Reklama
niedziela, 14 czerwca 2026 13:59
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Pierwszy samoobsługowy sklep w Kędzierzynie-Koźlu. Zdrowe produkty prosto od rolnika

W Kędzierzynie-Koźlu działa pierwszy samoobsługowy sklep z produktami prosto od rolnika. Znajduje się on przy ul. Damrota, na terenie targowiska miejskiego. Lokal usytuowany jest w centralnej części placu i łatwo go zauważyć dzięki dużemu, kolorowemu logo.
  • Źródło: Promocja
Pierwszy samoobsługowy sklep w Kędzierzynie-Koźlu. Zdrowe produkty prosto od rolnika

Punkt prowadzony przez Mariusza i Irenę Mrozków z Przedborowic funkcjonuje od listopada ubiegłego roku i - jak podkreślają właściciele - cieszy się coraz większym zainteresowaniem klientów.

Rodzina Mrozków od lat prowadzi gospodarstwo rolne Agro Sim w Przedborowicach. Uprawy znajdują się na polach w Gościęcinie, Przedborowicach oraz Ostrożnicy. Zebrane plony są przetwarzane na produkty, które można kupić w samoobsługowym sklepie przy ul. Damrota w Kędzierzynie-Koźlu, a także w sklepie rolno-ogrodniczym w Reńskiej Wsi przy ul. Kozielskiej 5a, który jest czynny od godziny 9.00 do 16.00. Zajmuje się nim Szymon Mrozek, syn właścicieli, który w 2023 roku przejął rodzinny biznes.

Zakupy w sklepie bezobsługowym cieszą się coraz większą popularnością. Z punktu można korzystać w godzinach pracy targowiska. Codziennie można tu znaleźć świeży towar. Choć dla wielu klientów taka forma zakupów jest nowością, obawy szybko ustępują pozytywnym doświadczeniom.

- Większość klientów na początku podchodzi do tego z dystansem, ale już po pierwszych zakupach są zachwyceni - mówi Mariusz Mrozek.

Sklep jest kameralny i komfortowy – zimą ogrzewany, a latem chłodzony, co sprawia, że zakupy są przyjemne o każdej porze roku.

W ofercie znajdują się m.in. makarony własnej produkcji, jajka od „szczęśliwych kur”, a także szeroki wybór warzyw: ziemniaki, cebula, por, seler, marchew czy pietruszka. Nie brakuje również przetworów w słoikach - sałatek, soków, dżemów czy ogórków.

- Wszystkie produkty pochodzą z naszego gospodarstwa, które prowadzimy od 28 lat. Dodatkowo w piątki i soboty jesteśmy obecni na targu na stoiskach numer 11 i 12. Jak tylko jest potrzeba to osobiście pomagamy klientom w zakupach - dodaje Mariusz Mrozek.

Zakupy w sklepie Mrozków są bardzo proste. Produkty są spakowane i wycenione. Klient wybiera towar, podlicza kwotę przy pomocy kalkulatora dostępnego w sklepie, a następnie płaci – gotówkę można wrzucić do specjalnej skrzynki przy drzwiach, istnieje również możliwość zapłaty BLIKIEM.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Agugu 09.02.2026 11:28
Taki sklep w Wiekszycach funkcjonuje juz kilka lat 🫡

Anka 02.02.2026 15:31
Myślę, że po wpuszczeniu do handlu żywności z MERCOSUR, wielu z nas będzie szukać takich punktów sprzedaży w mieście i jego okolicy. Rolnicy będą zmuszeni do takiej samoorganizacji, bo inaczej oni -brzydko mówiąc - zdechną z głodu, a my zaczniemy zdychać po zatruciach chemią, której w Europie już dawno się nie stosuje, albo nigdy nie została tu dopuszczona do stosowania! Lub po zatruciu żywnością z "bardzo długimi okresami przydatności", które już nie będą nadawać się do spożycia w normalnym świecie!! Nie bójmy się o tym mówić. Jestem już "osóbką" w dojrzałym wieku, pamietającą czasy "targowisk", na których można było kupić wszystko świeże, "PROSTO OD ROLNIKA", bo w sklepach nie było nic. A teraz to "nic" chcą nam zamienić na chłam z MERCOSUR, a rolników "puścić z żebraczymi torbami"!! Przyszedł taki czas, że trzeba zadbać o nasze wspólne dobro! Rolnicy po: 1) o dostarczenie nam zdrowej żywności, a my: po 2) o to żeby - nie jeść byle czego. I pilnować razem naszych wspólnych interesów. Ja chętnie pojadę do rolnika, "na wieś" po taką żywność!! Pozdrawiam wszystkich mieszczuchów wpuszczonych w MERCOSUR-owe maliny! Obawiam się natomiast tego, że nasze opresyjno -represyjne państwo spod znaku ue zrobi dużo, aby nam to uniemożliwić. Powinna zacząć działać "poczta pantoflowa" polegająca na tym, że osoby mające dojścia do rodzin rolników, którzy znaleźli w sytuacji zagrożonych bankructwem z niemożności sprzedawania handlowi produktów uprawy roli, będą puszczać znajomym w mieście, odpowiednią informację!! A ona już wtedy "pójdzie w świat"!! Pomóżmy sobie nawzajem!! A Redakcję proszę o opublikowanie tego postu!!

Mieszkaniec 28.01.2026 09:19
Super ale jak piszecie po zamknięciu targowiska jest to niemożliwe no to jak robić zakupy coś chyba nie działa jak powinno

Joanka 28.01.2026 08:30
Noo super pomysł. Nie wiedziałam o tym ale myślę, że to sie przyjmie.

wiem 28.01.2026 07:50
to nie jest pierwszy

Degustator benzenu 28.01.2026 05:41
Umiejscowienie na targu uniemożliwia a nie utrudnia zakupy. Z drugiej strony po co się chwalić że jest całodobowy. No nie jest

Brawo 27.01.2026 21:43
kompletnie o tym nie wiedziałem, od lat nie byłem na targu...

