Do redakcji dotarły sygnały od mieszkańców, którzy zwracają uwagę, że wchodzenie na lód może skończyć się tragedią, zwłaszcza gdy zbiornik nie jest zabezpieczony, a warunki pogodowe zmieniają się dynamicznie.
Nasza czytelniczka, która przesłała również zdjęcia z miejsca, podkreśla, że dostęp do stawu jest łatwy, a okoliczna infrastruktura nie chroni przed wejściem na teren zbiornika.
- Zwracam się z prośbą o opisanie oraz zwrócenie uwagi na bezmyślność dzieciaków na starym stawie na os. Blachownia, przy ul. Reymonta. Niestety miejsce to jest niezabezpieczone, siatka wokół poniszczona, dostęp ma każdy, miejsce już dawno zaniedbane przez miasto. Dzieciaki ryzykują więcej niż im się wydaje - pisze nasza czytelniczka.
Mieszkańcy zwracają uwagę, że nawet jeśli lód na pierwszy rzut oka wydaje się solidny, jego grubość bywa nierówna. Szczególnie niebezpieczne są miejsca w pobliżu zarośli, dopływów lub odpływów wody, a także tam, gdzie mogą znajdować się pęknięcia lub cieńsze fragmenty tafli.




















Napisz komentarz
Komentarze