Reklama
środa, 22 kwietnia 2026 00:48
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

O tym jak drewniany kościół z Kędzierzyna trafił do Wrocławia. ZDJĘCIA

Warto powrócić do niezwykle ciekawej historii małego drewnianego kościółka, który z Kędzierzyna przetransportowano do Wrocławia. Ma bardzo bogatą przeszłość, a pierwsze wzmianki o nim wiążą go ze Starym Koźlem (gm. Bierawa).
O tym jak drewniany kościół z Kędzierzyna trafił do Wrocławia. ZDJĘCIA
Dzięki usilnym staraniom wiernych, kościół został rozebrany i przewieziony na chłopskich furmankach ze Starego Koźla do Kędzierzyna, gdzie stanął przy ul. Kozielskiej. Stamtąd został przetransportowany do Wrocławia

Był to kościół z trzema ołtarzami, wykonany przez cieśli ze Starego Koźla z drzewa modrzewiowego, ze stromym dachem krytym gontem. Z artykułu w gazecie „Schlesiche Volkszeitung” z 1902 r. wynika, iż został on ufundowany przez osiadłą na tych terenach protestancką rodzinę szlachecką von Reiswitz.

O powyższym fakcie informuje protokół powizytacyjny kościółka z 1697 r., w którym dokładnie opisano drewnianą i bogato zdobioną malowidłami świątynię konsekrowaną 9 maja 1499 r. Kolejny protokół z 1713 r. podaje, iż kościółek służył najpierw wspólnocie protestanckiej. Nieco później przypadł katolikom i od lat dwudziestych XVIII wieku zaczęto w nim odprawiać nabożeństwa katolickie. Udokumentowane wzmianki o drewnianym kościółku pochodzą też z początku XIX wieku. Podczas oblężenia Koźla od 4 lutego do 9 lipca 1807 r. wojska francuskie wraz z siłami bawarskimi i wittenberskimi zajmowały obszary wokół twierdzy.

Nie pozostało to bez wpływu na najbliższe otoczenie, w tym również na okoliczne obiekty sakralne. W  krótkim czasie oblężenia kościółek uległ poważnej dewastacji i zniszczeniu. Wszystkie łatwopalne elementy oraz ołtarz zostały przez wojska francusko-bawarskie użyte do rozpalania ognisk. Piszczałki organowe oraz dzwon  przetopiono na kule armatnie. Wnętrze przeznaczono na stajnię dla koni oraz magazyn. Zawaleniu uległa wieża kościelna.

Po zawartym w lipcu 1807 r. pokoju w Tylży i wycofaniu wojsk francuskich ze Śląska kościółek był w opłakanym stanie. Wydawało się, że z uwagi na brak środków finansowych na jego renowację ulegnie on całkowitemu zniszczeniu. Starokozielskie kroniki parafialne z tego okresu podają, że dzięki usilnym staraniom wiernych kościół został rozebrany i przewieziony na chłopskich furmankach do Kędzierzyna, gdzie stanął przy ul. Kozielskiej. Udało się go odrestaurować za 502 talary reńskie. Pod koniec XIX wieku był zbyt mały dla coraz liczniejszego grona wiernych z Kędzierzyna. Zagrożona też była jego lokalizacja w pobliżu rozrastającego się węzła kolejowego.

Coraz częstsze przejazdy pociągów narażały go na wstrząsy, a iskry z kominów parowozów stanowiły zagrożenie pożarowe. Niewiele pomogło zabezpieczenie kościółka gliną. W 1902 r., po dziewięciu latach intensywnych starań oraz gromadzenia funduszy, w Kędzierzynie konsekrowano nowy, murowany kościół pw. św. Mikołaja. Od tego momentu drewniany kościółek został wyłączony z odprawiania w nim nabożeństw. Brak opieki i konserwacji groziły katastrofą budowlaną. Próby ratowania świątyni podejmowane przez władze administracyjne okazały się bezskuteczne.

W 1913 r. w związku z Wystawą Stulecia, mającą upamiętnić odezwę króla Fryderyka Wilhelma III do narodu pruskiego, zdecydowano się przenieść kościółek do Wrocławia. Akcja demontażu, przetransportowania pociągiem i złożenia konstrukcji była skomplikowana. Budynek przeszedł remont i stanął na terenie parku Szczytnickiego jako element Wystawy Sztuki Ogrodowej i Cmentarnej. Teren wokół zaadaptowano na wzorcowy wiejski cmentarz.

Pomysłodawcą wystawy był śląski oddział Heimatschutzu. Nadzór nad ekspozycja sprawował Fryderyk Pautsch (prof. Akdemii Sztuki we Wrocławiu). Wystawa znajdowała się po północnej stronie alei Dąbskiej (Dörnerdamm) w dwóch przylegających do siebie obszarach. Część zachodnia to drewniany kościółek oraz wzorcowy wiejski cmentarz. Część wschodnia to kwatery z krzyżami i nagrobkami wraz z pawilonem Fritza Behrendta. Był to teren mający pokazać przykład rzemiosła nagrobkowego. Autorem projektu cmentarza wiejskiego i rekonstrukcji kościółka był Theo Effenberger. Pawilon Fritza Behrendta zgromadził fotografie nieeksponowanych zabytków, plany cmentarzy oraz projekty budowli cmentarnych.

W latach 1957-1966 kościółek należał do wrocławskiej parafii Matki Boskiej Pocieszenia z ul. Wittiga. O kameralnym drewnianym budynku głośno było pod koniec lat 50. ubiegłego wieku. Okazało się, że przez dwa lata był złodziejską dziuplą. W 1957 r. ukryto w nim skradzione z Muzeum Narodowego we Wrocławiu obrazy, m.in. Matejki, Kossaka i Gierymskiego. Świątynia od 1971 r. jest pod społeczną opieką PTTK Wrocław-Fabryczna. Do dziś kościółek pw. św. Jana Nepomucena jest jedną z wizytówek zabytkowego parku Szczytnickiego we Wrocławiu.

Najważniejsze daty w historii drewnianego kościoła:

- 1499 r. - konsekracja w Starym Koźlu
- 1806 r. - zawalenie się jego wieży
- po 1807 r. - przewiezienie na furmankach chłopskich do Kędzierzyna
- 1913 r. - przeniesienie do wrocławskiego parku Szczytnickiego
- 1957 r. - odnalezienie w nim skradzionych z Muzeum Narodowego obrazów Matejki, Kossaka i Gierymskiego
- 1962 r. - wpisanie do rejestru zabytków
- 1971 r. - przekazanie pod społeczną opiekę PTTK Wrocław-Fabryczna
- od 2014 r. - gruntowny remont dachu, ścian, wieży i wnętrza

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

suweren 11.01.2026 08:58
Należy też wspomnieć, że ów kościółek był we Wrocławiu ongiś "dziuplą" dla przestępców - media szeroko opisywały te wydarzenia.

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: JacekTreść komentarza: Gdyby nie niemiecki imperializm to dalej mieliby te wszystkie pałace. Przegrali w jedną wojnę wszystkie swoje zdobycze z 250 lat podbojów.Data dodania komentarza: 21.04.2026, 23:04Źródło komentarza: „Niebiański” kolor zachował się na starym murze w okolicach dawnego pałacu Flemminga. VIDEOAutor komentarza: JacekTreść komentarza: Ciekawostka. Jak opowiesz po śląsku nawet najśmieszniejszy kawał na świecie to straci wszystko. Świerszcze grają. Sprawdźcie sami.Data dodania komentarza: 21.04.2026, 23:00Źródło komentarza: Pan Babcia na IX Powiatowym Konkursie Gwary Śląskiej „Godej po naszymu”. ZDJĘCIAAutor komentarza: AgaTreść komentarza: Czemu Pan Babcia a nie Pan Dziadek skoro to facet? Wszystko fajnie ale po co zaś robi chlop za baba? Już wszędzie, na z kożdym kroku tak musi być? Downij na Śląsku tak nie było. Chlop był chlopym a baba babom a babcia babciom i niech tak łostanie. Niech se "Pan Babcia" poszuko jako fajno frelka i niech łona gro Babcia łon Dziadka. Czyż ni mom racji?Data dodania komentarza: 21.04.2026, 22:59Źródło komentarza: Pan Babcia na IX Powiatowym Konkursie Gwary Śląskiej „Godej po naszymu”. ZDJĘCIAAutor komentarza: PopTreść komentarza: Zgadzam się. Wiele zła się tam dzieje od lat!Data dodania komentarza: 21.04.2026, 22:47Źródło komentarza: Jak ktoś jeszcze raz trzaśnie szafką, to trzasnę w łeb! - powiedziała nauczycielka i uderzyła uczniaAutor komentarza: ŚwiadekTreść komentarza: Ta jasne. Wina szkoły jest ewidentna. Skoro instytucje zawodzą to media nagłaśniają patologię.Data dodania komentarza: 21.04.2026, 22:44Źródło komentarza: Jak ktoś jeszcze raz trzaśnie szafką, to trzasnę w łeb! - powiedziała nauczycielka i uderzyła uczniaAutor komentarza: ŚwiadekTreść komentarza: Napisał dyrekcja lub jej pochlebcy! 😅Data dodania komentarza: 21.04.2026, 22:41Źródło komentarza: Jak ktoś jeszcze raz trzaśnie szafką, to trzasnę w łeb! - powiedziała nauczycielka i uderzyła ucznia
zachmurzenie małe

Temperatura: 6°C Miasto: Kędzierzyn-Koźle

Ciśnienie: 1021 hPa
Wiatr: 10 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna