Siatkarze z Kędzierzyna-Koźla w poprzedniej kolejce przegrali przed własną publicznością z Indykpolem AZS Olsztyn 1:3 (25:16, 28:30, 22:25, 33:35). Gospodarze mieli swoje szanse na zdobycie punktów, ale ich nie wykorzystali. Po pewnie wygranym pierwszym secie wypuścili z rąk drugą partię, roztrwaniając dużą przewagę (prowadzili 21:15 i 24:20). Później pojawiła się jeszcze okazja na doprowadzenie do tie-breaka, jednak ostatecznie to rywale zdobyli komplet punktów.
- Po raz kolejny nie wykorzystaliśmy szans, które mieliśmy w tym meczu. Pierwszy set ułożył się po naszej myśli – dobrze zagrywaliśmy i pewnie zwyciężyliśmy. Zmiany w ekipie gości wpłynęły na ich lepszą grę. Nam spadło skupienie, zaczęliśmy słabiej serwować i nasza gra przestała się układać. W czwartej partii mogliśmy doprowadzić do tie-breaka. Mieliśmy piłki na skończenie akcji, ale ich nie wykorzystaliśmy. Nie wiem, co musimy zrobić, żeby to poprawić. Musimy wierzyć, że ta gra zacznie wyglądać pozytywnie i normalnie – na to liczę - skomentował spotkanie kapitan Rafał Szymura, który mimo problemów zdrowotnych pojawił się na parkiecie i próbował pomóc kolegom.
W sobotę podopiecznych trenera Andrei Gianiego czeka jeszcze trudniejsze zadanie, gdyż rywalem będzie wicelider z Warszawy. PGE Projekt dwa ostatnie spotkania rozgrywał we własnej hali z drużynami z końca tabeli. Najpierw sensacyjnie przegrał 0:3 ze Stilonem Gorzów, a następnie pokonał 3:1 walczącą o utrzymanie drużynę Steam Hemarpol Politechniki Częstochowa. Siatkarze ze stolicy zajmują drugie miejsce w tabeli ze stratą czterech punktów do lidera z Zawiercia. ZAKSA jest dziewiąta i bardzo potrzebuje punktów, by zbliżyć się do czołowej ósemki. W przypadku porażki awans do rundy play-off będzie jednak praktycznie poza ich zasięgiem.
- Będziemy walczyć. Projekt to bardzo dobra drużyna. Na pewno będą chcieli dobrze wypaść przeciwko nam, zwłaszcza że również potrzebują punktów. Myślę, że kluczowymi elementami do zwycięstwa będą zagrywka i przyjęcie. Po drugiej stronie siatki jest trzech bardzo dobrych przyjmujących, więc będziemy musieli zaryzykować zagrywką, aby odrzucić ich od siatki - zapowiada Igor Grobelny. - Nie możemy patrzeć na to, w jakiej dyspozycji jest rywal, czy jest zmęczony, bo rozegrał więcej spotkań. To końcówka drugiej rundy i każdy walczy o punkty. Dla nas bardzo ważne jest, by znaleźć się w play-offach, a nikt punktów łatwo nam nie odda, więc będziemy musieli dać z siebie maksimum - dodał przyjmujący ZAKSY.
Mecz ZAKSY Kędzierzyn-Koźle z PGE Projektem Warszawa odbędzie się w sobotę, 28 lutego, o godz. 14.45. Transmisja w Polsacie Sport.


















Napisz komentarz
Komentarze