W mediach społecznościowych Chóru Echo Kresów znalazło się takie oto, bardzo wymowne zdanie: Żałobny czas rozpostarł się nad naszym Chórem jak gradowa chmura.
Z wielkim smutkiem i wdzięcznością wspominamy naszą zmarłą 10 stycznia 2026 roku – byłą Prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Chóru "Echo Kresów" Janinę Makarewicz, kobietę niezwykłą, pozostawiającą po sobie ślad, którego nie da się zatrzeć.
Była osobą z klasą – w sposobie bycia, w słowie, w relacjach z ludźmi. Jednocześnie była „kolorowym ptakiem”: pełną energii, barwną, obecną całym sercem tam, gdzie działo się coś ważnego.
Konkretną w działaniu – potrafiła zamieniać pomysły w rzeczywistość. Słowną – jej słowo miało wartość i nigdy nie było rzucone na wiatr. Silną – nie tylko charakterem, ale i postawą wobec życia, wyzwań i odpowiedzialności, jaką brała na siebie. A przy tym wszystkim niezwykle ciepłą, życzliwą, uważną na drugiego człowieka.
Kochała życie – jego rytm, ludzi, wspólne chwile, codzienne i odświętne. Najważniejsza była dla niej rodzina, która była jej dumą, radością i źródłem siły. To właśnie z tej miłości brała energię do działania, odwagi do podejmowania decyzji i pogody ducha, którą zarażała innych.
Pozostanie w naszej pamięci jako osoba, która łączyła – ludzi, idee i serca. Jako liderka, ale przede wszystkim jako Człowiek. Z wdzięcznością za wspólną drogę, z szacunkiem i cichą tęsknotą – zachowujemy Ją w sercu – czytamy.
Niestety nie był to koniec smutnych wiadomości, gdyż Echo Kresów musiało pożegnać kolejną chórzystkę.
Z ogromnym smutkiem, ale i wdzięcznością za to, że była z nami, żegnamy naszą Drogą Koleżankę z chóru - Reginę Kubacką. Kresowiankę, urodzoną w Łucku, która przez 85 lat niosła w sobie siłę, pogodę ducha i miłość do muzyki. Była mocnym sopranem – Jej głos brzmiał pewnie i pięknie, a szczególne miejsce w Jej sercu miały „Ojczyste kwiaty”, które śpiewała z taką czułością, że zawsze poruszały nas do głębi.
Zawodowo nauczycielka szkoły specjalnej, z natury – nauczycielka wrażliwości. Zawsze uważna, pamiętająca o urodzinach i imieninach każdego z nas. A gdy wyciągała z torebki tabliczkę czekolady, wiedzieliśmy, że to Jej cichy sposób na okazanie serdeczności. Do końca ciekawa świata – uczyła się języków obcych, czytała, rozwiązywała krzyżówki, nieustannie ćwicząc umysł i serce. Była obecna: w chórze, wśród emerytów, w codziennym życiu.
Zostanie z nami w dźwiękach śpiewanych pieśni, w ciepłych wspomnieniach i w tej szczególnej ciszy, która pojawia się po odejściu kogoś bardzo ważnego. Dziękujemy Ci za wspólny czas, uśmiech i dobro. Będzie nam Ciebie bardzo brakowało. Jutro stawimy się na uroczystościach pogrzebowych. Spoczywaj w pokoju – czytamy.



















Napisz komentarz
Komentarze