Reklama
poniedziałek, 2 listopada 2026 18:46
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Ten stand-uper nieźle namiesza w branży, mamy nagrania z jego występów

Ma 33 lata i jest z wykształcenia aktorem. Hobbistycznie pisze książki oraz pracuje jako lektor i konferansjer. Nie cierpi nudy i chce brać z życia ile się da. Jest kreatywny i twórczy, stand-up traktuje jako kolejne wyzwanie artystyczne. Dziś Artur Smołucha zdradza nam, jaki ma plan działania i dlaczego polski rynek stand-up należy do niego.
Ten stand-uper nieźle namiesza w branży, mamy nagrania z jego występów

Redakcja: Stand-uper, komik, aktor, konferansjer, lektor kim czujesz się najbardziej?
Artur Smołucha: Po prostu twórcą. Kocham tworzyć, na scenie czuję się jak ryba w wodzie. Uwielbiam swoją pracę. Czuję się fantastycznie mogąc realizować nowe projekty. Stand-up jest tak naprawdę spełnieniem moich ambicji- od zawsze chciałem zająć się poważnymi tematami społecznymi. Moja twórczość, mój program stand-upowy nie ma celu z nikogo się śmiać. Ludzie, których przedstawiam w swoich występach mają ważną funkcję. Pomagają mi pokazać, jaki jest naprawdę otaczający świat.


Redakcja: Jaki?
Artur Smołucha: Wiesz, jestem miłośnikiem hip-hopu. Muzy ulicy, ale takiego prawdziwego hip-hopu z charakterm. I mój stand-up trochę taki jest jak teksty starych, dobrych raperów- o nierówności, o prawdzie, o przebiegłym życiu, które lubi płatać figle. To ambitny program. Ostatnio wystąpiłem przed ludźmi z branży artystycznej podczas zamkniętego bankieciku i wiesz, ludzie podchodzi do mnie i mówili: stary to jest konkret, a nie jakieś pitu-pitu. To są historie o życiu. Są fantastyczne. Prawdziwe. Gorąco zachęcam korzystając z okazji do obejrzenia zajawki mojego programu w wersji light: https://www.youtube.com/watch?v=QxHnV_dYvoA&t=36s

Redakcja: Nie boisz się konkurencji? Krytyki? Roast?
Artur Smołucha: Robię to, co kocham i robię to najlepiej jak potrafię. Jestem gotowy do pojedynku z najlepszymi, tylko pytanie czy oni są gotowi do zmierzenia się ze mną. Nie boję się krytyki, mam dystans do samego siebie. Pracuję w branży artystycznej od kilkunastu lat i cenię sobie, każdą uwagę tą dobrą i złą. Wiesz, jak coś tworzysz musisz być gotowy na hejt.

Redakcja: Ty jesteś?
Artur Smołucha: Jestem gotowy przyjąć, każdą krytykę. Nigdy nie tworzyłem pod publikę i dla poklasku. Zawsze jestem sobą, pewnie ktoś mnie polubi i ktoś mnie znienawidzi. To jest życie. To są normalne relacje międzyludzkie. Poza tym mam bardzo wymagającego managera, który wymaga ode mnie często więcej niż może dać z siebie artysta podczas jednej doby. Czasem są to rzeczy niezbyt realne, zdarzyło się -że otrzymywałem bardzo długi tekst. Myślałem, że dostanę -co najmniej tydzień czasu na jego naukę. Okazało się, że mam go umieć na jutro, dałem radę. Dzięki temu, że mój manager wierzy we mnie, robię dużo projektów w jednym czasie i czuję się bardzo spełniony.

Redakcja: Jaki jest Artur Smołucha w życiu prywatnym? Śmieszny, mało poważny, żartobliwy?
Artur Smołucha: Nie powiem, że nie mam poczucia humoru. Daleko mi do sztywnego kolesia z kamienną miną. Jednak potrafię oddzielić życie prywatne od zawodowego. Na co dzień staram się być dobrym mężem, który powkłada naczynia do zmywarki i ugotuje obiad, bo moja żona bardzo lubi moją kuchnie. Staram się być dobrym człowiekiem, staram się żyć tak, aby nigdy niczego nie żałować.

Redakcja: Planujesz trasę ze swoim stand-up, gdzie będzie można cię zobaczyć?
Artur Smołucha: Już niebawem na mojej oficjalnej stronie www.artursmolucha.pl ukaże się harmonogram wydarzeń. Gorąco zachęcam wszystkich do śledzenia mojej strony i mam nadzieje do zobaczenia na występach.

Redakcja: Rozmawiając z Tobą mam wrażenie, że jesteś pewien, że Twój program odniesie sukces.
Artur Smołucha: To prawda. Program był już przedstawiony w mniejszym zamkniętym, artystycznym gronie. Otrzymałem recenzje od wiele osób, których bardzo cenię prywatnie i zawodowo jako twórców. Są przekonani o moim sukcesie, co dodało mi jeszcze większych skrzydeł. A ja sam wychodzę z założenia, że ciężka praca się opłaca.

Redakcja: Możesz zdradzić, kim są te osoby?
Artur Smołucha: Wolałbym nie zdradzać, bo wyjdzie z kim piję. <Śmiech>

Redakcja: W takim razie pozostaje mi życzyć wielu sukcesów i udanych występów.
Artur Smołucha: Dziękuję. Liczę na dużą publiczność.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Greg Treść komentarza: Do obsługi tego systemu,żeby reagować w czasie rzeczywistym potrzebnych jest paru ludzi przez całą dobę.Skąd straż miejska ich weźmie? Data dodania komentarza: 2.11.2026, 18:17 Źródło komentarza: Miejski monitoring po solidnej aktualizacji. ZDJĘCIA Autor komentarza: Goran Treść komentarza: Brawo Pani Aleksandro! Takie sporty lubię,a nie gry z piłeczką... Data dodania komentarza: 2.11.2026, 18:12 Źródło komentarza: „Ola Geaidy rządzi na macie!”. Świetny początek mistrzostw świata MMA w Gruzji Autor komentarza: tws Treść komentarza: Ciąg dalszy opery mydlanej Data dodania komentarza: 2.11.2026, 17:35 Źródło komentarza: Dwie osoby związane ze sprawą uderzonego ucznia nie pracują już w szkole w Mechnicy Autor komentarza: @$!? Treść komentarza: Kto normalny ma taki arsenał w domu Data dodania komentarza: 2.11.2026, 16:42 Źródło komentarza: 42-latek włamał się do domu w Kędzierzynie-Koźlu i ukradł broń z amunicją. ZDJĘCIA Autor komentarza: Mama Brajana Treść komentarza: Zwolnić wszystkich, budynek przeznaczyć na supermarket i powtórnie zatrudnić zwolnionych. Oczywiście na pełny etat. Niech popracują 160 godzin miesięcznie z sobotami. Data dodania komentarza: 2.11.2026, 16:39 Źródło komentarza: Dwie osoby związane ze sprawą uderzonego ucznia nie pracują już w szkole w Mechnicy Autor komentarza: antyNWO Treść komentarza: Niezły arsenał. Ktoś szykuje się na wojnę? A może napad na jakiś bank? Data dodania komentarza: 2.11.2026, 15:38 Źródło komentarza: 42-latek włamał się do domu w Kędzierzynie-Koźlu i ukradł broń z amunicją. ZDJĘCIA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama