Reklama
piątek, 23 października 2026 14:41
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Czy na pograniczu dwóch gmin powstanie kanał ulgi?

Z kapitanem żeglugi śródlądowej, przedsiębiorcą, prezesem zarządu Rady Kapitanów Żeglugi Śródlądowej, będącej stowarzyszeniem na rzecz rozwoju żeglugi śródlądowej i dróg wodnych, Czesławem Szarkiem rozmawialiśmy o bezpieczeństwie hydrologicznym w kontekście między innymi zbiornika retencyjnego Racibórz Dolny. Czy zbiornik ten można traktować jako gwarant pełnego zabezpieczenia Kędzierzyna-Koźla przed wielką wodą?
Czy na pograniczu dwóch gmin powstanie kanał ulgi?
Kędzierzyn-Koźle, spotkanie członków Rady Kapitanów. Kpt. Czesław Szarek pierwszy z lewej

Autor: Fot. archiwum prywatne

- Spędził pan na wodzie pół wieku. Kierowana przez pana Rada Kapitanów to ciało opiniotwórczo-doradcze. Spotykamy się przed sesją Rady Miasta Kędzierzyna-Koźla. Przedstawi pan na niej pewne rozwiązania, mające zwiększyć bezpieczeństwo hydrologiczne w naszym mieście.

- Odra jako rzeka główna ma swoje źródło w górach na terenie Czech, a ujście w Zalewie Szczecińskim i dalej jej wody trafiają do Morza Bałtyckiego. Na swojej drodze przepływu ma trzech gospodarzy: Czechy, Polskę i Niemcy. Jest więc rzeką międzynarodową. Nad jej brzegami jest wiele miast i wsi. Tam mieszkają i pracują ludzie, którzy chcą być bezpieczni i chcą korzystać z jej dobrodziejstwa. Kędzierzyn-Koźle jest jednym z nich. Rzeka w naturalny sposób meandruje, pokazując swoje uroki i dając możliwość życia przyrodzie. Ludzie muszą z nią współpracować, a nie nią zarządzać. W swojej naturze rzeka chce być służebnicą, zaakcentuję to słowo - służebnicą, a nie służącą. Służącą nigdy nie będzie, gdyż zawsze może nam pokazać swoje prawdziwe groźne oblicze. Bądźmy więc partnerami rzeki, współpracujmy z nią. Sprawiajmy, by nasze drogi były zbieżne. Wtedy rzeka nam to wynagrodzi.

- Jako fachowcy od wody, Rada Kapitanów - w przypadku Kędzierzyna-Koźla - skupia się na bezpieczeństwie hydrologicznym.

- Ma ono największe znaczenie dla obywateli. To, że na Rybarzach wybudowano ścianki Larsena, podwyższono wały, nie załatwia sprawy. Załatwieniem sprawy byłoby alternatywne przeprowadzanie wód wezbraniowych, oznaczające budowę kanału ulgi. Podczas powodzi z 1997 r. przekonaliśmy się, którędy duża woda chce płynąć. Wcale nie tam, gdzie ją przepuszczono - przez miasto. Ona nam to powiedziała wprost, swoim hukiem.

- Zbiornik retencyjny Racibórz Dolny zaczął przyjmować wodę.

- Zbiornik absolutnie nie daje stuprocentowej gwarancji bezpieczeństwa dla Kędzierzyna-Koźla. Co jeśli w międzyczasie zdarzy się jakaś awaria w Raciborzu? Autostrady mają po kilka pasów ruchu i jeszcze pas awaryjny. Trzeba mieć margines bezpieczeństwa, i to maksymalnie poszerzony.

- Odżywa pomysł budowy kanału ulgi na starym korycie Odry.

 - Tak, to ważna sprawa. Kiedy przejeżdżając przez te tereny, obserwuję, jak sukcesywnie inwestorzy zajmują je, jestem bardzo zaniepokojony. Te tereny nie nadają się do zabudowy. To prakoryto Odry!

- Czytając o budowie kanału, niejednemu włos się zjeży na głowie. Przecież to gigantyczna operacja.

- Ona nie jest gigantyczna. To zwykłe działanie hydrotechniczne. Ma ono przynieść większe bezpieczeństwo mieszkańcom, a przy okazji można mieć korzyści gospodarcze. Gdyby samorządy lokalne zyskały partnera w Ministerstwie Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej czy Wodach Polskich (Państwowym Gospodarstwie Wodnym Wody Polskie - red.), taki kanał można by od razu przystosować do wykorzystania żeglugowego. Wówczas pojawiłoby się więcej oferentów chętnych do zainwestowania środków. Jestem przekonany, że w tym regionie dałoby się zgromadzić odpowiedni kapitał do wybudowania kanału.

- Załóżmy, że tak jest. Od czego zacząć?

- Podstawową sprawą jest, aby społeczeństwo zrozumiało, że to dla niego jedno z kluczowych zadań. Odra to korytarz transportowy E-30, a zatem bezpieczeństwo hydrologiczne i gospodarka. Tylko od nas zależy, jak wykorzystamy te możliwości i potrzeby.

 - Jaka mogłaby być głębokość kanału? Cały czas gdybamy.

- Około czterech metrów. Ta głębokość pozwalałaby na pływanie barek po kanale biegnącym na pograniczu gmin Reńska Wieś i Kędzierzyn-Koźle. Szczegóły techniczne, uwarunkowania bezpieczeństwa hydrologicznego zaprezentuję podczas sesji rady miasta. Układ śluz, mostów, geometrię kanału - to też pokażę.

- Kiedy mógłby powstać taki kanał?