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: po co to komu niemaja na co kasy wydawac......... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 13:12 Źródło komentarza: DW 421 do rozbudowy. Powstanie także obwodnica Błażejowic i Łanów. ZDJĘCIA Autor komentarza: sugeruję Treść komentarza: wracaj do siebie za Bug... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 11:11 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: INGO Treść komentarza: Ale niemieckie pieniądze z unii europejskiej, to już inna sprawa. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 10:06 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Normalny człowiek stoi stabilnie na wyprostowanych nogach, gdzie szerokość rozstawu nóg równa się mniej więcej szerokości obręczy barkowej. Istnieją pozycje bardziej stabilne, „specjalne” np. pozycja z wykrokiem, pozycja z szerokim rozstawem nóg z ugięciem w kolanach (sztuki walki, sport). Na czymś takim jak hulajnoga człowiek nie ma żadnej stabilności, gdyż stoi „noga za nogą”, czyli w pozycji zupełnie nijakiej. Hulajnoga to był pojazd, a raczej zabawka, wymyślony dla biedaków, których nie było stać na rower i było to w czasach pokolenia urodzonego mniej więcej w połowie zeszłego wieku. Co się stało, że wymyślono takie coś, z napędem niezależnym (czyli bez popychania nogą jak sama nazwa wskazuje) i to pozwalającym osiągać prędkości kilkudziesięciu kilometrów na godzinę?! Rozumiem marketing, ale głupoty ludzi już nie. I tak samo głupoty ustawodawcy – takie coś powinno być zdelegalizowane! Władza rozpatruje kaski dla nieletnich na rowerach a o hulajnogach nic. Bezpieczniejsze byłyby już elektryczne wrotki czy rolki, ale nie chcę prowokować. A w ramach profilaktyki – podobny rajdowy as jednośladu przemykał codziennie ulicą Chrobrego w Koźlu w okolicach godziny 6:00. Wyeliminujcie go z ruchu zanim stanie mu się krzywda lub komu innemu. Chyba że to ten sam, co skończył w Azotach. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:58 Źródło komentarza: Śmierć 48‑latka na hulajnodze elektrycznej. Kluczowe ustalenia dopiero przed biegłym Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Artykuły z tymi kiepskimi techniczne i perspektywicznie zdjęciami wyglądają na klikbajty typu „wróżenie z fusów”. Równie dobrze można by powiedzieć, że zdjęcie przedstawia kamienicę w Kędzierzynie na rogu ul. Grunwaldzkiej i Al. Jana Pawła II, po lewej widać fragment dworca kolejowego w Kędzierzynie a po prawej nieistniejącą dzisiaj zabudowę. Te zdjęcia są kopiowane ze znanych portali, tam są opisy i nierzadko bzdurne. Po co to? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:24 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Jeszcze raz: żyłem w innych czasach – nauczyciel muzyki rzucał w uczniów pękiem kluczy albo napierniczał po rękach drewnianą linijką albo smyczkiem od skrzypiec, pani od rosyjskiego waliła uczniów po łbie książką z zamachu zza ucha, facet od wuefu był wyrafinowany – on uderzał nieosłonięte części ciała specjalnym węzełkiem zawiązanym na sznurku od gwizdka a gość od matematyki dawał karne prace resocjalizacyjne – zrzucanie koksu do kotłowni, sprzątanie liści z boiska, prace porządkowe w kotłowni. W dzisiejszych standardach wszyscy ci nauczyciele mieliby pewnie co najmniej poczwórne dożywocie, ale za to za ich czasów nie było takich hec, jak w pewnej szkole w Toruniu (2003r.) gdzie nauczycielowi włożyli kosz na śmieci na głowę i jeszcze filmik z tego „wydarzenia” nagrali, była dyscyplina i szacunek dla belfra. A jak który uczeń coś naprawdę poważnie nawojował i wezwali rodziców do szkoły, to potem w domu jeszcze rodzice poprawili. I finalnie wszyscy jakoś tak nieoczekiwanie wyrośli na nieskrzywionych psychicznie obywateli. A jak jest z chuchanymi milenialsami bąbelkami, to przekona się każdy, u którego pojawią się w miejscu pracy współcześni 25+. Nie żebym popierał przemoc w szkole, ale…. Może czasy dojrzały do tego, aby wszystkich uczniów traktować jako dzieci specjalnej troski a dla nauczycieli nałożyć obowiązek, oprócz kwalifikacji branżowych i pedagogicznych, posiadania kwalifikacji psychologicznych? ALBO W OGÓLE ZNIEŚĆ OBOWIĄZEK SZKOLNY I ZROBIĆ TYLKO PŁATNĄ EDUKACJĘ? W końcu kształcenie człowieka to towar. Chcesz mieć bezstresowo chowane, ale głupie dziecko – twoja rzecz i jego problem na przyszłość, może znajdzie robotę na szparagach w Niemczech, czy w szklarni w Holandii? Słyszał kto kiedy, aby rodzice jakiegoś Markusa, Brajana czy Dżesiki szli do mediów albo sądu ze skargą na prywatnego korepetytora taryfikującego 50 do 200PLN za godzinę? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:08 Źródło komentarza: Reportaż TVN „Uwaga!” przypomina sprawę z Mechnicy. Reakcje dyrekcji szkół były jednak zupełnie inne
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna