Grupa Azoty Kędzierzyn zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku z wyraźną poprawą rentowności. Spółka wypracowała 677 mln zł skonsolidowanych przychodów ze sprzedaży oraz dodatni wynik EBITDA na poziomie 68 mln zł. To o 37 mln zł więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Lepsze wyniki Kędzierzyna wpisują się w poprawę sytuacji całej Grupy Azoty.
- Grupa Azoty Kędzierzyn wykorzystała potencjał pierwszego kwartału 2026 roku. Pierwszy kwartał spółka zamknęła skonsolidowanymi przychodami ze sprzedaży na poziomie 677 mln zł i dodatnią EBITDĄ na poziomie 68 mln zł. W porównaniu z analogicznym okresem 2025 roku skonsolidowany wynik EBITDA był wyższy o 37 mln zł. To obiecująca poprawa, choć do pełnego optymizmu jeszcze daleko. Nadal trwa odbudowa naszej rentowności operacyjnej, mierzymy się z wyzwaniami rynkowymi w obszarze Oxoplastu i wysokimi cenami surowców petrochemicznych - komentuje Dariusz Bednorz, prezes zarządu Grupy Azoty Kędzierzyn. - Wypracowane wyniki są efektem wzrostu zapotrzebowania na produkty nawozowe pod koniec pierwszego kwartału i poprawy sytuacji rynkowej dla segmentu Agro, pomimo sytuacji na Bliskim Wschodzie, która wpłynęła między innymi na wzrost cen gazu. To również efekt naszych dalszych działań optymalizacyjnych w obszarze kosztów funkcjonowania spółki, które przekładają się na realne oszczędności, zwiększenie rentowności operacyjnej i efektywności naszych procesów biznesowych - dodaje.
W pierwszym kwartale 2026 roku cała Grupa Azoty osiągnęła przychody ze sprzedaży na poziomie 3,70 mld zł. To nieco mniej niż rok wcześniej, gdy przychody wyniosły 3,82 mld zł. Jednocześnie znacząco poprawił się wynik EBITDA, który osiągnął 317 mln zł wobec minus 8 mln zł w pierwszym kwartale 2025 roku. EBITDA z wyłączeniem wpływu GA Polyolefins wyniosła 341 mln zł, czyli o 255 mln zł więcej niż przed rokiem. Skonsolidowana marża EBITDA wzrosła do 8,6 proc.
- Pierwszy kwartał 2026 roku przyniósł wyraźną poprawę rentowności całej Grupy Azoty, co potwierdza skonsolidowany wynik EBITDA na poziomie 317 mln zł, wyższy o 325 mln zł w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Kluczowym filarem tego sukcesu był bardzo dobry wynik w segmencie Agro, w którym EBITDA wzrosła rok do roku o 146 mln zł (wzrost o 157,0%), osiągając poziom 239 mln zł. Niezwykle istotny jest dla nas także pozytywny wynik w segmencie Chemia, który wypracował dodatnią EBITDĘ w wysokości 17 mln zł, co stanowi znaczącą poprawę względem ujemnego wyniku sprzed roku. Warto podkreślić, że segment ten wypracował dodatni wynik po raz pierwszy od czwartego kwartału 2023 roku. Nie ukrywamy, że wsparciem dla wyniku kwartalnego była zmiana szacunku rezerwy na prawa do emisji CO2 za rok 2025, spowodowana spadkiem cen rynkowych praw do emisji CO2 w kwocie 97 mln zł, co wprost wynika z regulacji MSR - komentuje Jacek Podgórski, wiceprezes zarządu Grupy Azoty.
Władze chemicznego giganta podkreślają, że mimo poprawy wyników nadal kluczowe pozostaje ustabilizowanie sytuacji finansowej i zakończenie rozmów z bankami oraz instytucjami finansowymi. Celem jest podpisanie docelowej umowy restrukturyzacyjnej, która pozwoli spółce przejść od bieżącego zarządzania zadłużeniem do rozwoju strategicznego biznesu.
- Dzisiaj bardzo duża część pracy zarządu i całej organizacji to rozmowy z bankami i instytucjami finansowymi. Wciąż funkcjonujemy jeszcze w oparciu o miesięczne umowy stabilizacyjne, które wymagają ciągłych renegocjacji. Naszym celem jest podpisanie docelowej umowy restrukturyzacyjnej, która pozwoli nam skoncentrować się już nie na bieżącym zarządzaniu kryzysem zadłużeniowym, ale na rozwoju strategicznego biznesu Grupy Azoty. Cel, jakim jest podpisanie umowy restrukturyzacyjnej, jest coraz bliżej - informuje Marcin Celejewski, prezes zarządu Grupy Azoty.
Grupa Azoty zwraca również uwagę na znaczenie ogłoszonego 19 maja 2026 roku przez Komisję Europejską planu działań dla sektora nawozowego, czyli Fertiliser Action Plan. Zdaniem spółki dokument pokazuje zmianę podejścia Unii Europejskiej do roli europejskiego przemysłu nawozowego. Nowa inicjatywa łączy politykę rolną z nawozową, bezpieczeństwo żywnościowe z konkurencyjnością przemysłową oraz dążeniem do unijnej autonomii strategicznej w produkcji nawozów.
- Ostatnie wydarzenia geopolityczne, w tym napięcia wokół Cieśniny Ormuz, jak w soczewce pokazały, jak istotne dla Europy jest bezpieczeństwo nawozowe i utrzymanie własnych mocy produkcyjnych. Komisja Europejska zaczęła dostrzegać, że bezpieczeństwo żywnościowe Europy jest nierozerwalnie związane z silnym przemysłem nawozowym. Produkcja nawozów musi odbywać się blisko odbiorcy – im dalej wypychamy ją poza Europę, tym większe mamy ryzyka dla stabilności dostaw i w konsekwencji cen żywności - dodaje Marcin Celejewski.



Napisz komentarz
Komentarze