-Jakie były początki twojego zainteresowania stronami www?
-Zająłem się tym jakieś półtora roku temu. Kupiłem mądrą książkę, poznałem język, przez rok studiowałem także informatykę. Praktycznie wszystkiego uczyłem się sam. I tak krok po kroku zaczęło mnie to wciągać. Najśmieszniejsze jest to, że do tej pory nie mam w domu Internetu. Kiedy nadarza się okazja, a takich jest wiele, serfuję po wielu stronach, aby przyjrzeć się, jak są zrobione i co można ciekawego na nich obejrzeć.
- Jak dotarłeś do proboszcza parafii św. Eugeniusza, który zlecił ci wykonanie projektu strony?
- Przeczytałem ogłoszenie w prasie lokalnej i zgłosiłem się do proboszcza, który poszukiwał firmy lub osoby do zaprojektowania strony internetowej. Po wykonaniu projektu strony parafialnej proboszcz zaproponował mi aktualizację witryny.
- Czy posługiwałeś się jakąś specjalną techniką?
-Nie, mimo że projekt jest od początku do końca mój. Powstał jednak ze zlepku paru innych stron internetowych, które podglądnąłem. Szatę graficzną zrobiłem sam, później wlepiłem tekst, jakieś obrazki i zdjęcia. Proboszcz Norbert Sojka miał oczywiście decydujące zdanie. Zasugerował, co ująć, a czego ma być więcej i tak strona została wykonana.
- Ile czasu zajęło ci wykonanie projektu?
- Sam projekt robiłem około jednego miesiąca. Co jakiś czas należy uaktualnić informacje, to również należy do mnie. Niedawno zainstalowałem także program, który będzie informował mnie o statystyce, czyli ile osób każdego tygodnia odwiedzi stronę www.eugeniusz.
- A co robi prywatnie projektant parafialnej strony internetowej?
- Obecnie robię bardzo wiele rzeczy. Pracuję w Radiu Park, gdzie prowadzę audycje. Poza tym, z Józefem Czupiołem prowadzimy studio nagrań “Horyzont” w Koźlu. Filmujemy różne uroczystości, takie jak śluby czy komunie. Dorywczo pracuję także w sklepie.
- Jak godzisz życie osobiste z zawodowym?
- Mimo że mam dopiero 22 lata, czuję się nie kiedy jak starzec. Ale staram się pogodzić obowiązki z życiem prywatnym. Mama przyzwyczaiła się, że w domu praktycznie tylko sypiam. Mam także bardzo wyrozumiałą dziewczynę, która dzielnie znosi moje nieobecności.
- W jednym z wywiadów powiedziałeś, że chcesz w życiu być po prostu szczęśliwy. Co dla ciebie oznacza być szczęśliwym?
- W końcu chciałbym ustatkować się z jakąś pracą. W niedalekiej przyszłości pragnę również rozpocząć studia. Później ożenić się, mieć dzieci, uczciwie pracować, żyć długo i szczęśliwie.
- I tego ci życzymy.
-Dziękuję serdecznie i zapraszam do odwiedzenia strony www.ęugeniusz.omi.org.pl.

Tekst pochodzi z Gazety Lokalnej nr 24 z 21.06.2000 r.



















Napisz komentarz
Komentarze