Pierwsza partia spotkania 21. kolejki w Suwałkach była wyrównana. Gospodarze odskoczyli na 8:5, gdy Joaquin Gallego popisał się pojedynczym blokiem, a Henrique Honorato wykorzystał kontrę. Trener Andrea Giani wziął czas, a po wznowieniu gry jego zawodnicy szybko wyrównali (as Kamila Rychlickiego i autowy atak Bartosza Filipiaka). Od tego momentu raz jeden, raz drugi zespół wychodził na minimalne prowadzenie (9:10, 14:14, 15:16, 18:17). Przy stanie 19:19 dwie akcje blokiem wygrał Karol Urbanowicz - najpierw zatrzymał Jana Nowakowskiego, a za moment Henrique Honorato, i ZAKSA miała dwupunktową zaliczkę. Ślepsk nie odrobił już tej straty, a zwycięski punkt zdobył ze środka Szymon Jakubiszak.
W kolejnym secie drużyna z Kędzierzyna-Koźla zagrała koncertowo. Dobra zagrywka i świetna gra blokiem zrobiły kolosalną różnicę. Ślepsk prowadził tylko przez moment (3:2). Później seria trzech bloków z rzędu na Bartoszu Filipiaku, as serwisowy Igora Grobelnego i kolejny blok na atakującym z Suwałk sprawiły, że ZAKSA zbudowała przewagę (8:4). Po punktowej zagrywce Rafała Szymury było 12:7. Gospodarze zbliżyli się jeszcze na trzy oczka (10:13), ale potem kędzierzynianie przyspieszyli. Błędy podopiecznych trenera Dominika Kwapisiewicza i dwa asy Karola Urbanowicza powiększyły prowadzenie (15:10, 20:12). Kolejny blok Szymona Jakubiszaka na Bartoszu Filipiaku oraz celna zagrywka Kamila Rychlickiego zwiększyły przewagę do 10 punktów (23:13). Ostatnią akcję skończył Igor Grobelny.
Po zmianie stron gospodarze prezentowali się zdecydowanie lepiej. Wzmocnili zagrywkę, dobrze bronili i wykorzystywali kontry. Dobre zmiany dali Jakub Kubacki i Antoni Kwasigroch. Z kolei zespół po drugiej stronie siatki miał słabsze przyjęcie i stracił skuteczność w pierwszej akcji. Ślepsk, przy serii potężnych zagrywek Bartosza Filipiaka, objął prowadzenie 8:5. ZAKSA jeszcze wyrównała na 9:9, po tym jak kontrę wykorzystał Kamil Rychlicki. Później inicjatywę przejęli siatkarze z Suwałk, którzy wygrywali kolejne akcje i budowali przewagę (13:10, 20:15). Po autowym ataku Igora Grobelnego było już 22:16 dla miejscowych. Kędzierzynianie zbliżyli się jeszcze na 20:23, ale końcówka należała do rywali, którzy przedłużyli spotkanie.
Niestety, sprawdził się czarny scenariusz tego sezonu: zespół z Kędzierzyna-Koźla nie potrafi zamknąć meczu w trzech setach. Nikt nie wie dlaczego, ale podopieczni trenera Andrei Gianiego w trakcie jednego spotkania potrafią grać znakomicie, by później zupełnie zatracić swój styl. I tak było teraz. Ślepsk się rozegrał, a ZAKSA wyraźnie przygasła. W czwartej odsłonie gospodarze prowadzili od początku (4:1, 6:3, 12:8, 15:11, 20:14). Niewidoczny w dwóch pierwszych setach Bartosz Filipiak prezentował się znakomicie, a mocno wspierał go Henrique Honorato. Po drugiej stronie siatki nikt nie podjął rękawicy i suwałczanie pewnie zwyciężyli.
O losach meczu rozstrzygnął tie-break. Lepiej rozpoczęli goście, którzy objęli prowadzenie 4:1 i 6:3, ale w tym momencie ZAKSA stanęła, a przeciwnik wygrał kilka akcji z rzędu i wyszedł na 7:6. Po asie serwisowym Antoniego Kwasigrocha było 9:7. Nasza drużyna doprowadziła do remisu i rozgorzała twarda walka o każdy punkt. O losach pojedynku przesądziła zacięta końcówka. Miejscowi pierwsi mieli piłki setowe (14:13, 16:15), ale nastąpiło przełamanie i to kędzierzynianie byli bliżej zwycięstwa (17:16, 19:18). Jednak szczęście uśmiechnęło się do gospodarzy, a bohaterem okazał się Henrique Honorato, który przy stanie 19:19 popisał się dwoma asami serwisowymi i dwa punkty zdobył zespół z Suwałk. ZAKSA dopisała do swojego konta tylko oczko, co w kontekście walki o play-off nie jest zadowalającym wynikiem.
Ślepsk: Bartosz Filipiak (26), Asparuh Asparuhov (4), Jan Nowakowski (4), Joaquin Gallego (9), Henrique Honorato (23), Kamil Droszyński (2), Bartosz Mariański (libero) oraz Jakub Kubacki, Antoni Kwasigroch (9), Damian Wierzbicki
ZAKSA: Rafał Szymura (15), Igor Grobelny (9), Szymon Jakubiszak (10), Karol Urbanowicz (14), Kamil Rychlicki (30), Marcin Krawiecki (1), Mateusz Czunkiewicz oraz Quinn Isaacson (1), Mateusz Rećko (2), Jakub Szymański (3)


















Napisz komentarz
Komentarze