- To zależy od społeczeństwa. Ono musi się wypowiedzieć. Władza, samorządy. Rada Kapitanów nie jest biurem projektowym, tylko ciałem opiniotwórczo-doradczym.

- Czyli o koszty też nie mam co pytać.

- One byłyby znane po stworzeniu projektu. Tak działa rynek.

- Był pan niedawno w Warszawie.

- Poruszyłem temat kanału, jak i zbiornika w Raciborzu. W tej chwili zbiornik jest już napełniany. Będzie realizowana nasza koncepcja (Rady Kapitanów - red.) przeprowadzenia w czaszy zbiornika niezależnego kanału żeglugowego. To komfortowe rozwiązanie, tym bardziej jeśli zauważymy, że Racibórz szykuje się do uruchomienia całej infrastruktury gospodarczej pod kątem żeglugowym.

- Z kim spotkał się pan w stolicy?

- Rozmawiałem z panią podsekretarz stanu Anną Moskwą i z przedstawicielem resortu Przemysławem Rdestem. Podczas godzinnego spotkania nie udało się poruszyć wszystkich tematów.

- Czyli wiedzą w stolicy, że istnieje Kędzierzyn-Koźle?

- Wiedzą doskonale. Trzeba jednak działać tak, aby wiedzieli znacznie więcej. Władze centralne reagują na głosy społeczeństwa. Muszą być one oddolne i za pośrednictwem samorządów trafiać do Warszawy. To społeczeństwo musi powiedzieć: chcemy bezpieczeństwa hydrologicznego, chcemy przeciwdziałać suszom i powodziom, chcemy rozwoju gospodarczego. Naszym działaniem jako Rady Kapitanów jest wyczulanie władz na racjonalizm w gospodarce wodnej, począwszy od samorządów poprzez organy centralne, a na europejskich skończywszy.

- Na sesji rady miasta opowie pan o tym wszystkim w szczegółach. To szczytna idea. Ale co dalej?

- Rada miasta albo wyrazi wolę zainteresowania tematem, albo da zadaniu czerwone światło, twierdząc, iż zbiornik w Raciborzu to wszystko.

- Na koniec skorzystam, że rozmawiamy w cztery oczy - ile czasu zajmie napełnienie zbiornika u naszych sąsiadów?

- Może się wypełniać nawet kilka lat. Chyba że przyjdą stany wezbraniowe, powodziowe. Wtedy zapełni się w mig. Podam przykład z 1997 r. Wówczas Czesi wybudowali na rzece Moravicy zbiornik Slezska Harta. Miał on się wypełniać przez kilka lat. W lipcu 1997 r. rozpoczęto etap badań konstrukcyjnych. Tymczasem przyszła potężna woda - określana powodzią tysiąclecia. Czesi zaczęli łapać wodę do swojego zbiornika. Napełnili go w dwie doby! Przytrzymali wodę, a poziom cały czas rósł - z nieba przecież się lało. Jaki wniosek z informacji i dokumentów, które świadczą o tamtym okresie? Dzięki temu, że Czesi przytrzymali u siebie wodę, szacuje się, że fala powodzi była u nas niższa o 50-90 cm.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: @$!? Treść komentarza: Pituś trza było siedzieć w Komecie a nie wymyślać teraz Data dodania komentarza: 23.10.2026, 11:12 Źródło komentarza: Magda Gessler ostro o „Schabowym i Spółce”. Zdradziła kulisy „Kuchennych rewolucji”. Foto i WIDEO Autor komentarza: mądry i oczytany Treść komentarza: Odbiór śmieci MUSI zdrożeć, bo teraz jest w nim mniej wartościowego bezbarwnego czystego tworzywa i aluminium z puszek. Data dodania komentarza: 23.10.2026, 10:58 Źródło komentarza: Za mało recyklingu mimo segregacji. Gmina Bierawa obawia się dodatkowych kosztów Autor komentarza: ATA Treść komentarza: Lub przynajmiej możliwość samodzielnego oddania papieru do pszok. To damo z zielenią- w listopadzie spadają liście jeszcze po ostatnim odbiorze.... Data dodania komentarza: 23.10.2026, 10:22 Źródło komentarza: Za mało recyklingu mimo segregacji. Gmina Bierawa obawia się dodatkowych kosztów Autor komentarza: Dnf Treść komentarza: Pierdoły Data dodania komentarza: 23.10.2026, 07:33 Źródło komentarza: Magda Gessler ostro o „Schabowym i Spółce”. Zdradziła kulisy „Kuchennych rewolucji”. Foto i WIDEO Autor komentarza: Andrzej z Dziergowic Treść komentarza: Coś jest nie tak z normami, teraz wystawiam maksymalnie 2 worki z plastikiem a przed wprowadzeniem kaucji było nawet 7 worków to znaczy że system kaucyjny działa. Opakowania szklane są wypierane przez tworzywa sztuczne a decyzja o kupnie np. piwa w butelce bezzwrotnej zapada w sklepie. To apel do mieszkańców gminy chcecie mieć małe opłaty to lejcie wodę do odpadów (najlepiej deszczówkę) to waga będzie się zgadzać. Czas zmienić normy, miarą egzystencji nie może być waga oddawanych odpadów już to przerabialiśmy na początku wprowadzenia segregacji odpadów. Data dodania komentarza: 23.10.2026, 06:40 Źródło komentarza: Za mało recyklingu mimo segregacji. Gmina Bierawa obawia się dodatkowych kosztów Autor komentarza: Czym lepiej być Treść komentarza: gościnią czy gospodarką ? Data dodania komentarza: 22.10.2026, 21:52 Źródło komentarza: Zbigniew Kubala z ZS nr 1 w Kędzierzynie-Koźlu odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna