Bilans zwycięstw w pierwszej rundzie oraz miejsce w tabeli wskazywały na faworyta w zespole z Bełchatowa, który wystąpił jednak bez chorego Daniela Chitigoi, ale za to do składu wrócił po długiej kontuzji brazylijski atakujący Alan Souza, choć jeszcze nie pojawił się na parkiecie. Goście wtorkowe starcie w hali imienia Kazimierza Pietrzyka rozpoczęli bardzo dobrze. Po wyrównanym początku pierwszego seta przyjezdni przejęli inicjatywę. Skra zdecydowanie lepiej broniła i skuteczniej atakowała. Po akcjach Antoine’a Pothrona i Zouheira El Graouiego oraz błędzie w ataku Igora Grobelnego odskoczyła na 15:11. As Quinna Isaacsona wlał jeszcze nadzieję w serca kędzierzynian, bo tracili tylko punkt (16:17), ale odpowiedź rywali była błyskawiczna. Antoine Pothron wykorzystał kontrę, Arkadiusz Żakieta zablokował Rafała Szymurę, a ze środka skuteczny był Bartłomiej Lemański i Skra znów wysoko prowadziła 23:18.
Zdecydowanie ciekawiej było w drugiej partii. Miejscowi wzmocnili zagrywkę, co od razu przyniosło efekt. ZAKSA szybko objęła prowadzenie (3:0, 5:2, 8:5), ale siatkarze z Bełchatowa przetrzymali ten napór i zaczęli odrabiać straty. Po asie serwisowym Grzegorza Łomacza był już remis 10:10. Kędzierzynianie znów odskoczyli (18:15), ale przeciwnik szybko wyrównał. Gdy dobrze grający Antoine Pothron zdobył punkt bezpośrednio z zagrywki, a Igor Grobelny został zablokowany przez Michała Szalachę, Skra wyszła na prowadzenie 21:19. Teraz gospodarze gonili wynik i udało im się doprowadzić do wyrównania. W zaciętej końcówce podopieczni trenera Krzysztofa Stelmacha mieli kilka okazji na wygranie seta, ale szczęście uśmiechnęło się do przeciwnika. Najpierw Karol Urbanowicz wyrównał na 29:29, po chwili kontrę wykorzystał Kamil Rychlicki, a zwycięski punkt zdobył Urbanowicz, który zatrzymał na środku Bartłomieja Lemańskiego.
Trzecią odsłonę podopieczni Andrei Gianiego znów rozpoczęli lepiej (5:2, 7:3), ale bełchatowianie dotrzymywali im kroku i w pewnym momencie zbliżyli się na punkt (10:11). Oba zespoły popełniały sporo błędów i oddawały punkty rywalom. ZAKSA odskoczyła na trzy oczka, gdy na blok nadział się Arkadiusz Żakieta. As serwisowy Karola Urbanowicza dał naszej drużynie piłkę setową (24:20), a grę zakończył Rafał Szymura.
Nasz zespół poszedł za ciosem w czwartym secie. Prowadził od początku (8:4) i choć Skra znów odrabiała straty (9:10), to przy serii zagrywek Rafała Szymury ZAKSA powiększyła przewagę (15:10). Po kolejnym asie serwisowym Quinna Isaacsona było już 19:13. Gospodarze kontrolowali sytuację, a zmiany w składzie zespołu z Bełchatowa niewiele dały. Meczbola dał naszej drużynie blok Mateusza Rećki, a w kolejnej akcji błąd w ataku popełnił Bartosz Krzysiek i trzy punkty zostały w Kędzierzynie-Koźlu.
Kolejne spotkanie ZAKSA rozegra na wyjeździe 17 stycznia o godz. 17.30. Rywalem będzie zajmujący ósme miejsce w tabeli Jastrzębski Węgiel.
ZAKSA: Rafał Szymura (19), Igor Grobelny (14), Szymon Jakubiszak (8), Karol Urbanowicz (13), Kamil Rychlicki (14), Quinn Isaacson (4), Mateusz Czunkiewicz oraz Mateusz Rećko (1), Marcin Krawiecki, Jakub Szymański
Skra: Grzegorz Łomacz (2), Bartłomiej Lemański (14), Michał Szalacha (11), Zouheir El Graoui (6), Arkadiusz Żakieta (18), Antoine Pothron (18), Maksym Kędzierski oraz Kamil Szymura, Kajetan Kubicki, Bartosz Krzysiek (3), Kamil Szymendera
Ten tekst był dla Ciebie wartościowy? Zasil nas kofeiną
![]()



















Napisz komentarz
Komentarze