Reklama
niedziela, 14 czerwca 2026 16:18
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Stajenka z historią. Miejsce, które może zjednoczyć całą społeczność

Pokrzywnica lśni świątecznym blaskiem. Klimat związany z Bożym Narodzeniem pojawił się w sołectwie dużo wcześniej, niż wskazywałby na to kalendarz. Już od października mieszkańcy pracowali z ogromnym zaangażowaniem, by wprowadzić do swojej miejscowości wyjątkową atmosferę świąt. Stworzyli własny świąteczny cud.
  • Źródło: OSP Pokrzywnica
Stajenka z historią. Miejsce, które może zjednoczyć całą społeczność

Źródło: OSP Pokrzywnica

Efektem ich wysiłku jest imponująca, starannie wykonana szopka bożonarodzeniowa, która stanęła przed budynkiem Ochotniczej Straży Pożarnej. To wspólne dzieło lokalnych pasjonatów, wspieranych przez OSP i sołectwo.

Choć za oknem wciąż panowała jesień, w Pokrzywnicy trwały już intensywne, niemal konspiracyjne przygotowania. Czterech mieszkańców - głównych wykonawców przedsięwzięcia - postanowiło stworzyć konstrukcję, jakiej w tej miejscowości jeszcze nie było.

- Prace ruszyły już w październiku i zostały w całości wykonane przez nas samych. To dla nas sprawa honoru i serca - podkreślają zgodnie twórcy.

Drugie życie świętych figur

Centralnym elementem nowej stajenki są figury, które przez lata służyły w miejscowym kościele. Dzięki życzliwości i zgodzie księdza proboszcza mogły trafić w ręce mieszkańców, którzy postanowili przywrócić im dawny blask. Jeden z wykonawców podjął się ich pełnej renowacji. Odnowione figury idealnie wpisały się w nową, rozbudowaną scenografię.

Również sama konstrukcja szopki ma swoje korzenie w tradycji. Za bazę posłużyła część poprzedniej stajenki kościelnej, którą mieszkańcy rozbudowali, tworząc solidną, efektowną całość z pięknie wykończonym dachem. Całe przedsięwzięcie zostało wsparte finansowo przez OSP oraz sołectwo, co tylko podkreśla społeczną jedność i zaangażowanie.

Kolęda, która łączy

Dla mieszkańców Pokrzywnicy szopka to nie tylko dekoracja. Ma stać się miejscem spotkań, symbolem wspólnoty i przestrzenią, która zbliża ludzi.

Najważniejszy moment nadejdzie 24 grudnia. W Wigilię, przy świetle lamp i blasku stajenki, odbędzie się wspólne kolędowanie całej społeczności. Oprawę muzyczną zapewni Orkiestra Dęta DFK Pokrzywnica, która swoim brzmieniem wprowadzi wszystkich w prawdziwie świąteczny nastrój.

Twórcy nie kryją, że liczą na to, iż ich praca stanie się inspiracją dla innych. - Chcemy w ten sposób wprowadzić do naszej miejscowości nastrój świąt i stworzyć miejsce, które zjednoczy naszą społeczność. Mamy nadzieję, że naszym zaangażowaniem zarazimy również innych i wspólnie zbudujemy silną, zjednoczoną Pokrzywnicę - mówią.

Mieszkańcy i przyjezdni już teraz są zapraszani do podziwiania wyjątkowej szopki, a przede wszystkim - do wspólnego kolędowania w wigilijny wieczór.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: po co to komu niemaja na co kasy wydawac......... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 13:12 Źródło komentarza: DW 421 do rozbudowy. Powstanie także obwodnica Błażejowic i Łanów. ZDJĘCIA Autor komentarza: sugeruję Treść komentarza: wracaj do siebie za Bug... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 11:11 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: INGO Treść komentarza: Ale niemieckie pieniądze z unii europejskiej, to już inna sprawa. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 10:06 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Normalny człowiek stoi stabilnie na wyprostowanych nogach, gdzie szerokość rozstawu nóg równa się mniej więcej szerokości obręczy barkowej. Istnieją pozycje bardziej stabilne, „specjalne” np. pozycja z wykrokiem, pozycja z szerokim rozstawem nóg z ugięciem w kolanach (sztuki walki, sport). Na czymś takim jak hulajnoga człowiek nie ma żadnej stabilności, gdyż stoi „noga za nogą”, czyli w pozycji zupełnie nijakiej. Hulajnoga to był pojazd, a raczej zabawka, wymyślony dla biedaków, których nie było stać na rower i było to w czasach pokolenia urodzonego mniej więcej w połowie zeszłego wieku. Co się stało, że wymyślono takie coś, z napędem niezależnym (czyli bez popychania nogą jak sama nazwa wskazuje) i to pozwalającym osiągać prędkości kilkudziesięciu kilometrów na godzinę?! Rozumiem marketing, ale głupoty ludzi już nie. I tak samo głupoty ustawodawcy – takie coś powinno być zdelegalizowane! Władza rozpatruje kaski dla nieletnich na rowerach a o hulajnogach nic. Bezpieczniejsze byłyby już elektryczne wrotki czy rolki, ale nie chcę prowokować. A w ramach profilaktyki – podobny rajdowy as jednośladu przemykał codziennie ulicą Chrobrego w Koźlu w okolicach godziny 6:00. Wyeliminujcie go z ruchu zanim stanie mu się krzywda lub komu innemu. Chyba że to ten sam, co skończył w Azotach. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:58 Źródło komentarza: Śmierć 48‑latka na hulajnodze elektrycznej. Kluczowe ustalenia dopiero przed biegłym Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Artykuły z tymi kiepskimi techniczne i perspektywicznie zdjęciami wyglądają na klikbajty typu „wróżenie z fusów”. Równie dobrze można by powiedzieć, że zdjęcie przedstawia kamienicę w Kędzierzynie na rogu ul. Grunwaldzkiej i Al. Jana Pawła II, po lewej widać fragment dworca kolejowego w Kędzierzynie a po prawej nieistniejącą dzisiaj zabudowę. Te zdjęcia są kopiowane ze znanych portali, tam są opisy i nierzadko bzdurne. Po co to? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:24 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Jeszcze raz: żyłem w innych czasach – nauczyciel muzyki rzucał w uczniów pękiem kluczy albo napierniczał po rękach drewnianą linijką albo smyczkiem od skrzypiec, pani od rosyjskiego waliła uczniów po łbie książką z zamachu zza ucha, facet od wuefu był wyrafinowany – on uderzał nieosłonięte części ciała specjalnym węzełkiem zawiązanym na sznurku od gwizdka a gość od matematyki dawał karne prace resocjalizacyjne – zrzucanie koksu do kotłowni, sprzątanie liści z boiska, prace porządkowe w kotłowni. W dzisiejszych standardach wszyscy ci nauczyciele mieliby pewnie co najmniej poczwórne dożywocie, ale za to za ich czasów nie było takich hec, jak w pewnej szkole w Toruniu (2003r.) gdzie nauczycielowi włożyli kosz na śmieci na głowę i jeszcze filmik z tego „wydarzenia” nagrali, była dyscyplina i szacunek dla belfra. A jak który uczeń coś naprawdę poważnie nawojował i wezwali rodziców do szkoły, to potem w domu jeszcze rodzice poprawili. I finalnie wszyscy jakoś tak nieoczekiwanie wyrośli na nieskrzywionych psychicznie obywateli. A jak jest z chuchanymi milenialsami bąbelkami, to przekona się każdy, u którego pojawią się w miejscu pracy współcześni 25+. Nie żebym popierał przemoc w szkole, ale…. Może czasy dojrzały do tego, aby wszystkich uczniów traktować jako dzieci specjalnej troski a dla nauczycieli nałożyć obowiązek, oprócz kwalifikacji branżowych i pedagogicznych, posiadania kwalifikacji psychologicznych? ALBO W OGÓLE ZNIEŚĆ OBOWIĄZEK SZKOLNY I ZROBIĆ TYLKO PŁATNĄ EDUKACJĘ? W końcu kształcenie człowieka to towar. Chcesz mieć bezstresowo chowane, ale głupie dziecko – twoja rzecz i jego problem na przyszłość, może znajdzie robotę na szparagach w Niemczech, czy w szklarni w Holandii? Słyszał kto kiedy, aby rodzice jakiegoś Markusa, Brajana czy Dżesiki szli do mediów albo sądu ze skargą na prywatnego korepetytora taryfikującego 50 do 200PLN za godzinę? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:08 Źródło komentarza: Reportaż TVN „Uwaga!” przypomina sprawę z Mechnicy. Reakcje dyrekcji szkół były jednak zupełnie inne
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama