Sobotni pojedynek w Jastrzębiu-Zdroju będzie niezwykle istotny dla układu tabeli w kontekście rywalizacji o grę w play-off. Gospodarze zajmują aktualnie ósme miejsce: wygrali dziewięć spotkań, sześć przegrali i zgromadzili 24 punkty. Drużyna z Kędzierzyna-Koźla jest dziewiąta i traci do rywala cztery oczka. ZAKSA, jeśli myśli o czołowej ósemce, musi odrabiać straty z pierwszej rundy. Szczególnie jej końcówka oraz porażki z niżej notowanymi zespołami z Częstochowy i Chełma okazały się bolesne dla podopiecznych trenera Andrei Gianiego. Zgubione punkty mogą mieć kolosalne znaczenie dla końcowej klasyfikacji.
Jednak póki piłka w grze, wszystko jest możliwe. Niemal w każdej kolejce obserwujemy zaskakujące wyniki, a różnice w tabeli pomiędzy drużynami są niewielkie. Dla kibiców z Kędzierzyna-Koźla początek rundy rewanżowej jest dość optymistyczny. W pierwszym meczu urwali punkt mistrzom Polski z Lublina, a w poprzedniej kolejce pokonali w hali imienia Kazimierza Pietrzyka wyżej notowaną Skrę Bełchatów 3:1 (19:25, 31:29, 25:21, 25:18).
- W siatkówce wszystko jest możliwe. Wierzę, że druga runda będzie należała do nas i znajdziemy się w play-offach. Po to trenujemy i mamy ambicję, żeby znaleźć się w ósemce, a z meczu na mecz prezentować się coraz lepiej. Jestem dumny z drużyny, bo mieliśmy ciężki moment, ale przetrwaliśmy go. Myślę, że spokojnym treningiem powoli dochodzimy do optymalnej formy - przyznał po tym meczu Rafał Szymura, który otrzymał tytuł MVP.
- Ważne zwycięstwo, bo teraz musimy wszędzie łapać punkty, by zbliżyć się do czołowej ósemki. Cel na dzisiaj został wykonany i mam nadzieję, że taką walkę będziemy prezentować w kolejnych spotkaniach - dodał po spotkaniu ze Skrą Kamil Rychlicki.
Zdecydowanie gorzej drugą rundę rozpoczęli siatkarze Jastrzębskiego Węgla. Najpierw przegrali w Suwałkach 0:3 z coraz lepiej spisującą się ekipą Ślepska Malow, a 14 stycznia podopieczni trenera Andrzeja Kowala ulegli na "Torwarze" Projektowi Warszawa 1:3. Teraz będą chcieli przerwać tę serię, dlatego sobotni pojedynek będzie niezwykle ważny dla obu drużyn. ZAKSA w przypadku ewentualnego zwycięstwa znacznie zbliży się do ósemki. Natomiast jeśli wygrają miejscowi, odetchną, bo znów zwiększą dystans nad najgroźniejszym rywalem.
Przypomnijmy, że w pierwszej rundzie kędzierzynianie wygrali we własnej hali 3:0 (25:16, 25:23, 27:25). Jak będzie w rewanżu, przekonamy się w sobotnie popołudnie. Początek meczu w hali widowiskowo-sportowej przy ul. Jana Pawła II w Jastrzębiu-Zdroju o godz. 17.30. Ostatnie bilety można kupić w serwisie: www.abilet.pl. Transmisja w Polsacie Sport.
Jeśli ten tekst był dla Ciebie wartościowy, zasil nas kofeiną
![]()



















Napisz komentarz
Komentarze