Jak podkreślają organizatorzy, celem przedsięwzięcia jest reaktywacja tradycji tańca towarzyskiego, integracja uczestników przy muzyce tanecznej oraz zapewnienie atrakcyjnej rozrywki kulturalnej w godzinach wieczornych. Klub stawia na atmosferę dawnych dancingów, znane i lubiane przeboje oraz wspólną zabawę bez pośpiechu i klubowego zgiełku.
Z uwagi na charakter wydarzenia imprezy będą miały status zamknięty. Liczba miejsc zostanie ograniczona, a jedzenie będzie wliczone w cenę biletu. Klub informuje również, że udział bez wcześniejszej rezerwacji może okazać się niemożliwy.
Zapowiedź nowego cyklu spotkała się z bardzo pozytywnym odbiorem w mediach społecznościowych. Pod postem Klubu Kameleon pojawiło się wiele komentarzy osób, które podkreślają, że w mieście brakuje takich wydarzeń i z niecierpliwością czekają na pierwsze dancingi. Internauci zwracają uwagę, że to oferta skierowana nie tylko do młodzieży, ale także do tych, którzy chcą potańczyć przy muzyce, do jakiej bawili się przed laty.
„W końcu ktoś myśli racjonalnie, a nie tylko o młodzieży. My, wcześniej urodzeni, niestety nie mamy takich miejsc. Brawo! Trzymam kciuki.”
- napisała Bogusława Dudek.„Brakuje takich wydarzeń. Właściwie ich nie ma, więc zdecydowanie na tak.” - uważa Michalina Józefiak-Zdrenka.
„Jak najbardziej jest to potrzebne, bo nie ma się gdzie zabawić, jeśli chodzi o dancingi i taką muzykę, przy której kiedyś bawiliśmy się najlepiej. Skakanie to nie taniec.” - przyznaje Ela Ella.
Jak przekazał nam właściciel klubu, pierwsza impreza odbędzie się 24 kwietnia, tuż po świętach, a kolejna planowana jest na 29 maja. Podczas dancingów zagra zespół na żywo, a organizatorzy przygotowują specjalne menu. W wydarzeniach ma wziąć udział około 90 osób. Klub zapowiada, że po pierwszych spotkaniach oceni, jak nowa forma rozrywki przyjmie się wśród mieszkańców.



















Napisz komentarz
Komentarze