Jak wynika z ankiety Fundacji Espero – Nadzieja dla Dzieci, 75 proc. rodziców dzieci przewlekle chorych i z niepełnosprawnościami nie wie, gdzie szukać pomocy ani jakie świadczenia im przysługują. Na Opolszczyźnie problem pogłębiają długie kolejki do specjalistów i ich niedobór. Według raportu fundacji, w Opolu na pierwszą wizytę w poradni dla dzieci z autyzmem w ramach NFZ czeka się nawet sześć miesięcy, a kwalifikacja do terapii zajęciowej trwa od trzech do pięciu miesięcy. W publicznych placówkach w stolicy regionu pracuje mniej niż pięciu kardiologów dziecięcych zajmujących się wrodzonymi wadami serca. Rodzice z mniejszych miejscowości, w tym z powiatu kędzierzyńsko-kozielskiego, często zmuszeni są do dojazdów do Opola lub korzystania z prywatnych wizyt. Prywatna terapia to koszt nawet 200 zł za godzinę, podczas gdy zasiłek pielęgnacyjny wynosi 215,84 zł miesięcznie. Nic dziwnego, że 70 proc. rodziców czeka na wizytę u specjalisty co najmniej trzy miesiące, a dwóch na trzech przyznaje, że brak terminów lub koordynacji pogorszył stan zdrowia dziecka.
Problemy systemowe odbijają się również na zdrowiu psychicznym opiekunów. Blisko 9 na 10 rodziców doświadczyło w ostatnim roku kryzysu psychicznego, a dostęp do publicznej pomocy psychologicznej jest ograniczony. Fundacja Espero postuluje powołanie Rzecznika Rodziców i Opiekunów Dzieci z Niepełnosprawnościami oraz stworzenie centralnego i wojewódzkich punktów koordynacji wsparcia. Rzecznik miałby interweniować w sprawach rodzin, pilnować praw rodziców i pomagać w poruszaniu się po systemie ochrony zdrowia i pomocy społecznej.
- Rodziny z Opolszczyzny, zwłaszcza z mniejszych powiatów, są dziś pozostawione same sobie. Potrzebują jednego miejsca, które realnie pomoże im w leczeniu, formalnościach i kryzysach - podkreśla Patrycja Rudnicka, prezes Fundacji Espero. Pomysł popiera ponad 90 proc. ankietowanych rodziców.
Pełny raport fundacji do pobrania poniżej.



















Napisz komentarz
Komentarze