Ten sukces to znak, że polska kinematografia przestała być peryferiami względem reszty świata. Oczywiście wcześniej zdarzało się, że jakiś film odniósł sukces artystyczny i zdobył nagrodę na ważnym festiwalu, jednak zwykle nie przekuwało się to na sympatię masowych odbiorców. Wraz z pojawieniem się globalnych platform streamingowych, takich jak Netflix, ten stan zaczął się zmieniać—polskie produkcje zyskały dostęp do międzynarodowej widowni na niespotykaną dotąd skalę.
Fakty na temat Heweliusza
Serial obrazuje historię promu Jan Heweliusz, który zatonął w nocy z 13 na 14 stycznia 1993 r. Głównym wątkiem nie jest jednak sama katastrofa, ale działanie różnych układów i próby zamiecienia prawdy pod dywan. W tej katastrofie zginęło 55 osób, a uratowało się tylko 9.
Serial nie ma charakteru dokumentu i zawiera w sobie wiele fikcji, jednak przez wielu jest chwalony za ukazanie realiów lat 90.
Źródła sukcesu serialu „Heweliusz”
Co zatem sprawiło, że serial „Heweliusz” trafił pod przysłowiowe strzechy na całym świecie i spodobał się nie tylko jurorom ważnych międzynarodowych festiwali? Jego sukces jest naprawdę duży, ponieważ ten dramat historyczny znalazł się w TOP 10 w ponad 70 krajach.
Oto najważniejsze przyczyny.
Inwestycja na niespotykaną dotąd skalę
Szacuje się, że Netflix zainwestował w ten serial ponad 60 mln zł, co jak na polskie realia jest kwotą niebagatelną. W jego powstaniu wzięło udział ponad 2500 firm i setki statystów. Dzięki temu rozmach tej produkcji można porównywać z filmami hollywoodzkimi.
Globalny zasięg i działanie algorytmów
Gdy Netflix zamieszcza na swojej platformie jakiś serial, od razu jest on dostępny dla widzów w większej części naszego globu. W tym przypadku produkcję tę w jednym momencie mogli obejrzeć ludzie z prawie 200 krajów.
To duża zmiana w porównaniu z erą przed streamingiem, kiedy polskie produkcje docierały za granicę z wielomiesięcznym opóźnieniem—lub wcale. Jeszcze kilka lat temu widzowie zainteresowani polskim kinem musieli korzystać z VPN, by uzyskać dostęp do treści niedostępnych w ich regionie. Dziś globalne premiery sprawiają, że takie obejścia stają się coraz mniej potrzebne.
Dodatkowym elementem są algorytmy, które sprawiają, że serial wyświetla się jako polecany. Wszystko to sprawiło, że znalazł się on na 4. miejscu globalnej listy seriali nieanglojęzycznych. Zasięg tej produkcji jest zatem niespotykany, jeśli chodzi o polską kinematografię.
Lokalizacja treści
Serial został dostosowany do widzów w każdym kraju. Przygotowano zarówno wersje z napisami, jak i dubbingiem. Dzięki temu bez przeszkód mogli go oglądać widzowie w nawet egzotycznych krajach.
Uniwersalna tematyka
Netflix zainwestował pieniądze w serial, którego tematyka od dawna przyciąga widzów na całym świecie i jest gwarantem sukcesu. Mamy tu katastrofę, ludzki dramat i walkę o sprawiedliwość, czyli coś, co zapewniło sukces niejednej produkcji.

Polak potrafi
Oczywiście, bez zasięgu i inwestycji Netflixa sukces „Heweliusza” nie byłby możliwy. Fakty są jednak takie, że serwis ten nie zainwestowałby tak ogromnych pieniędzy oraz nie umożliwił dotarcia do tak dużej liczby odbiorców przedsięwzięciu, w które nie wierzy. Osiągnięcie przez ten serial tak dobrego wyniku jest zatem przede wszystkim efektem pracy polskich filmowców.
Pokazuje to, że nie jesteśmy już w ogonie świata, jeśli chodzi o kinematografię. Nasze filmy mogą już nie tylko podbijać serca wąskiej grupy jurorów, ale też stawać się ogólnoświatowymi hitami. Wcześniej była to sytuacja niespotykana.
Zdarzało się, że filmy osiągały sukces artystyczny, jako wybitne dzieła filmowe, jednak nigdy wcześniej nie mieliśmy na koncie superprodukcji, które w niczym nie ustępują hollywoodzkim blockbusterom. To bardzo dobry prognostyk i znak, że takie sukcesy polska kinematografia będzie odnosić coraz częściej.


















Napisz komentarz
Komentarze