Dodatkowo, jak ustalili funkcjonariusze, nie powinni w ogóle prowadzić pojazdów.
Prowadzone 9 marca działania były prowadzone na terenie całego województwa opolskiego. Policjanci kontrolowali stan trzeźwości kierowców oraz sprawdzali, czy nie prowadzą oni pojazdów pod wpływem środków odurzających. Jednym z punktów kontroli był rejon Zalesia Śląskiego, gdzie mundurowi zatrzymali aż pięciu kierujących po alkoholu.
Wśród nich był 42-letni mieszkaniec Kędzierzyna-Koźla, który kierował oplem. Badanie alkomatem wykazało u niego niespełna pół promila alkoholu. To jednak nie wszystko. Podczas sprawdzenia w policyjnych systemach informacyjnych okazało się, że mężczyzna miał cofnięte uprawnienia do kierowania pojazdami, a mimo to zdecydował się usiąść za kierownicą.
Kolejnym zatrzymanym był 24-letni kierowca forda, również mieszkaniec Kędzierzyna-Koźla. Jak informuje policja, on także prowadził pojazd pod wpływem alkoholu i bez wymaganych uprawnień.
Wśród zatrzymanych znalazł się także 57-letni kierowca ciężarowego volvo z powiatu krapkowickiego, który prowadził 40-tonowy zestaw pojazdów, mając około pół promila alkoholu w organizmie.
Najbardziej nieodpowiedzialnym z zatrzymanych okazał się jednak 37-letni mieszkaniec gminy Strzelce Opolskie. Policjanci ruszyli za nim po zgłoszeniu, z którego wynikało, że nietrzeźwy mężczyzna porusza się oplem. Patrol szybko namierzył i zatrzymał pojazd. Od kierowcy wyczuwalna była silna woń alkoholu, miał bełkotliwą mowę i problemy z utrzymaniem równowagi. Badanie wykazało ponad 3 promile alkoholu. Dodatkowo nie posiadał uprawnień do kierowania. Jego samochód został odholowany na parking strzeżony.

















Napisz komentarz
Komentarze