piątek, 3 kwietnia 2026 15:26
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Aluron pod ogromną presją. ZAKSA może zakończyć rywalizację

Wielkie emocje czekają kibiców siatkówki w wielkanocny poniedziałek. W drugim meczu ćwierćfinału PlusLigi ZAKSA Kędzierzyn-Koźle podejmie Aluron CMC Wartę Zawiercie. Jeśli gospodarze wygrają, zapewnią sobie awans do najlepszej czwórki sezonu 2025/2026.
Aluron pod ogromną presją. ZAKSA może zakończyć rywalizację
Czy mecz w Kędzierzynie-Koźlu przesądzi o awansie?

Trzy z czterech spotkań ćwierćfinałowych nie dostarczyły kibicom wielkich emocji. W pierwszych meczach play-off drugi zespół sezonu zasadniczego, PGE Projekt Warszawa, wygrał z siódmym JSW Jastrzębskim Węglem 3:0 (25:21, 25:22, 25:19). Trzecia w tabeli Bogdanka LUK Lublin pokonała szóstą drużynę, PGE GiEK Skrę Bełchatów, 3:0 (25:23, 25:22, 25:22). Z kolei czwarta Asseco Resovia Rzeszów rozbiła piąty zespół, Indykpol AZS Olsztyn, 3:0 (25:18, 25:19, 25:20). Rewanże w tych parach odbędą się w sobotę, 4 kwietnia. Rywalizacja toczy się do dwóch zwycięstw.

O wiele ciekawiej było w parze, w której zdecydowanym faworytem była najlepsza drużyna sezonu zasadniczego - Aluron CMC Warta Zawiercie, podejmująca ósmą w tabeli ZAKSĘ. Gospodarze prowadzili już 2:0 w setach, ale wypuścili zwycięstwo z rąk. Siatkarze z Kędzierzyna-Koźla doprowadzili do tie-breaka, a w nim, po fantastycznej walce, zwyciężyli na przewagi. Cały mecz wygrali 3:2 (22:25, 22:25, 25:18, 25:20, 22:20).

- Kiedy przegrywaliśmy 0:2 w setach, nie straciliśmy wiary. Robiliśmy to, co zawsze - walczyliśmy, i to przyniosło efekt. To były wspaniałe emocje. Grać takie końcówki jak w tym meczu to coś wyjątkowego. Cieszy zwycięstwo, a przede wszystkim postawa całej drużyny - przyznał Jakub Szymański.

- Zawiercie było zdecydowanym faworytem, co pokazały runda zasadnicza i miejsce w tabeli. Chyba nikt nie zakładał, że skończy się to zwycięskim dla nas tie-breakiem. Wiedzieliśmy, że nawet z ósmego miejsca będziemy groźni, i dziś to pokazaliśmy - dodał Bartosz Fijałek.

Rewanż w hali im. Kazimierza Pietrzyka zaplanowano na 6 kwietnia o godz. 17.30. Goście wciąż są faworytami. Zawiercianie 2 kwietnia w pięknym stylu awansowali do Final Four Ligi Mistrzów, pokonując po raz drugi 3:0 włoski zespół Cucine Lube Civitanova. Po tym sukcesie podopieczni trenera mogą skupić się na rozgrywkach krajowych. Poniedziałkowy pojedynek w Kędzierzynie-Koźlu będzie dla nich walką o być albo nie być, gdyż brak aktualnych wicemistrzów Polski w strefie medalowej sezonu 2025/2026 byłby sensacją.

Jednak ZAKSA, natchniona zwycięstwem w Sosnowcu, przed rewanżem nie stoi na straconej pozycji. Gospodarze zapewniają, że dadzą z siebie wszystko, aby awansować do półfinału.

- Rywale będą pod presją, bo wygraliśmy to pierwsze spotkanie. Przez dwa sety nam nie szło, ale później zaczęliśmy lepiej przyjmować, grać skuteczniej, a do tego doszła zagrywka. Teraz też spodziewam się długiego i ciężkiego meczu. Będziemy chcieli postawić przeciwnikowi trudne warunki i zwyciężyć. Liczymy na wsparcie kibiców, bo gdy słychać doping z trybun, gra się nam łatwiej - przyznał Szymon Jakubiszak.

Jeśli ZAKSA wygra, awansuje do najlepszej czwórki. W przypadku zwycięstwa Aluronu decydujący będzie trzeci mecz, zaplanowany w Sosnowcu na 9 kwietnia o godz. 17.30.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

zachmurzenie duże

Temperatura: 13°C Miasto: Kędzierzyn-Koźle

Ciśnienie: 1015 hPa
Wiatr: 27 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna