Reklama
środa, 22 kwietnia 2026 20:10
Reklama
Reklama nad jeziorkiem kobylice
Reklama
Reklama

Kuratorium wiedziało o nagraniach, ale nie zbadało działań szkoły. Po roku zapowiedziało kontrolę

7 marca 2025 roku w Społecznej Szkole Podstawowej w Mechnicy doszło do zdarzenia, które do dziś budzi ogromne kontrowersje. Sprawa dotyczy nie tylko samego aktu przemocy wobec dziecka, ale również sposobu, w jaki szkoła i instytucje nadzorcze zareagowały na całą sytuację.
Kuratorium wiedziało o nagraniach, ale nie zbadało działań szkoły. Po roku zapowiedziało kontrolę

Choć kuratorium miało dostęp do materiałów dowodowych, w tym nagrań, przez wiele miesięcy nie podjęło działań wobec placówki. Teraz zapowiada kontrolę.

„Jak ktoś jeszcze raz trzaśnie szafką, to trzasnę w łeb” - powiedziała nauczycielka języka niemieckiego do klasy, a następnie uderzyła 9-letniego wówczas Markusa w tył głowy. Jak zeznał chłopiec, to nie on trzasnął drzwiczkami. Jak relacjonuje Dorota König, mama dziecka, Markus zaczął płakać, a nauczycielka powiedziała do klasy: „Widzicie! Nie rzucam słów na wiatr!”.

Zarzuty o wtórną traumatyzację dziecka

„Na terenie szkoły prowadzone były czynności wyjaśniające zdarzenie z 7 marca 2025 r. z udziałem małoletniego Markusa Königa przez przedstawicieli szkoły: dyrektor placówki Elżbietę Dziudę-Kampę, zastępcę dyrektora Iwonę Wicher, prezesa stowarzyszenia Adriana Osieckiego, pedagoga oraz psychologa, w sposób naruszający prawa dziecka, wskutek którego doszło do wtórnego traumatyzowania małoletniego. Zaniechano odsunięcia nauczycielki od prowadzenia zajęć z uczniami klasy III, a w konsekwencji zmuszono małoletniego Markusa do zmiany szkoły” - wskazuje adwokat Karolina Ilczyszyn-Jankowska.

Uczeń odszedł ze szkoły

Rodzice wypisali syna ze szkoły, ponieważ dyrekcja nie zgodziła się na odsunięcie nauczycielki od pracy z dzieckiem, które uderzyła. Co budzi szczególne kontrowersje, szkoła nie zastosowała własnych standardów ochrony małoletnich, które w takiej sytuacji nakazują przerwanie kontaktu nauczyciela z pokrzywdzonym uczniem. Mało tego, jak wskazują materiały i relacje rodziców, Markus miał być wtórnie traumatyzowany przez pracowników szkoły. Chłopiec miał być wielokrotnie zmuszany do odtwarzania sytuacji przemocy, zarówno w klasie, jak i podczas spotkań z dorosłymi. Dochodziło do sytuacji, w których uczeń demonstrował uderzenie na osobach dorosłych, a kadra pedagogiczna odtwarzała sceny przemocy na własnych głowach. Proponowano także wspólne odtworzenie zdarzenia przez nauczycielkę i uderzone dziecko.

Zawiadomienie bez odpowiedzi

Adwokat Karolina Ilczyszyn-Jankowska z Kancelarii Adwokackiej we Wrocławiu, reprezentująca dziecko i jego rodziców, w kwietniu ubiegłego roku złożyła obszerne zawiadomienie do Opolskiego Kuratorium Oświaty wraz z wnioskiem o interwencję. Pismo nie doczekało się odpowiedzi.

Kuratorium wskazało, że brak reakcji wynikał z faktu, że korespondencję prowadził rzecznik dyscyplinarny. Problem polega jednak na tym, że zawiadomienie dotyczyło znacznie szerszego zakresu niż tylko odpowiedzialność nauczycielki za sam akt uderzenia. Obejmowało również działania szkoły po zdarzeniu, sposób traktowania dziecka, wtórną traumatyzację oraz procedury bezpieczeństwa. Tych kwestii, jak przyznało kuratorium, nie analizowano, mimo że zawiadomienie zawierało szeroki materiał dowodowy, w tym nagrania. Mimo tak poważnych zarzutów kuratorium nie zbadało tych działań i nie wszczęło postępowania nadzorczego wobec szkoły. Decyzja ta budzi poważne wątpliwości, ponieważ działania ograniczono wyłącznie do postępowania dyscyplinarnego wobec nauczycielki, pomijając ocenę funkcjonowania samej placówki.

Nagrania były znane, ale działań szkoły nie analizowano

Kuratorium Oświaty w Opolu potwierdziło, że zapoznało się z pełną treścią zawiadomienia oraz załączonym materiałem dowodowym, w tym nagraniami audio ze spotkań z udziałem dyrekcji szkoły, pedagoga i psychologa. Jak wskazano, materiały te były znane w związku z postępowaniem prowadzonym przez rzecznika dyscyplinarnego dla nauczycieli przy wojewodzie opolskim. Mimo posiadania materiałów dowodowych kuratorium przyznało wprost, że nie analizowało działań dyrekcji szkoły, pedagoga ani psychologa. Nie badano, czy sposób prowadzenia rozmów z dzieckiem oraz działania podejmowane po zdarzeniu mogły naruszać jego prawa, w tym prowadzić do wtórnej traumatyzacji. Rodzice chłopca do dziś mają poczucie niesprawiedliwości. To nie ich syn zawinił, a mimo to musiał opuścić szkołę i środowisko, z którym był związany. Nauczycielka natomiast wciąż figuruje w wykazie kadry, a nawet została nagrodzona.

Pytania do urzędu

Wysłaliśmy do kuratorium 26 marca szereg pytań, jednak odpowiedź uzyskaliśmy dopiero 13 kwietnia, po ponagleniu. Z przekazanych informacji wynika, że nie analizowano działań dyrektora szkoły, nie analizowano działań pedagoga i psychologa, nie badano, czy szkoła zapewniła dziecku bezpieczeństwo po zdarzeniu oraz nie prowadzono postępowania nadzorczego wobec placówki. W odpowiedzi na pytanie, czy działania szkoły były prawidłowe, urząd wskazał jedynie: „Nie było prowadzone postępowanie nadzorcze”. A dlaczego nie przeprowadzono kontroli w szkole? „Decyzją tut. organu sprawa została zakwalifikowana w ramach deliktu dyscyplinarnego i na tę okoliczność Kurator polecił wszczęcie postępowania wyjaśniającego Rzecznikowi Dyscyplinarnemu” - czytamy w odpowiedzi. W praktyce oznaczało to przekazanie sprawy rzecznikowi dyscyplinarnemu i rezygnację z równoległego badania funkcjonowania szkoły jako instytucji.

W rozmowie telefonicznej z naszą redakcją Agnieszka Szczepanik, główny specjalista w Kuratorium Oświaty w Opolu, tłumaczyła: „Jeżeli do kuratorium wpływa wniosek, to trafia albo do trybu skargowego, albo do rzecznika dyscyplinarnego. W tej sprawie poszło do rzecznika”. Na pytanie o brak kontroli wobec szkoły odpowiedziała: „Nie ma takiej drogi, żeby sprawa szła dwoma torami. Nie ma potrzeby powielania postępowania”. Jednak z oficjalnej odpowiedzi wynika coś więcej. Nie tylko nie wszczęto trybu skargowego, ale także nie przeprowadzono żadnej analizy działań szkoły jako instytucji.

Jest kara nagany, ale nauczycielka nadal pracuje

Komisja Dyscyplinarna 20 sierpnia 2025 roku orzekła wobec nauczycielki karę nagany. Zarzucono jej naruszenie godności zawodu i obowiązku zapewnienia bezpieczeństwa uczniom. Orzeczenie nie jest prawomocne, ponieważ złożono odwołanie. Jednocześnie nauczycielka nie została zawieszona i wciąż pracuje w szkole.

Kuratorium wskazało, że brak odpowiedzi na pismo z kwietnia 2025 roku wynikał z faktu, że korespondencję prowadził rzecznik dyscyplinarny. Problem w tym, że zawiadomienie dotyczyło znacznie szerszego zakresu niż tylko odpowiedzialność nauczycielki za sam akt uderzenia. Chodziło również o działania podjęte przez szkołę po incydencie, sposób traktowania dziecka, wtórną traumatyzację, brak odsunięcia nauczycielki oraz procedury bezpieczeństwa. Tych kwestii, jak przyznało kuratorium, nie analizowano.

Z przekazanych przez Agnieszkę Szczepanik informacji wynika, że urząd miał dostęp do pełnej dokumentacji sprawy, jednak zakres podjętych działań był ograniczony. Kuratorium zapoznało się z zawiadomieniem oraz materiałem dowodowym. Jednocześnie urząd wprost przyznał, że nie analizował działań szkoły jako instytucji, w tym roli dyrekcji, pedagoga i psychologa. To oznacza, że mimo dostępu do materiałów, w tym nagrań i dokumentacji opisującej przebieg zdarzeń po 7 marca 2025 roku, kuratorium nie badało, czy mogło dojść do naruszenia praw dziecka, w tym tzw. wtórnej traumatyzacji.

Sprawę potraktowano wyłącznie jako delikt dyscyplinarny

Kuratorium wyjaśnia, że decyzja o braku kontroli wynikała z przyjętej kwalifikacji sprawy: „Tutejszy organ postanowił o prowadzeniu postępowania w ramach deliktu dyscyplinarnego”. Podobne stanowisko przedstawiono w kontekście podstawy prawnej: „Z uwagi na fakt, że sprawa od początku została zakwalifikowana w ramach badania deliktu dyscyplinarnego, to postępowanie było prowadzone przez Rzecznika Dyscyplinarnego dla Nauczycieli przy Wojewodzie Opolskim”. W praktyce oznacza to, że sprawę potraktowano wyłącznie jako odpowiedzialność indywidualną nauczycielki, bez oceny funkcjonowania szkoły jako całości, mimo że kuratorium miało wiedzę o sprawie i dostęp do materiałów dowodowych.

Szczególne wątpliwości budzi wątek kontaktów dyrektorki szkoły z kuratorium. Podczas jednego ze spotkań z rodzicami Elżbieta Dziuda-Kampa mówiła: „Nawet jak w kuratorium rozmawiałam, to powiedziałam jedną rzecz: proszę ostrożnie podejmować kroki. To nie jest czyn taki, od którego należy od razu nauczyciela odsunąć”.

Kuratorium potwierdziło, że kontakt z dyrektorką miał miejsce, ale - jak zaznacza - miał on ograniczony charakter: „Dyrektor prosił o pomoc w zakresie wzoru wniosku do Rzecznika Dyscyplinarnego dla Nauczycieli. Natomiast nie były przekazywane jakiekolwiek rekomendacje dotyczące nieodsuwania nauczycielki od pracy z uczniami”.

To, co bardzo ważne w całej sprawie: kuratorium zmieniło swoje stanowisko i zadeklarowało, że przeprowadzi kontrolę w Społecznej Szkole Podstawowej w Mechnicy. 

Przeczytaj też:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: L°°Treść komentarza: Gratulacje, Chłopcze!Data dodania komentarza: 22.04.2026, 17:30Źródło komentarza: Uczeń z PSP nr 12 zwycięzcą królewskiej gry w naszym powiecieAutor komentarza: stary_zgredTreść komentarza: Ulica Jasna i Karpacka w tym artykule to jest przysłowiowy pikuś, patrzcie na końcówkę artykułu i zdjęcie. Mój znajomy mieszkał na ul. Chełmońskiego, czyli na tak zwanym cyplu. Zdał mieszkanie, bo mówił, że tam dziadostwo a ja mu mówiłem: nie rób tego! Obecnie jest tam tak – z Portu wysiedlono patologię, na cyplu zrobiono nową drogę, zaaranżowano tereny zielone. Teraz wystarczy poustawiać się z deweloperami, ustawić bramę wjazdową z ochroną na moście na Kanale Kłodnickim na ul. Pocztowej i za chwilę będzie tam ekskluzywne zamknięte osiedle do którego nie trzeba będzie nawet stawiać płotu bo naokoło woda. Osiedle z dostępem do wody, rekreacji w postaci wędkarstwa, kajakarstwa, łąki pod domem i czego tam jeszcze, bez hałasu i ruchu samochodowego. Myślę, że pewni ludzie mają już to od dawna poukładane. Na cyplu Polska Kolej wyprzedaje dawne zakładowe mieszkania za grosze, jak który zainteresowany, to spieszcie się. Może być warto ino bierzcie z własnością gruntu, bo inaczej was wyhuśtają.Data dodania komentarza: 22.04.2026, 17:08Źródło komentarza: Budowa bloku przy Jasnej coraz bliżej. Co dalej z kamienicą w porcie?Autor komentarza: HalinaTreść komentarza: jak można tak zniszczyć zabytki ,gdzie konserwator jest w takiej sytuacji trzeba się o grubość styropianu w niby zabytkach a tu takie perełki sa zdemolował,Pani prezydent pani zoobqcxy jak nikiszowiec wyglafa moze by tak wziąć przykład a nie duperelami się zajmować.Data dodania komentarza: 22.04.2026, 16:17Źródło komentarza: Budowa bloku przy Jasnej coraz bliżej. Co dalej z kamienicą w porcie?Autor komentarza: DrogoBoTescBudowalTreść komentarza: Za kwotę 22 210 165,62 zł, przyjmując uśrednione koszty budowy w 2026 roku, można wybudować: Około 30–35 domów o powierzchni ok. 120 w standardzie "pod klucz" (przy założeniu kosztu ok. 650 000 – 700 000 zł za dom). Około 40–50 domów o powierzchni ok. 100 w stanie deweloperskim (przy założeniu kosztu ok. 500 000 – 600 000 zł za dom). Ponad 60–70 domów o powierzchni ok. 70 (tzw. domy bez pozwolenia) w stanie surowym zamkniętym lub podstawowym wykończeniu.Data dodania komentarza: 22.04.2026, 15:57Źródło komentarza: Drugie życie dawnej szkoły. W Kędzierzynie-Koźlu otwarto Centrum Współpracy "Dugnad". ZDJĘCIAAutor komentarza: aniagotujebzduryTreść komentarza: A kni jacyś gorsi czy co, że do nich porównujesz? Normalna technologia, u was w domu mowi się na to "magia". Nie ma za co.Data dodania komentarza: 22.04.2026, 13:11Źródło komentarza: Hulajnoga elektryczna to nie zabawka. Przypominamy o zasadach bezpieczeństwaAutor komentarza: KoźlaninParufkaTreść komentarza: Oby się pozbierali, murem za mundurem 🇮🇩Data dodania komentarza: 22.04.2026, 13:10Źródło komentarza: Kara więzienia za znieważenie policjantów z Kędzierzyna-Koźla
Reklama
pochmurnie

Temperatura: 11°C Miasto: Kędzierzyn-Koźle

Ciśnienie: 1020 hPa
Wiatr: 9 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna