- Jakie trzy najważniejsze cele rozwojowe gmina chce osiągnąć do 2029 roku i jakie konkretne wskaźniki – na przykład liczby, terminy, etapy – będą świadczyć o ich realizacji?
- Przede wszystkim naszym głównym celem jest sprawić, by nasza gmina nadal była miejscem atrakcyjnym do zamieszkania, edukacji, pracy i prowadzenia biznesu. Chcemy to nadal robić poprzez sukcesywne uzbrajanie kolejnych terenów wyznaczonych pod zabudowę, dbanie o naszą infrastrukturę, racjonalne planowanie przestrzenne i rozwój naszej infrastruktury: komunalnej, oświatowej, rekreacyjnej, drogowej. Ważnym celem w tym kontekście jest też ciągła poprawa stanu naszego środowiska naturalnego – czy to poprzez działania na rzecz zmniejszania niskiej emisji (likwidacja „kopciuchów”, polepszanie stanu infrastruktury drogowej), dążenie do pełnego skanalizowania gminy czy zmniejszenie jej energochłonności (obniżanie kosztów energii i jej tańsze pozyskiwanie).
Ważne jest też tworzenie żywej i aktywnej wspólnoty lokalnej, dumnej ze swojej małej ojczyzny, zaangażowanej w jej rozwój, ale też w dbałość o lokalne dziedzictwo, nietraktującej gminy tylko jako sypialni z ładnym widokiem. Wokół tych celów krążą liczne nasze działania w ostatnich latach, ale też tych, które są przed nami.
- Które trzy inwestycje są dla pana absolutnie kluczowe w latach 2026–2028 i z jakiego powodu właśnie te mają pierwszeństwo przed pozostałymi?
- Gdybym miał wymienić trzy najważniejsze inwestycje na te ostatnie trzy lata mojej kadencji, to z pewnością wymieniłbym hurtem wszystkie te związane z pełnym skanalizowaniem gminy, szczególnie Mechnicy, która jest skanalizowana w ok. 30-40%, i Kamionki. Ale też innych pomniejszych białych plam kanalizacyjnych. Ma to kapitalne znaczenie dla komfortu życia mieszkańców i stanu środowiska naturalnego. W ostatnich ponad siedmiu latach skanalizowaliśmy Dębową, Poborszów i część Mechnicy, więc nasz cel na kolejne trzy lata jest dość realny.
Kolejną kluczową inwestycją, a raczej grupą inwestycji, są te związane z naszą oświatą. Zarówno w kontekście poprawy stanu obiektów, poszerzenia bazy edukacyjnej, jak i zmniejszenia jej energochłonności. Dlatego planujemy m.in. modernizację sali gimnastycznej w Reńskiej Wsi (2026 r.), budowę sali w Większycach (2026/27), termomodernizację szkoły w Większycach i Długomiłowicach (2027/28) czy kilka mniejszych zadań w tym obszarze. Wszystko, by naszym dzieciom uczyło się lepiej, z lepszym efektem dla środowiska naturalnego i mniejszymi stratami energii.
Trzecią kluczową grupą inwestycji są te związane z rewitalizacją różnych terenów, miejsc, które mogą, czy powinny być wizytówką gminy. Udało się już wiele zrobić, jak chociażby wybudować ścieżkę rowerową na nieczynnym torowisku, odrestaurować i nadać nowe funkcje dawnemu dworcowi kolejowemu w Reńskiej Wsi czy rozpocząć zagospodarowanie terenów pokolejowych. Teraz przed nami duże zadanie dokończenia tego dzieła, a mianowicie odrestaurowanie drugiego dworca – w Długomiłowicach i zagospodarowanie na cele rekreacyjne sporych terenów pokolejowych w Reńskiej Wsi. Na ten cel pozyskaliśmy środki unijne i jeszcze w tym półroczu chcemy rozpocząć działania. Oczywiście tych ważnych, kluczowych zadań mógłbym wymienić jeszcze wiele, ale dużo też zależy od skali pozyskanych na ten cel środków.
- Jakie są obecnie trzy największe problemy gminy, o których mieszkańcy powinni wiedzieć, i jakie konkretne działania są podejmowane, aby je rozwiązać?
- Wyzwaniem, które dotyczy praktycznie całego kraju, jest kwestia demografii. Choć my i tak jesteśmy w lepszej sytuacji niż większość gmin. Prognoza demograficzna GUS do 2060 zakłada, że ubędzie nam do tego roku „tylko” 8 proc. ludności. Ale zmieni się też struktura wiekowa. Ubędzie dzieci i młodzieży, przybędzie osób starszych. Musimy więc działać, by zminimalizować skalę tego zjawiska. Zachęcać nowych mieszkańców do osiedlenia się, do zakładania rodzin poprzez dobrą infrastrukturę, dobrą ofertę oświatowo-wychowawczą, po prostu dobre warunki życia w gminie. Musimy się też na czekające nas zmiany przygotowywać infrastrukturalnie. Na dziś mamy siedem przedszkoli, trzy kluby malucha i dwa kluby seniora. Kto wie, może w 2060 r. te proporcje będą inne. Już dziś trzeba o tym myśleć.
Wyzwaniem, również w powyższym kontekście, jest tempo zaspakajania potrzeb infrastrukturalnych mieszkańców, szczególnie tych nowych. Dziś buduje się często domy w szybkich technologiach. Kiedyś dom budowało się 2-3 lata i zanim się go skończyło, było przyłącze wody i kanalizacji, a potem droga. Zdarza mi się dziś rozmawiać z mieszkańcami, którzy mówią, że za trzy miesiące kończą budowę domu i potrzebują natychmiastowego przyłącza wodno‑kanalizacyjnego. Oczywiście to ekstremalny przykład. Samorząd musi zatem znaleźć równowagę między uzbrajaniem nowych terenów, a zaspakajaniem potrzeb „starych” mieszkańców, którzy przecież też mają swoje różne oczekiwania. To z pewnością nie jest łatwe zadanie.
Problemem wciąż jest temat środowiska naturalnego. Wiele się oczywiście poprawiło. Kanalizując kolejne obszary gminy, ograniczamy ilość ścieków przedostających się do środowiska. Wymieniając źródła ciepła w obiektach gminnych i wspierając wymianę źródeł ciepła w domach, przyczyniamy się do niwelacji niskiej emisji. System selektywnej zbiórki odpadów i nasz PSZOK zmniejszył ilość śmieci porozrzucanych w rowach i lasach. Ale to wciąż za mało. Musimy cały czas uczulać mieszkańców, by w każdym z powyższych tematów robili wszystko, aby żyło nam się w naszej gminie zdrowiej i estetyczniej. Ci, którzy jeszcze nie mają kanalizacji, powinni rygorystycznie przestrzegać zasad odbioru ścieków przez wyspecjalizowane firmy. Paląc w kotłach węglowych, powinniśmy zwracać uwagę na jakość paliwa i nie spalać wszystkiego, w tym śmieci. O tych rzeczach trzeba wciąż przypominać, bo one też decydują o jakości życia w naszej gminie.
- Na co stać gminę w najbliższych latach, a z jakich zadań lub inwestycji trzeba zrezygnować?
- Kondycja finansów gminy jest dość stabilna, choć wyzwań mamy naprawdę dużo. Skala oczekiwań społecznych co do różnych zadań infrastrukturalnych (drogi, sieć wodno-kanalizacyjna, oświetlenie uliczne, chodniki itp.) jest niewspółmierna do naszych możliwości finansowych, przynajmniej w krótkiej perspektywie czasowej. Dziś wiele osób ma żądania na tu i teraz, a często jest to nierealne – czy to ze względu na długotrwałość procesu projektowego, czy po prostu brak wolnych środków.
Wbrew zauważalnym zmianom, wciąż statystycznie jesteśmy niezamożną gminą o charakterze rolniczo-usługowym. Ma to swoje plusy, gdyż przy podziale środków zewnętrznych stawia nas to w uprzywilejowanej pozycji. Z roku na rok rośnie nam jednak nasz udział w podatku PIT i CIT. Przypomnijmy – ponad 1/3 zapłaconego przez naszych mieszkańców podatku PIT wraca do gminy. Oczywiście, gdy zadeklarujemy nasze miejsce zamieszkania w gminie Reńska Wieś, o co zawsze apelujemy w okresie rozliczeń podatkowych. Ponad połowa naszych dochodów bieżących to właśnie udział w PIT i CIT. Dlatego też staramy się, by tych podatników nam nie ubywało, a raczej przybywało. Również tych płacących podatek CIT – czyli firm. Stąd staramy się przyciągać inwestorów do naszej gminy, by tych wpływów z podatku mieć jak najwięcej.
Z drugiej strony mierzymy się z rosnącymi kosztami bieżącymi, przede wszystkim w obszarze oświatowym, na co wpływ mają głównie koszty wynagrodzeń. Już 3/5 naszych wydatków bieżących to właśnie oświata. Musimy szukać więc też różnych środków, by okiełznać wydatki bieżące, na przykład obniżając pewne kategorie kosztów. Może to być np. energia elektryczna, czemu służą niektóre nasze działania inwestycyjne, w tym kompleksowa wymiana oświetlenia na LED-owe w gminie.
By sprostać wszystkim tym wyzwaniom, od lat opieramy się w dużej mierze na mnożeniu środków własnych poprzez pozyskane środki zewnętrzne. Wolimy, by każda złotówka była wkładem do projektu, który przyniesie nam trzy następne, niż żeby została wydana bez zwielokrotnienia. To oczywiście czasami zabiera więcej czasu, bo trzeba się wbić w konkretny nabór, przygotować dokumentację itp. Ale z zasady wolimy poczekać i pomnożyć środki własne, bo wtedy możemy zrobić więcej. Tak działamy z sukcesami od lat.
- Jakie konkretne działania podejmuje gmina, aby przyciągnąć nowych mieszkańców i zwiększyć atrakcyjność osiedleńczą. Które z nich już przyniosły wymierne efekty?
- Czasami mam wrażenie, że większość naszych działań można sprowadzić właśnie do tego celu – czyli rekompensowania ubytku demograficznego nowymi mieszkańcami. Ba, wielu „starych” mieszkańców ma nam to za złe. Ale by zachęcić do zamieszkania i życia w naszej w gminie, staramy się nadążać z rozwojem sieci wodno-kanalizacyjnej na nowo zabudowywanych terenach, budową nowych dróg, uzupełnianiem systemu oświetlenia ulicznego – to są te podstawowe zadania. Ale również poprawa naszej bazy oświatowej, pełne przyjęcia do przedszkoli, miejsca w klubach malucha, poprawa bazy rekreacyjnej – to też, mam nadzieję, są argumenty za zamieszkaniem właśnie u nas. Zależy nam też, aby w gminie powstawały miejsca pracy i mieszkańcy znajdowali pracę na miejscu. I to się dzieje, również dzięki naszej strefie aktywności gospodarczej na tzw. „poligonie”. I patrząc na gołe statystyki – dodatnie saldo migracyjne, liczba nowych pozwoleń budowalnych – to te działania przynoszą efekt.
- Proszę opowiedzieć o projektach, które samorząd zgłosił lub planuje zgłosić do finansowania zewnętrznego w najbliższych naborach.
- Jak zawsze podkreślam, jesteśmy gminą niezamożną, dlatego sięganie po środki zewnętrzne to nasza recepta na sukces. Robimy to od lat dzięki świetnemu zespołowi w urzędzie. Tylko w ostatnich dwóch latach pozyskaliśmy kilkanaście milionów złotych.
Przykładowo: zdobyliśmy 3,5 mln zł z KPO na I etap kanalizacji Mechnicy. Z tego samego programu otrzymaliśmy 0,5 mln zł na utworzenie Klubu Malucha „Parkowa Kraina” w Długomiłowicach. Z PROW pozyskaliśmy 0,4 mln zł na montaż drenażu i zagospodarowanie terenu przy stadionie w Większycach. Kolejne 2 mln zł to środki na kompleksową wymianę i rozbudowę oświetlenia ulicznego w gminie.
Z PROW pochodzi także 2,8 mln zł na budowę drogi Kamionka–Poborszów, a z funduszy marszałkowskich 0,7 mln zł na drogę transportu rolnego Pociękarb–Pokrzywnica. Pozyskaliśmy również 0,5 mln zł rządowych środków na budowę ul. Jaśminowej w Długomiłowicach oraz 2,5 mln zł na budowę drogi w naszej strefie inwestycyjnej. To tylko kilka najważniejszych przykładów.
Dużym zadaniem, o wartości ponad 4 mln zł, na które lada dzień podpiszemy umowę dotacyjną, jest wspomniana rewitalizacja terenów pokolejowych i dawnego dworca w Długomiłowicach. Prace rozłożone będą na lata 2026-2027. Złożyliśmy też wniosek na kompleksowy remont budynku szatniowego na stadionie w Reńskiej Wsi, który - podobnie jak nasz orlik - ma już ponad 13 lat i mocno się wysłużył. Złożymy też osobny wniosek na modernizację samego orlika (nawierzchnia, wyposażenie). Kolejny, złożony w marcu, wniosek na ponad 4 mln zł dotyczy dofinansowania budowy sali gimnastycznej w Większycach, którą planujemy budować w roku szkolnym 2026/27. A to nie jest nasze ostatnie słowo.
Pozytywnie oceniono nasz wniosek dotacyjny na budowę drogi transportu rolnego w Bytkowie (realizacja w drugiej połowie 2026), ale nie udało się z kolei pozyskać dofinansowania z mocno w ostatnim czasie kontrowersyjnego Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg na ul. Transportową w Reńskiej Wsi i Różaną w Długomiłowicach. Przygotowujemy wniosek dotacyjny ze Starostwem Powiatowym w Kędzierzynie-Koźlu na dofinansowanie łącznika naszej ścieżki rowerowej z Reńskiej Wsi do Koźla (dziś kończy się ona przed rondem na DK40) oraz duży wniosek dotacyjny na zapowiadaną termomodernizację szkół w Większycach i Długomiłowicach. Mamy już pozytywnie oceniony nasz tegoroczny wniosek na dokończenie adaptacji budynku na magazyn obrony cywilnej w Reńskiej Wsi, prace powinny ruszyć w maju. Planujemy również w kwietniu sięgnąć po ministerialne dofinansowanie na powstanie jadalni z prawdziwego zdarzenia w szkole w Reńskiej Wsi. Bacznie się też przyglądamy innym naborom, które jeszcze przed nami. Mamy nadzieję, że uda się pozyskać tych zewnętrznych środków jak najwięcej.
- Które odcinki dróg i chodników mają najwyższy priorytet remontowy w latach 2026–2028 i jaki jest realny harmonogram ich modernizacji?
- Trwa modernizacja ul. Żabnik w Dębowej, a także rusza remont bocznego odcinka ul. Głównej również w Dębowej. Tym samym odnowimy wszystkie nasze ulice w tym sołectwie, które ucierpiały w czasie budowy kanalizacji. Ten sam proces czeka nas w kolejnych latach w Poborszowie i Mechnicy, gdzie również niektóre drogi po budowie kanalizacji wymagają modernizacji. Chcielibyśmy też zająć się ul. Kozielską w Większycach, która jest drugim najważniejszym łącznikiem naszej gminy z miastem. Oczywiście zaczniemy od dokumentacji projektowej, by potem móc starać się o dofinansowanie.
Poza tym oczywiście pamiętamy o krótkich odcinkach dróg osiedlowych, tam gdzie zabudowa jest już mocno rozwinięta, a także o dojazdach do terenów inwestycyjnych. Będziemy szukać sposobu na wykonanie ul. Transportowej i zamknięcie pierścienia drogowego wokół naszej strefy na „poligonie”.
Po raz pierwszy też wejdziemy prawdopodobnie w kooperację z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad, która zaproponowała nam wspólną budowę chodnika wzdłuż newralgicznego odcinka DK40 w Pokrzywnicy. Mamy nadzieję, że to wspólne przedsięwzięcie zakończy się sukcesem.
Składamy też wspólnie z powiatem wniosek o dotację na ścieżki rowerowe. W naszym przypadku będzie to wspomniany łącznik między Reńską Wsi a Koźlem przez rondo na DK40.
- Czy gmina zamierza rozwijać system wsparcia dla lokalnych organizacji społecznych, sportowych i kulturalnych - ponad to, co już funkcjonuje w formie dotacji?
- W roku 2019 na system finansowego wsparcia organizacji pozarządowych przeznaczyliśmy 187 tys. zł w trzech obszarach tematycznych: sport, opieka zdrowotna, działalność mniejszości narodowych. Na rok 2026 jest to odpowiednio 440 tys. zł w pięciu obszarach tematycznych: sport, opieka, mniejszości narodowe, seniorzy, kultura. Trzeba przyznać, że jest to progres, i to w czasach wieszczonego wszędzie spadku aktywności społecznej.
Jednak nie tylko finansami wspieramy nasze organizacje. Pomagamy w pozyskiwaniu środków zewnętrznych, użyczamy bezpłatnie lokali i obiektów na działalność, realizujemy wspólnie różne wydarzenia i projekty. Po prostu jesteśmy dla siebie partnerami. I życzyłbym sobie, żeby te relacje tylko rozkwitały i przynosiły obopólne profity.

















Napisz komentarz
Komentarze