Reklama
poniedziałek, 16 marca 2026 23:34
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Propozycja Franciszka Binka z os. Południe nie trafiła na podatny grunt. ZDJĘCIA

O tym, że kozielskie osiedle Południe od lat boryka się z problemem kanalizacji deszczowej, poinformował naszą redakcję Franciszek Binek. To mieszkaniec tego osiedla, który zasygnalizowany nam ostatnio temat próbował nagłośnić w zeszłym roku.
Propozycja Franciszka Binka z os. Południe nie trafiła na podatny grunt. ZDJĘCIA
Brak cykliczności konserwacji rowu powoduje, że odpływ z kanalizacji osiedlowej w rowie melioracyjnym jest przeważnie zatopiony

Problematyka z pewnością nie jest mu obca. Franciszek Binek to mieszkaniec ulicy Wrzosowej, dawny przewodniczący Rady Osiedla Południe. Był kiedyś kierownikiem gospodarki wodno-ściekowej w Koksowni Zdzieszowice. Później znalazł zatrudnienie jako dyspozytor w spółce Miejskie Wodociągi i Kanalizacja w Kędzierzynie-Koźlu. Co więcej, znalazł rozwiązanie zasygnalizowanego w artykule problemu. Wyjaśnił, iż osiedlowa kanalizacja deszczowa posiada dwa ujścia.

- Jedno zlokalizowane jest w sąsiedztwie ulicy Raciborskiej. Ujście to odprowadza ścieki bezpośrednio do potoku Golka i funkcjonuje poprawnie. Drugie (z ul. Wiklinowej) odprowadza deszczówkę do rowu melioracyjnego z ujściem do potoku Golka - tłumaczy Franciszek Binek. - Rów jest dodatkowo odbiornikiem deszczówki z obwodnicy południowej i z obszaru rolnego między obwodnicą a ulicą Głubczycką, na którym niebawem powstanie park handlowy o powierzchni 24 tys. mkw. Ciekawe, co z deszczem? Ujście z osiedlowej kanalizacji do rowu w wyniku stałego podtopienia funkcjonuje wadliwie. Rów melioracyjny zlokalizowany jest w zasobach Skarbu Państwa i nie posiadając administratora, pozbawiony jest cyklicznej konserwacji - przekonuje.

Pomysł liczy już 25 lat

Na wniosek Rady Osiedla Południe Starostwo Powiatowe w Kędzierzynie-Koźlu dwukrotnie wykonało prace konserwacyjne w przypadku wspomnianego rowu.

- Jednak brak cykliczności konserwacji rowu powoduje, że odpływ z kanalizacji osiedlowej w rowie melioracyjnym przeważnie jest zatopiony. Ponadto poziom wód gruntowych na terenie osiedla jest podwyższony - wylicza Franciszek Binek. - Spiętrzenie opadów deszczowych w rowie melioracyjnym spowodoe jest również sytuacją w rejonie ujścia potoku Golka do rzeki Odry. Ujście zlokalizowane jest w gąszczu zarośli, krzewiasto-drzewnych należących do użytku ekologicznego „Stara Odra”. Sugeruję, aby ujście potoku Golka przemieścić i ulokować przed wspomnianym wyżej użytkiem ekologicznym z odpływem do starorzecza Odry. Rozwiązanie to ułatwi i zwiększy efektywność prac konserwacyjnych w korycie Golki. Spowoduje to również obniżenie poziomu wód w rowie melioracyjnym i, w dalszej kolejności, poprawi funkcjonowanie osiedlowej kanalizacji deszczowej - przekonuje nasz rozmówca.

Pan Franciszek tłumaczy, że jest to koncepcja, do której wiele lat temu przekonywali go byli kędzierzyńsko-kozielscy radni miejscy: Bohdan Górniak oraz Franciszek Jakubczyk.

- Obaj jeszcze w 2000 roku zorganizowali tuż przy starorzeczu Odry wyjazdową sesję rady miasta, w której i ja wtedy uczestniczyłem jako przewodniczący Rady Osiedla Południe. Byłem świadkiem tego spotkania radnych i w pełni podzielałem przedstawione wówczas stanowisko samorządowców - dodaje Franciszek Binek.

Co na to urzędy?

W tej sprawie zwróciliśmy się ostatnio z zapytaniem do dwóch różnych instytucji. Pierwszą był Wydział Ochrony Środowiska i Rolnictwa Urzędu Miasta Kędzierzyna-Koźla.

„Po zapoznaniu się z treścią propozycji Pana Franciszka Binka nasuwają się następujące wnioski. Zarówno Golka (Koźlanka), jak i starorzecze Odry to cieki wodne będące w zarządzie Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie, i to zarządca cieków winien wypowiedzieć się co do możliwości i zasadności zmiany przebiegu cieku. Prezydent miasta nie posiada kompetencji w tym zakresie. Kanalizacją deszczową (także tę odprowadzającą wody opadowe i roztopowe z osiedla Południe) zajmuje się spółka Miejskie Wodociągi i Kanalizacja w Kędzierzynie-Koźlu Sp. z o.o., która podejmuje działania w przypadku wadliwego działania urządzeń czy problemów związanych z odprowadzaniem wód.

Trudno odnieść się do przesłanego pomysłu, obejmującego mapkę z odręcznie nakreślonymi zmianami przebiegu cieku, popartymi czysto teoretycznymi rozważaniami. Dla takiej inwestycji niezbędne jest opracowanie operatu wodnoprawnego - określenie wpływu planowanej zmiany na stosunki wodne, ekosystem, interesy osób trzecich, poprzedzone dokonaniem przeliczeń. Należy przewidzieć skutki i ocenić zasadność realizacji, a dopiero po przeprowadzeniu tej analizy możliwe będzie określenie stanowiska.

Jeśli Pan Franciszek Binek, jako największy problem, wskazuje na utrudniony przepływ wód na ujściu potoku Golka, to może najprostszym rozwiązaniem będzie zwrócić się do zarządcy cieku z prośbą o udrożnienie tego odcinka przez Wody Polskie, co jako Urząd Miasta uczynimy” - można przeczytać w odpowiedzi, jakiej w imieniu Wydziału Ochrony Środowiska i Rolnictwa UM Kędzierzyna-Koźla udzieliła jego kierownik Gabriela Helbin-Golasz.

Zapytanie skierowaliśmy także do Wód Polskich. Na odpowiedź nie czekaliśmy długo. Wpłynęła do naszej redakcji 2 grudnia br. i brzmi następująco:

„Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie - Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Gliwicach informuje, że przedstawiona przez mieszkańca Kędzierzyna-Koźla propozycja przełożenia odcinka ujściowego potoku Golka poza obszar użytku ekologicznego Stara Odra, który został ustanowiony przez Radę Miasta Kędzierzyna-Koźla w 2020 roku, w ocenie Wód Polskich w Gliwicach nie znajduje uzasadnienia. Ingerencja, związana z przebudową odcinka potoku na terenie cennym przyrodniczo, wiązałaby się z prowadzeniem prac budowlanych, robót ziemnych, które mogłyby zniekształcać dotychczasową rzeźbę terenu i wpływać na stosunki wody na tym obszarze, nie wspominając o uciążliwościach dla siedlisk i stanowisk fauny i flory, które się tam znajdują w czasie prowadzenia takich prac oraz po ich zakończeniu. Co więcej, propozycja mieszkańca nie znajduje również uzasadnienia, gdyż jej realizacja nie rozwiąże sygnalizowanego problemu: nieefektywnego systemu odprowadzania wód opadowych z terenu osiedla. Zadaniem własnym gminy pozostaje budowa i utrzymanie kanalizacji deszczowej i tym samym zapewnienie infrastruktury do odprowadzania wód opadowych. Jednak o zagospodarowaniu wód deszczowych na danej działce powinien także myśleć właściciel tej działki. Po wtóre mieszkaniec zwraca uwagę na stan rowu melioracyjnego, wskazując, że nie posiada on administratora, podczas gdy co do zasady rów pozostaje w utrzymaniu właściciela działki, na której się znajduje. Reasumując, przełożenie koryta potoku Golka nie jest uzasadnione przedstawioną sytuacją. Nie można utożsamiać naturalnego potoku ze sztucznym urządzeniem: kanałem kanalizacyjnym. Mimo że odbiera on wody deszczowe z systemu kanalizacji, pełni szereg innych funkcji, w tym cennych przyrodniczo” – wyjaśnia Linda Hofman, rzecznik prasowy Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie - RZGW w Gliwicach.

Propozycja zakłada dokonanie, liczącego około 200 metrów, przekopu w rejonie mostka aż do starorzecza Odry

Jak to pogodzić?

Nieco upraszczając, potok Golka uchodzi do Odry, jednak wcześniej - na długości około kilometra - meandruje. To dość długi odcinek, który trzeba na bieżąco oczyszczać m.in. z powalonych pni i zalegających w nim gałęzi. Wprawdzie Wody Polskie wiosną tego roku czyściły ten fragment Golki, ale już kilka miesięcy później należałoby go ponownie udrożnić. W wielu miejscach zalegają w nim połamane konary. Zresztą trudno się dziwić, ponieważ odcinek ten porasta bujna roślinność, a stare drzewa są coraz słabsze i podatne na złamania szczególnie podczas silniejszych wiatrów czy też krótkich, ale intensywnych opadów deszczu.

Użytek ekologiczny „Stara Odra” jest bogato porośnięty roślinnością, ale pnie i konary starych drzew nieustannie lądują w Golce, utrudniając, a nawet poważnie blokując swobodny przepływ wód w niektórych jej miejscach. To z kolei wpływa na piętrzenie się wody. Stąd propozycja dokonania, liczącego około 200 metrów, przekopu w rejonie mostka aż do starorzecza, które po pierwsze ma bezpośrednie połączenie z Odrą, a po drugie nie zalegają w nim pnie ani konary. Nie byłoby więc zagrożenia związanego ze spiętrzaniem się wód opadowych, spływających od strony os. Południe, co z kolei sprawia, że odpływ z kanalizacji deszczowej w rowie melioracyjnym jest przeważnie zatopiony. Poza tym - o czym wspominaliśmy wcześniej - poziom wód gruntowych na terenie osiedla jest wtedy podwyższony.

 - Nie byłoby już tego konfliktu potoku z przyrodą u samego ujścia Golki do Odry. Czyli z jednej strony byłoby to działanie na rzecz ochrony środowiska, ponieważ zarządca nie ingerowałby w ten wyjątkowo cenny fragment użytku ekologicznego „Stara Odra”. Z drugiej strony całe to zaproponowane przeze mnie przedsięwzięcie miałoby wymiar ekonomiczny, ponieważ Wody Polskie nie musiałyby już podejmować kosztownych prac związanych z czyszczeniem tego krętego, liczącego kilometr odcinka Golki. Każdego roku zarządca zaoszczędziłby dzięki temu sporo pieniędzy. Natomiast mieszkańcy nie musieliby się już stresować, ponieważ woda z Golki spływałaby do Odry i poziom wód gruntowych na os. Południe nie rodziłby poważniejszych obaw - dodaje Franciszek Binek.

 Ten, wydawałoby się, racjonalny argument nie trafił jednak na podatny grunt ze strony zarządcy cieku. Z pozoru niegroźna Golka, zwłaszcza podczas intensywnych opadów deszczu, nieraz napsuła krwi mieszkańcom os. Południe.

Obecne ujście Golki do Odry
Użytek ekologiczny „Stara Odra”

 

Potok Golka uchodzi do Odry, jednak wcześniej - na długości około kilometra - meandruje. To dość długi odcinek, który trzeba na bieżąco oczyszczać m.in. z powalonych pni i zalegających w nim gałęzi. Potwierdzają to poniższe zdjęcia. 

 

 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

mit 28.12.2025 22:37
Pan Franciszek proponuje przenieść ujście Golki z niższego poziomu nad poziome morza na wyższy, bo bez wątpienia ma być przeniesiony w górę rzeki. Niewiele bo niewiele ale jednak. Przecież to spowoduje podniesienie poziomu Golki przy ujściu i spowolni ruch wody w niej. Pomysł jest nietrafiony, a Redakcja jeszcze bije w ten bębenek dziwiąc się, że pomysł nie trafia na podatny grunt. Jak wyżej napisałem, jest zły pomyśl z tym przeniesieniem ujścia Golki do Odry.

Lago 28.12.2025 19:50
Golka na złość okolicznych mieszkańców meandruje. Jeden koleś chce ją wyprostować, bo mu woda za słabo schodzi. I taki facio pracował na kierowniczych stanowiskach? No to pięknie firmami zarządzał. Jak nie wiesz co zrobić to zapytaj najpierw.

Mieszkaniec 28.12.2025 13:39
Pomysł palcem po wodzie pisany. Może Pan Binek i inni mieszkańcy osiedla, zamiast odprowadzać wodę zaczną ją retencjonować u siebie. Ale nie, lepiej wymyślić wielomilioniwy, z czapy wzięty pomysł przekopania wszystkiego i zniszczenia. Ludzie otwórzcie oczy czas zacząć współpracować z przyrodą a nie walczyć, bo tej walki nie wygramy.

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: mtvTreść komentarza: a jaką wy tam w psychiatryku sieć macie?Data dodania komentarza: 16.03.2026, 21:46Źródło komentarza: Kędzierzyn-Koźle na dwa kółka! Rusza trening przed „Rowerową Stolicą Polski”Autor komentarza: miszkaniecTreść komentarza: Ja miałem akcję Czysta Odra jakie 15 lat do tyłu kiedy to siedząc na rybach około 500m od kozielskiego jazu około drugiej w nocy zobaczyłem palety styropianu płynące rzeką. Myślałem, że mi się śni, więc przyświeciłem latarą i okazało się, że to nie styropian, tylko potężne góry zbitej piany. Na drugi dzień podzwoniłem tu i tam, ale nie wzbudziłem zainteresowania. A tego pana ze zdjęcia w okularach z bujną fryzurą to rozpoznaję ze zdjęć, bo on się pojawia od kilku lat w przestrzeni medialnej, ale czy on sprząta Odrę, czy reklamuje bank, to ja nie wiem?Data dodania komentarza: 16.03.2026, 20:14Źródło komentarza: Zainaugurowano 5. edycję Akcji Czysta Odra. ZDJĘCIAAutor komentarza: stary_zgredTreść komentarza: Szukam archiwalnych zdjęć basenu, a właściwie kompleksu rekreacyjnego, takiego w zasadzie peerelowskiego akłaparku zlokalizowanego na tyłach szkoły tak zwanej Budowlanki w KOŹLU. Był to obszar ograniczony od północy ulicą Skarbową a od południa fragmentem kozielskiego parku zwanego dzisiaj Plantami. Kto pamięta, ten wie, a kto nie to informacyjnie – był tam basen „duży”, ze słupkami do skakania i basen „mały”, ze schodkami i nawilżaną betonową ślizgawką. Wszystko na górce wyłożonej betonową płytą chodnikową, otoczone pasem zieleni do leżakowania. Wokół prysznice, w centrum wieża ratowników. Od północy, wzdłuż płotu Budowlanki boisko do siatkówki i piłki nożnej. Obok na zachód główne wejście, które było również wypożyczalnią sprzętu – maski do nurkowania, deski do pływania, płetwy. Nieco na południowy zachód barakowy betonowy budynek – kręgielnia i przebieralnie. Przesuwając się w stronę parku – duży plac zieleni, potem urządzenia gimnastyczne od południowego zachodu a przesuwając się bardziej do środka duża piaskownica dla dzieci z różnymi drabinkami i huśtawkami. Od strony parku teren był ogrodzony betonowym płotem i wzdłuż tego pasa, na wzniesieniu, była tak zwana ścieżka zdrowia z urządzeniami gimnastycznymi i tablicami informacyjnymi o ćwiczeniach. W części wschodniej był asfaltowy kort tenisowy ogrodzony wysokim płotem, a nieco dalej na północ cała hydrofornia basenu. Na zachodzie bar Koziołek w dawnym budynku twierdzowym (najczęściej nieczynny). Całość rozciągała się z lewa na prawo od działek naprzeciwko ulicy Spółdzielców do Domu Kultury, a z góry do dołu od płotu Budowlanki do Parku. Na tym basenie spędzałem każde lato wczesnego dzieciństwa bo mieszkałem blok obok i pamiętam to wszystko jakby było wczoraj. Niestety nie mam żadnych zdjęć, bo to wtedy była droga zabawa i żaden rodzic nie dałby dzieciakowi aparatu na basen. Gdyby ktoś miał dokumentacje fotograficzną tego miejsca i byłby skłonny się podzielić, byłbym ogromnie wdzięczny!Data dodania komentarza: 16.03.2026, 19:54Źródło komentarza: Zapomniany basen w samym centrum Kędzierzyna. Ktoś go jeszcze kojarzy? ZDJĘCIAAutor komentarza: AlinaTreść komentarza: W Szwajcarii w referendum obywatelskim nie ma wymogu qworum. Kto nie głosuje, nie ma wpływu na decyzję.Data dodania komentarza: 16.03.2026, 19:54Źródło komentarza: Fundusze Szwajcarskie mają zmienić Kędzierzyn-Koźle. Kluczowy głos będą mieli mieszkańcyAutor komentarza: AlinaTreść komentarza: Szwajcaria nie należy do UE a można jej pozazdrościć gospodarki i jakości życia jej obywateli.Data dodania komentarza: 16.03.2026, 19:53Źródło komentarza: Fundusze Szwajcarskie mają zmienić Kędzierzyn-Koźle. Kluczowy głos będą mieli mieszkańcyAutor komentarza: KoźlaninTreść komentarza: Ja na ta panią nie głosowałem. Poza tym czy te wybory podobnie jak te do parlamentu czy na głowę państwa są uczciwe ? Bo raczej NIE ! Za dużo tu agentów od helmutów, żydów i amerykanów.Data dodania komentarza: 16.03.2026, 18:41Źródło komentarza: Kędzierzyn-Koźle na dwa kółka! Rusza trening przed „Rowerową Stolicą Polski”
zachmurzenie małe

Temperatura: 5°C Miasto: Kędzierzyn-Koźle

Ciśnienie: 1017 hPa
Wiatr: 8 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna