Wiosenne porządki nad zbiornikiem to inicjatywa, która od lat cieszy się dużym zainteresowaniem. Takie akcje realnie wpływają na stan środowiska i świadomość mieszkańców.
Uczestnicy zbierali śmieci z okolic ścieżek, brzegów i terenów rekreacyjnych. Wiosna to moment, w którym po zimie szczególnie widać potrzebę uporządkowania przestrzeni – a Dębowa, jako jedno z najpopularniejszych miejsc wypoczynku w powiecie, wymaga regularnej troski. Organizatorzy zapewnili worki i rękawice, a wolontariusze ruszyli w kilku kierunkach, by objąć sprzątaniem jak największy obszar. Po zakończeniu prac na wszystkich czekało wspólne ognisko przy Hula‑Guli.
Jak podkreśla wójt gminy Reńska Wieś, Tomasz Kandziora, tegoroczna frekwencja była bardzo dobra: – Około 60 osób odpowiedziało na nasz apel. Podobnie jak w poprzednich latach. W akcji wzięli udział wędkarze z PZW, ratownicy i instruktorzy WOPR, strażacy z OSP ORW Koźle, członkowie klubu sportowego Koziołek, morsy i wielu mieszkańców, którzy na co dzień korzystają z akwenu – mówi wójt.
Wśród zebranych odpadów znalazły się nie tylko typowe śmieci, ale też przedmioty, które trudno sobie wyobrazić nad jeziorem.
– Co roku organizujemy konkurs na najdziwniejszy znaleziony przedmiot. Tym razem były to m.in. kolumna głośnikowa, toaleta, duży arkusz blachy, chłodziarko-zamrażarka i oczywiście sporo opon – wylicza Kandziora. – Skąd to się bierze? Trudno powiedzieć. Nie chcę nikogo oskarżać, bo z Dębowej korzystają mieszkańcy wielu miejscowości. Ale faktem jest, że takie rzeczy nie trafiają tu przypadkiem.
Efektem akcji były cztery po brzegi zapełnione pojemniki 1100‑litrowe.



















Napisz komentarz
Komentarze