Reklama
wtorek, 8 września 2026 03:39
Reklama
Reklama
Reklama

Indykpol AZS Olsztyn pokonał osłabioną ZAKSĘ w tie-breaku

Indykpol AZS Olsztyn pokonał ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle 3:2 (20:25, 20:25, 25:21, 25:14, 15:13) w meczu 9. kolejki PlusLigi. To już szósty tie-break, a czwarty przegrany, naszej drużyny w tym sezonie, która musiała radzić sobie bez trzech podstawowych siatkarzy.
Indykpol AZS Olsztyn pokonał osłabioną ZAKSĘ w tie-breaku

Goście przyjechali do Olsztyna w mocno okrojonym składzie. Z powodów zdrowotnych nie mogli zagrać: przyjmujący Igor Grobelny, środkowy Karol Urbanowicz i libero Mateusz Czunkiewicz. Nie wiadomo, jak długo potrwa ich nieobecność. Mimo sporego osłabienia kędzierzynianie wypadli bardzo dobrze w pierwszej partii. Szybko odskoczyli na trzy punkty (6:3), po akcjach Kamila Rychlickiego i błędach rywali. Indykpol doprowadził do remisu 10:10, ale przyjezdni znów odskoczyli (14:11). As serwisowy Jana Hadravy znów dał wyrównanie (15:15) i zapowiadała się zacięta końcówka. Jednak w niej klasę pokazał Kamil Rychlicki, który w całym secie zdobył osiem punktów! Przy stanie 20:19 atakujący popisał się serią trudnych zagrywek, po których olsztynianie nie skończyli żadnej akcji, i ZAKSA prowadziła 24:19. Moritz Karlitzek jeszcze obronił jednego setbola, ale za moment Niemiec popsuł serwis i wicelider PlusLigi przegrał.

Drużyna z Kędzierzyna-Koźla poszła za ciosem w drugiej odsłonie. Przy zagrywkach Jakuba Szymańskiego szybko objęła prowadzenie 5:0. Goście dobrze przyjmowali i bronili, a w ataku nie do zatrzymania był Kamil Rychlicki, który ponownie zdobył osiem punktów w tym fragmencie meczu. Podopieczni trenera Andrei Gianiego cały czas utrzymywali bezpieczną przewagę (11:6, 16:10). Gospodarze ryzykowali w polu serwisowym, ale popełniali sporo błędów. AZS tylko raz zbliżył się na trzy oczka (16:19), po bloku Johannesa Tille. Jednak ZAKSA w końcówce znów przyspieszyła. Setbola dał nam atak Jakuba Szymańskiego po świetnej obronie Quinna Isaacsona, a zwycięski punkt zdobył Kamil Rychlicki, który zablokował Pawła Halabę.

Emocjonujący był trzeci set. Znów lepiej rozpoczęli przyjezdni, którzy po asie Rafała Szymury prowadzili 6:3. Trener Daniel Pliński dokonał kilku zmian i olsztynianie zaczęli odrabiać straty (9:9). Goście stracili skuteczność pierwszej akcji, a rywale zwietrzyli swoją szansę. AZS przejął inicjatywę (14:11, 19:15), jednak ZAKSA nie poddała się. Kontra i dwa bloki dały remis po 20. Decydujące akcje padły jednak łupem miejscowych. Moritz Karlitzek zablokował Kamila Rychlickiego, Karol Borkowski huknął ze skrzydła, a Rafał Szymura wyrzucił piłkę w aut i pojedynek trwał dalej.

Zespół z Kędzierzyna-Koźla czwarty set rozpoczął od prowadzenia 5:1, a później zupełnie stanął. Goście jakby stracili całą energię, a przeciwnik napędzany głośnym dopingiem kibiców, z akcji na akcję grał coraz lepiej. Zawodnicy Indykpolu zaczęli świetnie zagrywać i blokować, a ich przewaga rosła (10:7, 18:10). Po akcjach Karola Borkowskiego mieli już dziesięciopunktową zaliczkę (23:13) i szybko doprowadzili do tie-breaku.

W decydującej partii miejscowi poszli za ciosem. Świetnie dysponowany był Moritz Karlitzek, który nakręcał swoich kolegów do lepszej gry. Po wyrównanym początku (5:5) olsztynianie odskoczyli (9:6, 13:9). ZAKSA walczyła do końca. Po trzech kontrach Kamila Rychlickiego traciła tylko punkt (12:13), ale szczęście uśmiechnęło się do rywali i znów niewiele zabrakło jej do zwycięstwa. Tytuł MVP otrzymał środkowy Rafał Cieślik, który pojawił się na boisku od drugiego seta.

Indykpol: Jan Hadrava (23), Moritz Karlitzek (24), Johannes Tille (4), Seweryn Lipiński (1), Paweł Halaba (4), Jakub Majchrzak (1), Jakub Ciunajtis oraz Łukasz Kozub, Paweł Cieślik (14), Karol Borkowski (5), Dawid Siwczyk (4)

ZAKSA: Rafał Szymura (15), Jakub Szymański (9), Szymon Jakubiszak (7), Konrad Stajer (3), Kamil Rychlicki (26), Quinn Isaacson (2), Bartosz Fijałek oraz Mateusz Rećko (2), Marcin Krawiecki, Wojciech Kraj (1), Bartosz Zych


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Mario0969 Treść komentarza: Wstyd . Za taką pracę i tyle trudu tylu osób pierwsza nagroda 3000 zł ????!!! To się marszałek wysilił . Wstyd i żenada . Pierwsza Korona Opolszczyzny . Wizytowka województwa . Gdybym prywatnie miał dać pieniądze to więcej bym wyciągnął z kieszeni a tu wielką pompa - marszałek województwa i puszenie się wszystkich oficjeli . Wstyd i hańba dla województwa . Boże uchowaj przed takimi marszałkami i władzami województwa . Szkoda mi tych osób które tak ciężko pracowały tyle godzin żeby te wszystkie korony zrobić . Wszyscy powinni dostać jakieś upominki a I miejsce to myślę z 10 000 zł jak nic powinno być Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:08 Źródło komentarza: Sukces Ostrożnicy w Opolskim Konkursie Koron Dożynkowych 2026. ZDJĘCIA Autor komentarza: Anna Treść komentarza: A czy Jakub L. był poczytalny w momencie przyznawania się? Data dodania komentarza: 7.09.2026, 18:45 Źródło komentarza: Jakub L. rozpoznał siebie na monitoringu. Prokuratura ujawnia nowe fakty w sprawie zabójstwa Autor komentarza: Lech Treść komentarza: A moja koncepcja: załatwiam Ci pobyt w Branicach. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 16:01 Źródło komentarza: 62‑letnia pasażerka jednego z pojazdów, które zderzyły się czołowo na DK45, zmarła w szpitalu Autor komentarza: OKKK Treść komentarza: Powodzenia Rafał, a tak przy okazji mam błotnik do wyklepania? Kiedy wracasz i czy dalej klepiesz? Data dodania komentarza: 7.09.2026, 15:23 Źródło komentarza: Z latarką na skorpiony i sprayem na niedźwiedzie. Rafał Turemka przemierza Amerykę na motocyklu Autor komentarza: _<>_ Treść komentarza: Szkoda ze większość z nich z wnukami nie przyjdzie. Zerwali umowę społeczna nie mając dzieci. Jeszcze są pieniądze na emeryturki ale jest za mało pracujących żeby utrzymać tempo zadłużania. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 14:45 Źródło komentarza: Ruszają Dni Seniora 2026! Połączą pokolenia w rytmie belgijki! Autor komentarza: moja koncepcja to Treść komentarza: morderstwo drogowe SUVem Data dodania komentarza: 7.09.2026, 14:44 Źródło komentarza: 62‑letnia pasażerka jednego z pojazdów, które zderzyły się czołowo na DK45, zmarła w szpitalu
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama