środa, 2 września 2026 02:04
Reklama
Reklama
Reklama

Kędzierzyn ucisza Sosnowiec i odwraca karty w play-off. ZDJĘCIA

TMHL Chemik Kędzierzyn-Koźle właśnie udowodnił, że tydzień w hokeju to cała wieczność. Po upokarzającej porażce 10:1, gdzie Chemik przypominał grupę ocalałych z katastrofy, a nie drużynę hokejową, w niedzielny wieczór w ArcelorMittal Park zobaczyliśmy ekipę gotową na wojnę. Wygrana 4:3 nad Warriors Sosnowiec to nie jest tylko kolejny wynik w tabeli. To manifestacja charakteru.
  • Źródło: TMHL Chemik Kędzierzyn-Koźle
Kędzierzyn ucisza Sosnowiec i odwraca karty w play-off. ZDJĘCIA

Tydzień temu Chemik grał w ośmiu, w tym z dwoma zawodnikami, którzy lód powinni oglądać co najwyżej z perspektywy szpitalnej sali. Wynik był brutalny. Ale w wczoraj?

Wczoraj (1 lutego) na lód wyjechało 11 wojowników. Dwie pełne formacje. To była inna krew, inna energia. Mecz zaczął się od wysokiego napięcia. Już w 5. minucie kapitan Chemika, Marek Stochaj, wylądował na ławce kar za uderzenie kijem. W powietrzu wisiało pytanie: czy demony sprzed tygodnia wrócą? Nic z tych rzeczy. Osłabiony Chemik przetrwał napór, a potem sam wyprowadził cios.

W 11. minucie Tadeusz Drabik otworzył wynik po asyście Tymona Górskiego. To był moment, w którym ArcelorMittal Park zrozumiał, że to nie będzie łatwy wieczór dla gospodarzy. Chemik grał hokej szybki, fizyczny i – co najważniejsze – pełnym składem.

Druga odsłona to był prawdziwy rollercoaster. Warriors próbowali odgryzać się bramkami, wprowadzając ataki na bramkę Jurka Kuziana, ale Kędzierzyn nie pozostawił tych ataków bez odpowiedzi. W 23. minucie Arkadiusz Grzesik po koronkowej akcji Stochaja i Hydzika wpakował krążek do siatki.

Wiara czyni cuda

„Tydzień temu wielu nas skreśliło. Graliśmy w ośmiu, ledwo łapiąc oddech” – mówił po meczu obrońca Grzegorz Kulik. „Wczoraj pokazaliśmy charakter Chemika. Gdy jesteśmy w pełnej gotowości, z nami nie ma żartów”.

Trzecia tercja, czyli decydujące starcie przyniosło najwięcej emocji. W 35. minucie na lodzie zawrzało. Tomasz Żak z Warriors Sosnowiec stracił panowanie nad sobą w starciu z Wojciechem Czernikiem. Pachniało bójką, ale Czernik pokazał mistrzowski spokój – odpuścił szarpaninę, by uderzyć tam, gdzie boli najbardziej.

Gdy Żak siedział na karze, Chemik założył hokejowy zamek. Zamknęli rywali w ich tercji, krążek krążył jak podłączony pod prąd, aż w końcu Czernik wykorzystał przewagę i wprowadził „gumę” do bramki.

Ostatnie słowo należało jednak do człowieka, który ten mecz zaczął na ławce kar. W 42. minucie kapitan Chemika Marek Stochaj dostał genialne podanie od Jarosława Hydzika i i huknął pod poprzeczkę, ustalając wynik na 4:3.

„To zwycięstwo dedykuję całej drużynie” – mówił dumny Stochaj. „Wynik 4:3 nie oddaje w pełni przebiegu spotkania – ich bramkarz po prostu zamurował bramę i opierał się naszej kanonadzie”

.Tymczasem w bramce Chemika Jerzy Kuzian mógł wreszcie poczuć się pewnie. „Ostatnio czułem się jak na strzelnicy, więc te trzy bramki wczoraj to dla mnie niemal jak wakacje!” – podsumował z uśmiechem Kuzian.

Chemik dalej w walce o zwycięstwo w 2. lidze PALH!

Chemik nie tylko wyrównał stan rywalizacji. Oni odzyskali duszę i pewność siebie. Zmobilizowanie jedenastu graczy zmieniło w maszynę do wygrywania play-offów. Warriors Sosnowiec, mimo posiadania świetnego bramkarza, dostali lekcje pokory od doświadczonych hokeistów z Kędzierzyna-Koźla.

Teraz cała presja spoczywa na barkach Warriors. Mecz numer trzy zdecyduje o wszystkim – albo Chemik dokończy to dzieło zniszczenia, albo Sosnowiec znajdzie sposób na „chemiczną” nawałnicę. Decydujące starcie w Chemik vs. Warriors wkrótce - liga ustala termin dodatkowego spotkania.

Zainteresowani mogą poniżej zobaczyć relację z tego emocjonującego spotkania.  

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Topór Treść komentarza: To małżeństwo zamordowane 2 października 1947 roku Jan I Wiktoria Ptak przez biega który uciekł z więzienia gdy spali zarobal ich siekiera od dekady dom stoi pusty Data dodania komentarza: 1.09.2026, 23:30 Źródło komentarza: Mroczne sekrety opuszczonego domu nad Odrą. WIDEO Autor komentarza: Topór Treść komentarza: Jan I Wiktoria Ptak zostali zamordowani 2 października 1947 r przez zbiega który uciekł z więzienia..zabił ich gdy spali sypialni siekira Data dodania komentarza: 1.09.2026, 23:27 Źródło komentarza: Mroczne sekrety opuszczonego domu nad Odrą. WIDEO Autor komentarza: Anonim Treść komentarza: Zabezpieczyć DNA sprawcy, również na psie ofiary. Możliwe że atakował sprawcę. Data dodania komentarza: 1.09.2026, 22:40 Źródło komentarza: Zbrodnia w Kędzierzynie-Koźlu. Kobiecie zadano przynajmniej trzy ciosy. Wyszła z psem na spacer Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: Nie miną 2 miesiące i przyjdą patusy miejscowe albo ujazdowskie "otagować" kogo kochają lub co policji gdzie trzeba wsadzić. Po co marnujecie pieniądze? Wybudujcie tym ciapatym co ich do nas ściągacie bloki gdzieś poza cywilizacją i niech tam gniją. Data dodania komentarza: 1.09.2026, 22:26 Źródło komentarza: Miasto odrestaurowało portyk dawnego pałacu w Sławięcicach. ZDJĘCIA Autor komentarza: xD Treść komentarza: W jakim celu? Data dodania komentarza: 1.09.2026, 22:23 Źródło komentarza: Miasto odrestaurowało portyk dawnego pałacu w Sławięcicach. ZDJĘCIA Autor komentarza: Zgredzik Treść komentarza: Co na stare lata emocji brakowało ? Data dodania komentarza: 1.09.2026, 22:21 Źródło komentarza: 66-latek przewrócił się na hulajnodze elektrycznej. Interweniowała policja i karetka pogotowia
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama