Paweł Łacny z Gierałtowic stracił nogę, ale nie stracił nadziei. Teraz walczy o powrót do sprawności, protezę i normalne życie. Trwa zbiórka pieniędzy, która ma pomóc mu w dalszym leczeniu i rehabilitacji.
Jeszcze niedawno, jak sam mówi, jego największym problemem była otyłość. Każdy dzień był dla niego walką z własnymi słabościami, zmęczeniem i brakiem wiary w siebie. Zamiast się poddać, postawił jednak na zmianę.
– Każde wsparcie to kolejny krok w tej walce. Jeszcze niedawno moim największym problemem była otyłość. Każdy dzień był walką – z własnymi słabościami, zmęczeniem, brakiem wiary. Ale zamiast się poddać, wybrałem siłownię, ruch i zmianę życia. Udało się – schudłem, zacząłem trenować, odzyskałem kontrolę i poczułem, że naprawdę żyję – opowiada Paweł Łacny.
Kiedy wydawało się, że najtrudniejsze ma już za sobą, życie postawiło przed nim kolejną, znacznie cięższą próbę.
– I wtedy życie uderzyło najmocniej – mówi.
Choroba sprawiła, że musiał zmierzyć się z dramatyczną stratą.
– Choroba zabrała mi coś, czego nie da się zastąpić – nogę. W jednej chwili wszystko, co budowałem, legło w gruzach. Z osoby, która walczyła o formę i rozwój, stałem się kimś, kto musi na nowo nauczyć się podstaw: poruszania, funkcjonowania, codzienności – podkreśla.
Mimo tego Paweł nie zamierza się poddać i otwarcie mówi, że wciąż chce walczyć o swoją przyszłość.
– Ale jedno się nie zmieniło – dalej walczę. Nie proszę o litość. Proszę o szansę. Szansę na powrót do normalnego życia. Szansę na protezę, rehabilitację i odzyskanie niezależności. Szansę, żeby znowu stanąć – nawet jeśli już inaczej – zaznacza.
Dziś trwa zbiórka pieniędzy na jego dalsze leczenie, rehabilitację oraz zakup protezy. Każda wpłata może pomóc mu zrobić kolejny krok w stronę samodzielności.
– Każda złotówka to dla mnie krok do przodu. Każde udostępnienie to ogromna pomoc. Jeśli możesz – wesprzyj. Jeśli nie – przekaż dalej. Nie poddam się. Nigdy. Ale teraz potrzebuję wsparcia, żeby iść dalej. Dziękuję każdemu, kto jest ze mną w tej walce – apeluje Paweł.
Historia Pawła Łacnego porusza i pokazuje, jak wiele można osiągnąć dzięki determinacji, sile charakteru i pracy nad sobą. Dziś jednak, by mógł wrócić do sprawności i odzyskać niezależność, potrzebuje wsparcia innych.
Paweł Łacny:
To nie jest historia o poddaniu się.
To historia o gościu, który z otyłości wszedł w trening, dyscyplinę i walkę o lepszą wersję siebie.
Życie rzuciło mu najcięższy możliwy ciężar – amputację nogi.
Ale mental dalej jest stalowy.
Teraz walczy o powrót do sprawności, protezę i normalne życie.
Jeśli wiesz, czym jest praca nad sobą – pomóż albo puść dalej. Każde wsparcie to kolejny krok w tej walce.
Link do zbiórki: pomagam.pl/prist36

Dziękuję każdemu z Was za każdą wpłatę, każde udostępnienie i każde dobre słowo. To naprawdę daje mi ogromną siłę i motywację.
Zdjęcie jest jeszcze sprzed amputacji - z czasu, kiedy walczyłem o siebie na siłowni. Dziś jestem w innym miejscu, ale jedno się nie zmieniło – dalej walczę. Przede mną długa droga: proteza, rehabilitacja i powrót do sprawności. Dzięki Wam wiem, że dam radę.
Dziękuję z całego serca. Każde wsparcie ma znaczenie.


















Napisz komentarz
Komentarze