Tradycja ta wywodzi się z czasów, gdy żur był podstawową potrawą postną, a jego „spalenie” oznaczało przejście z okresu wyrzeczeń do czasu radości i odnowy. Wspólne ognisko, którego płomienie sięgały wysoko, stworzyło atmosferę pełną ciepła i symbolicznego znaczenia.
W wydarzeniu wzięło udział około siedemdziesięciu mieszkańców – całe rodziny, dzieci, młodzież i seniorzy. Wieczór upłynął w przyjaznej, sąsiedzkiej atmosferze, a uczestnicy mogli skosztować aromatycznego żurku przygotowanego przez Gizelę Domin, pieczonych przy ogniu kiełbasek, gorących i zimnych napojów oraz słodkości dla najmłodszych.
Duże słowa uznania należą się druhom z miejscowej OSP, którzy czuwali nad bezpieczeństwem i pomagali przy organizacji paleniska. Podziękowania kierowane są również do radnego Waldemara Krybusa za dostarczenie drewna i gałęzi, dzięki którym ognisko mogło płonąć długo i efektownie.
Palenie Żuru w Długomiłowicach okazało się pięknym, wspólnotowym przeżyciem, które połączyło mieszkańców i przypomniało o sile lokalnych tradycji. Wszystko wskazuje na to, że wydarzenie ma szansę stać się nowym, corocznym zwyczajem.

















Napisz komentarz
Komentarze