Pewnego wieczoru położył się spać nieświadomy, że obudzi się w zupełnie innej rzeczywistości. Dziś walczy o każdy kolejny dzień swojego życia.
W nocy doszło u mnie do ataku padaczki z bezdechami. Trafiłem do szpitala, a tam okazało się, że mam GUZA MÓZGU... To był glejak – bardzo złośliwy nowotwór, trudny przeciwnik. Przez lata nowotwór się zezłośliwił, powoli odbierając mi nadzieję na dalsze życie. Teraz jedyną nadzieją jest dla mnie leczenie nierefundowanym lekiem w USA. Rozpoczynam walkę na śmierć i życie... Niestety, jest ona warta aż pół miliona złotych.
Nie mam takich pieniędzy i nigdy mieć nie będę. Przez niemal połowę życia ratowałem życie innych pracując w Pogotowiu Ratunkowym. Dziś to ja proszę Was o pomoc! Ja wciąż bardzo chcę żyć... Ale bez Was nie dam sobie rady! - napisał w mediach społecznościowych Marek Niemiec.
Z początkiem tego roku Marek Niemiec rozpoczął leczenie w Fairfax (USA).
1 stycznia napisał w mediach społecznościowych:
Pilnie potrzebuję Waszej pomocy! Większego prezentu na Święta oraz na koniec 2025 roku już nie mogłem dostać! Rozpocząłem leczenie w Klinice w Stanach Zjednoczonych. Teraz potrzebuję Was jeszcze bardziej niż przedtem. To z jednej strony wspaniała wiadomość. Dostałem szansę na życie, z której bardzo chce skorzystać. Bez pieniędzy nie będę w stanie kontynuować terapii. Dostałem więc szansę, którą przez brak pieniędzy mogę stracić.
Dlatego proszę Was z całego serca o pomoc! Nie proszę o wiele, o choćby kilka złotych, o udostępnienie zbiórki dalej. Tylko w taki sposób będę w stanie zawalczyć o moje życie. Bez Was nie dam rady...
Na chwilę obecną (27 stycznia 2026 roku) zebrano 57 073 zł co stanowi 10,73% kwoty potrzebnej na leczenie. Przypomnijmy, całkowity koszt terapii, to ok. 500 tys. złotych.
Osoby chcące udzielić pomocy mogą to uczynić za pośrednictwem portal zbiórek charytatywnych www.siepomaga. Link poniżej.



















Napisz komentarz
Komentarze