Już inauguracyjna partia sobotniego meczu w hali im. Kazimierza Pietrzyka rozgrzała kibiców. Od początku trwała wymiana ciosów. Oba zespoły ryzykowały w polu zagrywki i twardo grały na siatce. Prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie, ale żadna ze stron nie potrafiła odskoczyć przeciwnikowi (4:3, 5:7, 8:7, 13:14, 15:14, 16:18, 20:19). Nerwową końcówkę, w której nie brakowało błędów po obu stronach, lepiej wytrzymali gospodarza. Resovia pierwsza miał setbola (24:23), ale do remisu doprowadził Kamil Rychlicki. Za moment nasz atakujący posłał asa serwisowego, a w ostatniej akcji wykorzysta kontrę, i to ZAKSA objęła prowadzenie w meczu.
Po zmianie stron drużyna z Rzeszowa zagrała lepiej. Szybko przejęła inicjatywę i nie pozwoliła rozwinąć skrzydeł miejscowym. ZAKSA nie skończyła kilku swoich akcji i w pewnym momencie przegrywała już czterema punktami (10:14). Po błędzie Karola Butryna nasz zespół tracił tylko dwa oczka (17:19), ale w końcówce Resovia przyspieszyła (23:18). Dwa asy serwisowe Cezarego Sapińskiego zakończyły partię.
W trzecim secie role się odwróciły. Teraz to siatkarze z Kędzierzyna-Koźla narzucili rywalom swoje warunki. Gospodarze prowadzili od początku, a przy trudnych zagrywkach Karola Urbanowicza ich przewaga urosła do stanu 12:5! Resovia nie rezygnowała i po asie Danny'ego Demyanenko zbliżyła się na 10:14. Za chwilę tym samym odpowiedział Szymon Jakubiszak i było 16:10. Przyjezdni nie mieli nic do stracenia i ryzykowali w polu serwisowym. Po asach Jakuba Buckiego, a następnie Cezarego Sapińskiego, przegrywali już tylko 22:24. Jednak w tym momencie środkowy Resovii posłał piłkę w aut i ZAKSA objęła prowadzenie.
Podopieczni trenera Andrei Gianiego poszli za ciosem w kolejnej odsłonie. Niesieni głośnym dopingiem swoich kibiców grali kapitalnie i niemal wszystko im wychodziło. ZAKSA prowadziła od początku (4:1, 9:3). Gospodarze ofiarnie bronili i byli skuteczni na siatce. Po asie Rafała Szymury mieli już siedmiopunktową zaliczkę (13:6). Taki wysokiej przewagi (20:13) nie można było zmarnować i choć w końcówce zrobiło się nerwowo, bo rywale odrobili część strat (20:23 i 22:24), to komplet punktów został w Kędzierzynie-Koźlu!
ZAKSA: Rafał Szymura (15), Igor Grobelny (6), Szymon Jakubiszak (7), Karol Urbanowicz (11), Kamil Rychlicki (19), Quinn Isaacson (2), Mateusz Czunkiewicz oraz Mateusz Rećko (1), Marcin Krawiecki, Jakub Szymański
Resovia: Marcin Janusz (1), Karol Butryn (9), Klemen Cebulj (10), Danny Demyanenko (11), Artur Szalpuk (11), Cezary Sapiński (11), Erik Shoji oraz Paweł Zatorski, Jakub Bucki (15), Yacine Louati (2), Wiktor Nowak (1)
Jeśli spodobał Ci się ten tekst, zasil nas kofeiną
![]()














































































































Napisz komentarz
Komentarze