W 16. kolejce opolskiej B klasy w grupie XII (3 maja) Victoria Cisek pokazała prawdziwy pazur i ma pełne prawo do ogromnej radości. Wyjazdowe starcie z LZS Gierałtowice, które mogło przesądzić o awansie, od pierwszych minut układało się dokładnie tak, jak piłkarze Victorii sobie zaplanowali. Drużyna szybko złapała rytm, przejęła kontrolę nad wydarzeniami na boisku i jeszcze przed przerwą trzykrotnie pokonała bramkarza gospodarzy. Do siatki trafiali kolejno Mathias Kroll, Andrzej Szafarczyk i Mateusz Kloske, dzięki czemu cisecki team zbudował solidną przewagę.
Po zmianie stron obraz gry się nie zmienił. Zespół z Ciska nadal grał pewnie i konsekwentnie, a Kroll i Szafarczyk ponownie wpisali się na listę strzelców, kompletując swoje drugie trafienia w meczu. Gierałtowice odpowiedziały jedynie honorowym golem, który nie był w stanie odwrócić losów spotkania.
Zwycięstwo 5:1 przypieczętowało awans Victorii do A klasy – efekt pracy całej drużyny, sztabu i kibiców, którzy wspierali zespół przez cały sezon. W klubie podkreślają, że to wspólne osiągnięcie i ważny krok w rozwoju. W Cisku nikt nie ukrywa, że po takim sezonie i takim stylu gry oczekiwania przed kolejnym etapem rywalizacji są coraz większe.
Awans Victorii to efekt nie tylko dobrej gry, ale też konsekwencji i charakteru, o czym przekonuje wiceprezes klubu Tomasz Joszko. Jak podkreśla, z perspektywy zarządu był to sezon wyjątkowo udany. – Ten sezon możemy zdecydowanie zaliczyć do tych wyjątkowych. Oprócz już pewnego mistrzostwa B klasy i awansu do A klasy, zawodnicy wywalczyli udział w finale regionalnym Pucharu Polski. Dotychczas nasz klub jakoś nie miał szczęścia w rozgrywkach pucharowych – zaznacza działacz Victorii.
Jednocześnie przyznaje, że nie wszystko szło gładko. – Po mocnym rozpoczęciu złapaliśmy zadyszkę i przyszły rozczarowujące wyniki w postaci dwóch remisów i porażki. Myślę, że największym wyzwaniem było odbudowanie się i ustabilizowanie wysokiej formy, co finalnie doprowadziło nas na szczyt tabeli – mówi Joszko. Jak dodaje, największą satysfakcję przyniósł moment, w którym sędzia zakończył mecz dający awans: – To była chwila, gdy wytrwała praca i poświęcenie zawodników, trenera i działaczy została wynagrodzona.
Cały artykuł w 16. numerze „Nowej Gazety Lokalnej”, który ukaże się 19 maja.

















Napisz komentarz
Komentarze