O decyzji szkoleniowca poinformowało Towarzystwo Sportowe „Chemik” Kędzierzyn-Koźle.
- Trenerze Mateuszu, dziękujemy za ogromny wkład w rozwój zespołu, codzienne zaangażowanie oraz wiedzę i doświadczenie, którymi dzieliłeś się z naszymi zawodnikami. Dziękujemy za cały czas i pracę poświęcone naszej drużynie. Życzymy powodzenia i wielu sukcesów w dalszej trenerskiej drodze. Dziękujemy, Trenerze! - przekazał klub.
Chemik poinformował jednocześnie, że nazwisko nowego trenera pierwszej drużyny zostanie podane wkrótce.
Dla Mateusza Sadyka odejście z funkcji pierwszego szkoleniowca oznacza zamknięcie niezwykle długiego rozdziału. Z Chemikiem związany był przez 15 lat. Najpierw reprezentował klub jako zawodnik, następnie pracował z grupami młodzieżowymi, a później objął drużynę seniorów.
O tym, jak trudna była to decyzja, napisała pod klubowym komunikatem Karolina Sadyk, żona trenera.
- 15 lat w tych barwach… jako zawodnik, trener grup młodzieżowych, a później seniorów. Wiem, ile ten klub dla Ciebie znaczy i ile serca zostawiłeś w nim przez te wszystkie lata. Dlatego wiem też, jak trudna była to decyzja. Nie zawsze wszystko układa się tak, jakbyśmy chcieli, ale te 15 lat, setki wspomnień, ludzi i emocji zostaną na zawsze. Jestem z Ciebie dumna – niezależnie od wyników. Jeszcze wiele dobrego przed Tobą – napisała.
Początek obecnego sezonu nie układał się po myśli zespołu z Kędzierzyna-Koźla. Po siedmiu kolejkach Chemik ma na koncie jedno zwycięstwo, jeden remis i pięć porażek, co daje drużynie cztery punkty.
Sezon rozpoczął się od wyjazdowej porażki 2:5 z LKS Orzeł Reńska Wieś. W drugiej kolejce Chemik przegrał na własnym stadionie z KS Twardawa 2:3. Pierwszy punkt przyszedł 19 sierpnia, kiedy drużyna bezbramkowo zremisowała na wyjeździe z LZS II Starowice Dolne.
Kilka dni później, 23 sierpnia, Chemik odniósł pierwsze i jak dotąd jedyne zwycięstwo w sezonie. Na stadionie Kuźniczka przy ul. Grunwaldzkiej gospodarze wysoko pokonali KS Cisowa 4:1.
Kolejne spotkania ponownie kończyły się jednak porażkami. 29 sierpnia Chemik uległ na wyjeździe LZS Orzeł Branice 1:2, a 5 września przegrał u siebie 0:3 z liderującym GKS Triobud Grodków.
Ostatnim spotkaniem prowadzonym przez Mateusza Sadyka był rozegrany 12 września wyjazdowy mecz z LZS Racławiczki. Chemik przegrał go 1:2. Dzień później szkoleniowiec złożył rezygnację.
Po siedmiu rozegranych spotkaniach kędzierzyńsko-kozielski zespół zdobył 10 bramek, tracąc 16. Teraz przed Chemikiem rozpoczyna się nowy etap. Klub w najbliższym czasie ma poinformować, kto przejmie pierwszą drużynę.



Napisz komentarz
Komentarze