Reklama
wtorek, 21 kwietnia 2026 23:49
Reklama
Reklama nad jeziorkiem kobylice
Reklama
Reklama

Czy koniom ze stadniny na wyspie dzieje się krzywda?

W internecie pojawiły się informacje na temat reaktywowanego ośrodka jeździeckiego na kozielskiej wyspie, w którym rzekomo dochodziło do różnych nieprawidłowości. W sieci na dzierżawcę stadniny wylała się porażająca wręcz fala hejtu. Czy słusznie?
Czy koniom ze stadniny na wyspie dzieje się krzywda?
Zarządca stadniny Paweł Marcinkowski zapewnia, że dba o konie

Do redakcji „Lokalnej” zgłosiła się młoda kobieta, która pół roku temu oddała w dzierżawę kozielskiej stadninie trzy swoje konie. Stwierdziła, że zwierzęta te były tam zaniedbywane, głodzone i zostały okaleczone. Przysłała nam ich zdjęcia.

- Szukałam miejsca dla moich koni, bo w poprzednim przeszkadzały sąsiadom. Wystawiłam ogłoszenie na OLX i odezwał się do mnie pan Paweł z Kędzierzyna-Koźla, proponując mi dzierżawę koni. Kiedy zwierzęta trafiły do jego stadniny, zaczęły się z nim problemy: wydzwaniał i wypisywał, że chce pieniędzy za ich leczenie. Miał wziąć je na rok, ale po sześciu miesiącach je odebrałam, bo miałam dość. Chciał ode mnie 10 tys. zł. Straszył, że jak nie otrzyma pieniędzy, to nie dostanę koni. Przyjechałam po nie i się załamałam. Były wychudzone, okaleczone, miały krzywe i spuchnięte nogi - mówi Wiktoria Brzychcy, właścicielka trzech koni.

Sprawa została poruszona w portalu internetowym ratujkonie.pl, gdzie apelowano o ostrożność i niekorzystanie z takich wątpliwych miejsc.

W internecie zarządca stadniny został obrzucony błotem, choć nikt z komentujących nie zadbał o to, by najpierw zweryfikować wiarygodność tych doniesień i wysłuchać drugiej strony. Zarówno właścicielka koni, jak i zarządca stadniny przedstawili opinie swoich weterynarzy. Obie były sprzeczne. Zasięgnęliśmy więc opinii powiatowego lekarza weterynarii.

- Otrzymaliśmy zgłoszenie, że coś złego dzieje się w stadninie na wyspie, i jeszcze tego samego dnia udaliśmy się tam z kontrolą. Nie potwierdzam, by znęcano się nad końmi, więc nie było powodu, aby je odebrać właścicielowi stajni. Nasza wizyta była niezapowiedziana. Owszem, stwierdziliśmy kilka nieprawidłowości, na które zwróciliśmy uwagę, i wydaliśmy zalecenia. Za jakiś czas planujemy wybrać się z kolejną kontrolą. Natomiast nie widziałam wszystkich koni, które były tam wcześniej. Nie mogę więc ocenić, czy wszystko było z nimi w porządku - mówi Marzena Gambal z Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Kędzierzynie-Koźlu.

O zdarzeniu rozmawialiśmy z zarządcą stadniny na kozielskiej wyspie.

- Zacznijmy od tego, że po rozmowie z panią Wiktorią Brzychcy miały do mnie trafić trzy konie, których ona jest właścicielem - tak oświadczyła. Tymczasem trafiły cztery. Dopiero gdy przejrzałem paszporty - końskie dokumenty tożsamości - zauważyłem, że w żadnym nie widnieją dane pani Wiktorii Brzychcy. Dodatkowo czwarty koń miał dane jeszcze innej osoby niż trzy pierwsze. Jego właścicielka mieszka w Anglii i oddała klacz w dzierżawę pani Wiktorii. Koń przyjechał wychudzony, miał okaleczone nogi i wyglądał bardzo źle. Zresztą pozostałe trzy również. Właścicielce czworonoga, która widniała w dokumentach, wysłałem zdjęcia. Była w szoku. Nawet nie wiedziała, że koń trafił do kogoś innego - mówi Paweł Marcinkowski, który po konsultacjach z weterynarzami i kowalem rozpoczął leczenie wszystkich czterech schorowanych zwierząt.

Właścicielka po odbiór koni przyjechała do Kędzierzyna-Koźla 1 lutego. Na miejscu pojawiła się też policja.

O tym, co wydarzyło się tego dnia w stadninie i więcej o sprawie, przeczytacie w aktualnym wydaniu "Nowej Gazety Lokalnej" (czytaj E-WYDANIE)

 

 

 


Jedno ze zdjęć wysłanych do nas przez panią Wiktorię

Jedna ze stajni na kozielskiej wyspie


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: JacekTreść komentarza: Gdyby nie niemiecki imperializm to dalej mieliby te wszystkie pałace. Przegrali w jedną wojnę wszystkie swoje zdobycze z 250 lat podbojów.Data dodania komentarza: 21.04.2026, 23:04Źródło komentarza: „Niebiański” kolor zachował się na starym murze w okolicach dawnego pałacu Flemminga. VIDEOAutor komentarza: JacekTreść komentarza: Ciekawostka. Jak opowiesz po śląsku nawet najśmieszniejszy kawał na świecie to straci wszystko. Świerszcze grają. Sprawdźcie sami.Data dodania komentarza: 21.04.2026, 23:00Źródło komentarza: Pan Babcia na IX Powiatowym Konkursie Gwary Śląskiej „Godej po naszymu”. ZDJĘCIAAutor komentarza: AgaTreść komentarza: Czemu Pan Babcia a nie Pan Dziadek skoro to facet? Wszystko fajnie ale po co zaś robi chlop za baba? Już wszędzie, na z kożdym kroku tak musi być? Downij na Śląsku tak nie było. Chlop był chlopym a baba babom a babcia babciom i niech tak łostanie. Niech se "Pan Babcia" poszuko jako fajno frelka i niech łona gro Babcia łon Dziadka. Czyż ni mom racji?Data dodania komentarza: 21.04.2026, 22:59Źródło komentarza: Pan Babcia na IX Powiatowym Konkursie Gwary Śląskiej „Godej po naszymu”. ZDJĘCIAAutor komentarza: PopTreść komentarza: Zgadzam się. Wiele zła się tam dzieje od lat!Data dodania komentarza: 21.04.2026, 22:47Źródło komentarza: Jak ktoś jeszcze raz trzaśnie szafką, to trzasnę w łeb! - powiedziała nauczycielka i uderzyła uczniaAutor komentarza: ŚwiadekTreść komentarza: Ta jasne. Wina szkoły jest ewidentna. Skoro instytucje zawodzą to media nagłaśniają patologię.Data dodania komentarza: 21.04.2026, 22:44Źródło komentarza: Jak ktoś jeszcze raz trzaśnie szafką, to trzasnę w łeb! - powiedziała nauczycielka i uderzyła uczniaAutor komentarza: ŚwiadekTreść komentarza: Napisał dyrekcja lub jej pochlebcy! 😅Data dodania komentarza: 21.04.2026, 22:41Źródło komentarza: Jak ktoś jeszcze raz trzaśnie szafką, to trzasnę w łeb! - powiedziała nauczycielka i uderzyła ucznia
zachmurzenie małe

Temperatura: 6°C Miasto: Kędzierzyn-Koźle

Ciśnienie: 1021 hPa
Wiatr: 10 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama