Reklama
niedziela, 14 czerwca 2026 17:53
Reklama Dental Clinic - baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Amelia i Maja z Kędzierzyna-Koźla zaśpiewały z Katy Perry. Piosenkarka zaprosiła je na scenę!

Nastolatki z Kędzierzyna-Koźla nie mogły uwierzyć w to, co się dzieje. Katy Perry, która 28 października dała niesamowity koncert w Tauron Arenie, najpierw wypatrzyła je wśród tysięcy fanów, a następnie zaprosiła na scenę.
Kliknij aby odtworzyć
Drogi użytkowniku! Wykryliśmy, że korzystasz z programu blokującego reklamy w przeglądarce (AdBlock lub inny). Dzięki reklamom oglądasz nasz serwis za darmo. Prosimy, wyłącz ten program i odśwież stronę.

- Scenariusz jak z młodzieżowego filmu z Hollywood - opowiada Bartek Łyskaniuk, tato Amelii. - Ostatnia noc była dla Amelii jak sen, z którego nie chciałoby się budzić. Od wielu lat marzyła, by choć przez chwilę znaleźć się blisko swojej idolki, Katy Perry. Dziewczyny wpadły na genialny pomysł, żeby przebrać się za cukierki - dodaje.

Amelia Łyskaniuk i Maja Haider to przyjaciółki. Dziewczyny mają po 14 lat i chodzą razem do 8. klasy PSP nr 6 w Kędzierzynie-Koźlu. Rodzice kupili im bilety na koncert Katy Perry pod koniec ubiegłego roku.

- Ciężko było je zdobyć, bo sprzedaż zaczęła się o godzinie 12.00, a po dziesięciu minutach już ich nie było. Moja żona siedziała przy jednym komputerze, a mama Majki przy drugim - opowiada Bartek Łyskaniuk.

Podczas koncertu Amelia z Mają bawiły się świetnie, śpiewając z tłumem, tańcząc i chłonąc każdą chwilę. Artystka przygotowała show, które, porwało kilkunastotysięczną publiczność do zabawy. Atmosfera była pełna świateł, muzyki i energii, której nie sposób było opisać słowami. Nastolatki miały miejsca siedzące z dala od sceny, ale Katy podczas jednej z piosenek, gdy przelatywała nad widownią na wielkim motylu i wykonywała akrobacje na wysokościach, zauważyła je.

- W pewnym momencie Katy zatrzymała koncert, spojrzała w stronę widowni i uśmiechnęła się szeroko - relacjonuje Bartek Łyskaniuk. - „Ty! Tak, ty! I twoja przyjaciółka!” - zawołała, wskazując dziewczynki.

Amelia i Maja spojrzały na siebie z niedowierzaniem. Serce Amelii biło jak oszalałe. Czy to naprawdę się dzieje? Z trudem przeciskały się między rzędami, a po chwili już stały na scenie, oświetlone reflektorami i obserwowane przez tysiące ludzi.

Katy Perry pochyliła się, by być na ich wysokości, i uśmiechnęła się serdecznie.
- Jak macie na imię? - zapytała.
- Amelia… i Maja - odpowiedziały cicho, ale z błyskiem w oczach.

Artystka zaprosiła je do wspólnego śpiewania. Katy Perry zaśpiewała z Amelią i Mają „The One That Got Away”, a podczas refrenu cała hala śpiewała razem z nimi.

- To brzmiało jak jedno wielkie, wzruszające serce. Na koniec Katy przytuliła je obie - mocno, jakby naprawdę chciała zapamiętać ten moment tak samo jak one - przyznaje Bartosz Łyskaniuk. - „Jesteście wspaniałe. Nigdy nie przestawajcie marzyć” - powiedziała.

Kiedy wróciły na widownię, Amelia czuła, że jej serce wciąż śpiewa. Wiedziała, że to była chwila, która pozostanie z nią na zawsze.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: po co to komu niemaja na co kasy wydawac......... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 13:12 Źródło komentarza: DW 421 do rozbudowy. Powstanie także obwodnica Błażejowic i Łanów. ZDJĘCIA Autor komentarza: sugeruję Treść komentarza: wracaj do siebie za Bug... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 11:11 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: INGO Treść komentarza: Ale niemieckie pieniądze z unii europejskiej, to już inna sprawa. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 10:06 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Normalny człowiek stoi stabilnie na wyprostowanych nogach, gdzie szerokość rozstawu nóg równa się mniej więcej szerokości obręczy barkowej. Istnieją pozycje bardziej stabilne, „specjalne” np. pozycja z wykrokiem, pozycja z szerokim rozstawem nóg z ugięciem w kolanach (sztuki walki, sport). Na czymś takim jak hulajnoga człowiek nie ma żadnej stabilności, gdyż stoi „noga za nogą”, czyli w pozycji zupełnie nijakiej. Hulajnoga to był pojazd, a raczej zabawka, wymyślony dla biedaków, których nie było stać na rower i było to w czasach pokolenia urodzonego mniej więcej w połowie zeszłego wieku. Co się stało, że wymyślono takie coś, z napędem niezależnym (czyli bez popychania nogą jak sama nazwa wskazuje) i to pozwalającym osiągać prędkości kilkudziesięciu kilometrów na godzinę?! Rozumiem marketing, ale głupoty ludzi już nie. I tak samo głupoty ustawodawcy – takie coś powinno być zdelegalizowane! Władza rozpatruje kaski dla nieletnich na rowerach a o hulajnogach nic. Bezpieczniejsze byłyby już elektryczne wrotki czy rolki, ale nie chcę prowokować. A w ramach profilaktyki – podobny rajdowy as jednośladu przemykał codziennie ulicą Chrobrego w Koźlu w okolicach godziny 6:00. Wyeliminujcie go z ruchu zanim stanie mu się krzywda lub komu innemu. Chyba że to ten sam, co skończył w Azotach. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:58 Źródło komentarza: Śmierć 48‑latka na hulajnodze elektrycznej. Kluczowe ustalenia dopiero przed biegłym Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Artykuły z tymi kiepskimi techniczne i perspektywicznie zdjęciami wyglądają na klikbajty typu „wróżenie z fusów”. Równie dobrze można by powiedzieć, że zdjęcie przedstawia kamienicę w Kędzierzynie na rogu ul. Grunwaldzkiej i Al. Jana Pawła II, po lewej widać fragment dworca kolejowego w Kędzierzynie a po prawej nieistniejącą dzisiaj zabudowę. Te zdjęcia są kopiowane ze znanych portali, tam są opisy i nierzadko bzdurne. Po co to? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:24 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Jeszcze raz: żyłem w innych czasach – nauczyciel muzyki rzucał w uczniów pękiem kluczy albo napierniczał po rękach drewnianą linijką albo smyczkiem od skrzypiec, pani od rosyjskiego waliła uczniów po łbie książką z zamachu zza ucha, facet od wuefu był wyrafinowany – on uderzał nieosłonięte części ciała specjalnym węzełkiem zawiązanym na sznurku od gwizdka a gość od matematyki dawał karne prace resocjalizacyjne – zrzucanie koksu do kotłowni, sprzątanie liści z boiska, prace porządkowe w kotłowni. W dzisiejszych standardach wszyscy ci nauczyciele mieliby pewnie co najmniej poczwórne dożywocie, ale za to za ich czasów nie było takich hec, jak w pewnej szkole w Toruniu (2003r.) gdzie nauczycielowi włożyli kosz na śmieci na głowę i jeszcze filmik z tego „wydarzenia” nagrali, była dyscyplina i szacunek dla belfra. A jak który uczeń coś naprawdę poważnie nawojował i wezwali rodziców do szkoły, to potem w domu jeszcze rodzice poprawili. I finalnie wszyscy jakoś tak nieoczekiwanie wyrośli na nieskrzywionych psychicznie obywateli. A jak jest z chuchanymi milenialsami bąbelkami, to przekona się każdy, u którego pojawią się w miejscu pracy współcześni 25+. Nie żebym popierał przemoc w szkole, ale…. Może czasy dojrzały do tego, aby wszystkich uczniów traktować jako dzieci specjalnej troski a dla nauczycieli nałożyć obowiązek, oprócz kwalifikacji branżowych i pedagogicznych, posiadania kwalifikacji psychologicznych? ALBO W OGÓLE ZNIEŚĆ OBOWIĄZEK SZKOLNY I ZROBIĆ TYLKO PŁATNĄ EDUKACJĘ? W końcu kształcenie człowieka to towar. Chcesz mieć bezstresowo chowane, ale głupie dziecko – twoja rzecz i jego problem na przyszłość, może znajdzie robotę na szparagach w Niemczech, czy w szklarni w Holandii? Słyszał kto kiedy, aby rodzice jakiegoś Markusa, Brajana czy Dżesiki szli do mediów albo sądu ze skargą na prywatnego korepetytora taryfikującego 50 do 200PLN za godzinę? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:08 Źródło komentarza: Reportaż TVN „Uwaga!” przypomina sprawę z Mechnicy. Reakcje dyrekcji szkół były jednak zupełnie inne
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna