję integracyjną. Spotkania nad wodą łączą pokolenia - od dziadków po wnuki. Pasja do wędkowania przekazywana jest z ojca na syna, a wspólne zawody i czynności społeczne nad wodą wzmacniają więzi rodzinne i lokalne. To również sposób na zdrowy odpoczynek i odstresowanie od szybkiego, pełnego obowiązków życia codziennego. - Wędkarstwo to piękna pasja i kontakt z przyrodą. Nad wodą można się odstresować i odnaleźć swoją drugą rodzinę - zapewnia pan Tomasz.

Wielu ludzi wciąż postrzega wędkarza stereotypowo - jako osobę z wędką i piwem nad wodą. Prezes "Kofamy" podkreśla, że w rzeczywistości wędkarstwo wymaga odpowiedzialności, dbałości o środowisko i pracy społecznej. - Najważniejsze jest, aby każdy śmieć trafiał do kosza, a nasza praca była widoczna i respektowana - mówi.

Koło stara się także zachęcać kobiety do wstępowania w szeregi członków. Chociaż wciąż dominują mężczyźni, prezes wierzy, że kobiety mogą wnieść nowe spojrzenie na działalność koła i wzbogacić życie społeczności wędkarskiej. Działania koła nie ograniczają się wyłącznie do wędkarstwa.

- Dębowa służy nie tylko wędkarzom, dlatego nasze akcje są wcześniej omawiane i uzgadniane z odpowiednimi instytucjami - gminą Reńska Wieś i WOPR - podkreśla nasz rozmówca. Dzięki temu możliwe jest bezpieczne prowadzenie zawodów, akcji edukacyjnych i czynów społecznych, a także reagowanie na bieżące zagrożenia środowiskowe.

Zmieniające się warunki klimatyczne stanowią realne wyzwanie. Prezes podkreśla jednak, że dzięki zaangażowaniu członków i edukacji młodzieży koło jest w stanie przeciwdziałać negatywnym skutkom zmian środowiskowych. - Nasze akweny mają się dobrze i na tę chwilę nie widzę zagrożenia dla istnienia naszego koła - zapewnia.

Największą wartością jest dla niego możliwość pracy z ludźmi, dla których najważniejsze jest dbanie o wody i rybostan. - To satysfakcja i poczucie wspólnoty. Możliwość pracy z ludźmi, którzy bezinteresownie troszczą się o nasze wody, to wielki zaszczyt - mówi.

Dzięki takim kołom jak "Kofama" wędkarstwo to nie tylko hobby, ale styl życia - integracja międzypokoleniowa, edukacja ekologiczna, praca społeczna i sposób na zdrowy odpoczynek. To miejsce, gdzie pasja spotyka odpowiedzialność, a kontakt z przyrodą staje się częścią lokalnej tradycji i kultury.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Świadomy 09.10.2025 18:29
tak, pan dariusz łączy podziały z podziałami. Najlepszy w swoich fachu

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Ela Treść komentarza: Ale się ośmieszasz tytułując się Instytutem Myśli Ciemnogrodzkiej. Biedny chory psychicznie idioto. To co robisz nie jest śmieszne tylko żałosne. Data dodania komentarza: 24.07.2026, 16:39 Źródło komentarza: Ktoś zniszczył figurkę koziołka w Kłodnicy. „Drwal” stracił uszy Autor komentarza: Zgredzik Treść komentarza: Jacuś takich jak ty nie biorą lubiących facetów w obcisłych gaciach na rowerach. Tobie trzeba zrobić zabieg dwie cegły i w torbę. Data dodania komentarza: 24.07.2026, 16:33 Źródło komentarza: WCR w Kędzierzynie-Koźlu zaprasza do udziału w ostatnim turnusie w ramach „Wakacji z Wojskiem 3” Autor komentarza: Kaśka Treść komentarza: To samo widzę jak polskie dzieci wracają do domu ze szkoły. Data dodania komentarza: 24.07.2026, 16:31 Źródło komentarza: Przyjeżdżają do pracy z Ameryki Południowej i wybierają Kędzierzyn-Koźle Autor komentarza: Koźlanin Treść komentarza: Bardzo dobrze chamstwo trzeba karać skoro nie przestrzega zasad. Sporo jest takich na Starym Mieście. Data dodania komentarza: 24.07.2026, 16:30 Źródło komentarza: W Kędzierzynie-Koźlu będą zakładane blokady na koła za nieprawidłowe parkowanie Autor komentarza: Zgredzik Treść komentarza: Uwaga bo ten typiarz uwielbia panów w obcisłych gaciach na rowerach... Panowie uważajcie bo takiemu nie wiadomo co strzeli do pustego łba. Data dodania komentarza: 24.07.2026, 16:29 Źródło komentarza: W Kędzierzynie-Koźlu będą zakładane blokady na koła za nieprawidłowe parkowanie Autor komentarza: Koźlanin Treść komentarza: Pracodawcy celowo obniżają stawki by przyjąć tanią siłę roboczą ... I dla Polaków brak normalnej pracy. To co się dzieje to powolny upadek Polski. Data dodania komentarza: 24.07.2026, 16:26 Źródło komentarza: Przyjeżdżają do pracy z Ameryki Południowej i wybierają Kędzierzyn-Koźle
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna