Reklama
niedziela, 14 czerwca 2026 19:19
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Taka atrakcja po sąsiedzku. W Rachowicach czas zatrzymał się w miejscu. ZDJĘCIA

Rachowice to malownicza wieś sołecka w województwie śląskim, powiecie gliwickim, w gminie Sośnicowice. Jest znana z uroków przyrodniczych (często nazywana "Szwajcarią Rachowicką"), a także z drewnianego kościółka, zabytkowego spichlerza, groty maryjnej oraz pomnika Juliusza Rogera. Wzmiankowana już w XIII wieku, przeszła przez ręce różnych rodów, by dziś stanowić atrakcyjny cel turystyczny.
  • Źródło: Bunker King
Taka atrakcja po sąsiedzku. W Rachowicach czas zatrzymał się w miejscu. ZDJĘCIA

Ostatnio miejsce to odwiedził Sławomir Wilkowski z kanału historycznego Bunker King. Jego uwagę przykuł zwłaszcza tamtejszy spichlerz dworski. 

Kilka dni temu odwiedziłem Rachowice w których szukałem śladów wydarzeń z okresu II wojny światowej. Natknąłem się tam na ciekawy zabytek o którym szczegółowe informacje znalazłem na stronie Narodowego Instytutu Dziedzictwa – napisał na facebookowym profilu Bunker Kinga Sławomir Wilkowski.

Wynika z nich, że to jeden z ostatnich zachowanych na miejscu drewnianych spichlerzy folwarcznych. Cenny ze względu na zasadniczo nieprzekształconą formę, konstrukcję oraz rozplanowanie wnętrza. Spichlerz ten to element zabudowy folwarku wchodzącego od 1739 r. w skład należących do książąt raciborskich dóbr sośnicowickich. Został wybudowany przypuszczalnie na początku XIX wieku.

„Od czasu budowy nie uległ zasadniczym przekształceniom. Obiekt co najmniej od okresu przedwojennego obudowany był po bokach rodzajem wiat stanowiących konstrukcyjne przedłużenie okapów i wspartych na drewnianych ramach wsporczych. Wiaty te w latach powojennych początkowo zabudowano, a w późniejszym okresie ostatecznie rozebrano. Budynek użytkowany był zgodnie z przeznaczeniem, jako skład na zboże, do okresu powojennego. W okresie użytkowania przez PGR ze względu na zły stan techniczny został przeznaczony na magazyn sprzętu.

Spichrz usytuowany jest w pd. części Rachowic, w niedalekiej odległości od kościoła par. pw. Św. Trójcy, na obszarze d. folwarku, na środku nieistniejącego już dziedzińca gospodarczego, frontem ku południu. Jest to obiekt wolnostojący, drewniany, wzniesiony w konstrukcji mieszanej, tj. sumikowo-łątkowej w ścianach podłużnych oraz zrębowej w ścianach szczytowych, z podwaliną na peckach. Charakteryzuje się typową, prostopadłościenną, jednopiętrową bryłą zwieńczoną wysokim, krytym gontem dachem dwuspadowym z wydatnymi okapami, również na ścianach szczytowych. 

W elewacji pd. znajduje się otwór wejściowy poprzedzony murowanymi schodami oraz niewielkie otwory okienne, tzw. okna szczelinowe, wycięte w grubości belek zrębu. Analogiczne otwory szczelinowe występują w pozostałych elewacjach. Wnętrze obiektu składa się z kondygnacji przyziemnej oraz dwóch kondygnacji w obrębie dachu. Przestrzeń przyziemia podzielona jest za pomocą rozmieszczonego na osi rzędu słupów podtrzymujących konstrukcję stropu belkowego.  Przestrzeń środkowej kondygnacji podzielona jest z kolei za pomocą dwóch rzędów słupów, stanowiących zarazem ramy podłużne konstrukcji dachu. Poszczególne kondygnacje skomunikowane są za pomocą jednobiegowej klatki schodowej. Obiekt jest dostępny i można go oglądać” - czytamy na stronie Narodowego Instytutu Dziedzictwa.

Warto przy tej okazji wspomnieć, że Rachowice to wieś w gminie Sośnicowice. W 1295 r. w kronice łacińskiej Liber fundationis episcopatus Vratislaviensis miejscowość wymieniona jest jako Rachowitz. W 1936 r. w czasie rządów narodowych socjalistów została zmieniona na całkowicie niemiecką Buchenlust.

Wieś Rachowice powstała w drugiej poł. XIII w. W 1475 r. rycerz Mikołaj Bierawa sprzedał dwór i wieś rycerzowi Christofowi Dziecko. W 1571 r. Rachowice przeszły w ręce Larischów, a w 1602 r. właścicielem był Orzeski von Syrin. W latach 1625-1711 wieś była w posiadaniu rodu von Holy. W 1720 r. dobra nabył Polak hrabia Gabriel Wyhowski, a od 1730 r. Rachowice stały się własnością hrabiów von Hoditz, którzy byli właścicielami dóbr sośnicowickich. 

W styczniu 1945 r. żołnierze sowieccy podpalili plebanię. Wraz z plebanią spłonęły wszystkie dokumenty parafialne oraz księgi metrykalne.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: A druga kasa biletowa wróci ? Kiedyś była. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 16:12 Źródło komentarza: Chcieli jechać pociągiem, pojechali autobusem. Konferencja o Magistrali Podsudeckiej Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: po co to komu niemaja na co kasy wydawac......... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 13:12 Źródło komentarza: DW 421 do rozbudowy. Powstanie także obwodnica Błażejowic i Łanów. ZDJĘCIA Autor komentarza: sugeruję Treść komentarza: wracaj do siebie za Bug... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 11:11 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: INGO Treść komentarza: Ale niemieckie pieniądze z unii europejskiej, to już inna sprawa. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 10:06 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Normalny człowiek stoi stabilnie na wyprostowanych nogach, gdzie szerokość rozstawu nóg równa się mniej więcej szerokości obręczy barkowej. Istnieją pozycje bardziej stabilne, „specjalne” np. pozycja z wykrokiem, pozycja z szerokim rozstawem nóg z ugięciem w kolanach (sztuki walki, sport). Na czymś takim jak hulajnoga człowiek nie ma żadnej stabilności, gdyż stoi „noga za nogą”, czyli w pozycji zupełnie nijakiej. Hulajnoga to był pojazd, a raczej zabawka, wymyślony dla biedaków, których nie było stać na rower i było to w czasach pokolenia urodzonego mniej więcej w połowie zeszłego wieku. Co się stało, że wymyślono takie coś, z napędem niezależnym (czyli bez popychania nogą jak sama nazwa wskazuje) i to pozwalającym osiągać prędkości kilkudziesięciu kilometrów na godzinę?! Rozumiem marketing, ale głupoty ludzi już nie. I tak samo głupoty ustawodawcy – takie coś powinno być zdelegalizowane! Władza rozpatruje kaski dla nieletnich na rowerach a o hulajnogach nic. Bezpieczniejsze byłyby już elektryczne wrotki czy rolki, ale nie chcę prowokować. A w ramach profilaktyki – podobny rajdowy as jednośladu przemykał codziennie ulicą Chrobrego w Koźlu w okolicach godziny 6:00. Wyeliminujcie go z ruchu zanim stanie mu się krzywda lub komu innemu. Chyba że to ten sam, co skończył w Azotach. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:58 Źródło komentarza: Śmierć 48‑latka na hulajnodze elektrycznej. Kluczowe ustalenia dopiero przed biegłym Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Artykuły z tymi kiepskimi techniczne i perspektywicznie zdjęciami wyglądają na klikbajty typu „wróżenie z fusów”. Równie dobrze można by powiedzieć, że zdjęcie przedstawia kamienicę w Kędzierzynie na rogu ul. Grunwaldzkiej i Al. Jana Pawła II, po lewej widać fragment dworca kolejowego w Kędzierzynie a po prawej nieistniejącą dzisiaj zabudowę. Te zdjęcia są kopiowane ze znanych portali, tam są opisy i nierzadko bzdurne. Po co to? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:24 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama