Reklama
sobota, 17 października 2026 03:05
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Wystawa malarstwa Doroty Kowal w Domu Kultury "Chemik"

Miejski Ośrodek Kultury w Kędzierzynie-Koźlu zaprasza na wernisaż wystawy Doroty Kowal „Don't do it”, który odbędzie się 10 kwietnia o godz. 18.00 w Galerii Sztuk Wszelakich.
Źródło: MOK
Wystawa malarstwa Doroty Kowal w Domu Kultury "Chemik"

Już w piątek o godz. 18 w Domu Kultury „Chemik” przy al. Jana Pawła II odbędzie się wernisaż wystawy malarstwa Doroty Kowal zatytułowanej „Don't do it”. Wstęp wolny. To opowieść o twórczości intuicyjnej, emocjonalnej i wewnętrznie koniecznej, której rytm wyznaczają nie plan i dyscyplina, lecz momenty, w których „nie da się już dłużej nie malować”.

Prezentowane prace są zapisem osobistego, spontanicznego procesu twórczego, opartego na emocji, intuicji i potrzebie wyrażenia tego, co trudne do uchwycenia słowami. Jak mówi autorka: „Moja wystawa obrazów jest z natury chaotyczna, tak jak sam proces malowania”. To właśnie ta nieuporządkowana, a zarazem autentyczna energia stanowi o charakterze jej malarstwa.

Dorota Kowal podkreśla, że z malarstwem związała się jeszcze w czasie studiów i od tego momentu stało się ono dla niej „formą ucieczki od świata, a czasem także sposobem, by ten świat na nowo oswoić”. Najczęściej maluje twarze, pracując przy muzyce, a obrazy powstają „intuicyjnie, bez planu, prowadzone raczej przez emocję niż przez wcześniej założony koncept”. Artystka sięga zarówno po płótno, jak i po materiały nieoczywiste, takie jak deski pochodzące ze starych mebli. Jak sama przyznaje, „materiały, podobnie jak same obrazy, trafiają do mnie trochę przypadkiem”.

Ważnym punktem odniesienia dla wystawy stała się twórczość Charlesa Bukowskiego, a szczególnie jego wiersz „So You Want to Be a Writer?”, który – jak mówi Dorota Kowal – „w zaskakująco trafny sposób opisuje mój własny proces twórczy”. Malowanie pojawia się w jej życiu falami: „bywa, że pracuję nad dwoma obrazami jednocześnie, a potem następuje długa cisza. Dopiero kiedy potrzeba tworzenia staje się nie do powstrzymania, wracam do pracy”.

Tytuł wystawy „Don't do it” nawiązuje właśnie do tego sposobu myślenia o sztuce – jako o akcie, którego nie można zaplanować ani wymusić. Jak podkreśla artystka, jej obrazy powstają „w takich momentach: kiedy nie da się już dłużej nie malować”. Wernisaż będzie okazją do spotkania z malarstwem szczerym, surowym i bezpośrednim, wyrastającym z wewnętrznego impulsu, a nie z kalkulacji.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna