„Pozazdrościłam mu tej szarfy... więc zdobyłam swoją! On podbija ringi, a ja postanowiłam spróbować swoich sił na innym wybiegu. Tym razem bez biegania z Piernatem — teraz moja kolej!” – napisała z humorem Agnieszka Dąbrowska na swoim profilu społecznościowym, publikując zdjęcie, na którym pozuje ze swoim utytułowanym ogierem. Oboje mają na sobie szarfy, choć zdobyte w zupełnie innych konkursach.
Agnieszka jest jedną z trzech mieszkanek województwa opolskiego, które pozostały w rywalizacji o awans do finału Polska Miss 30+ 2026. Początkowo region reprezentowało sześć półfinalistek, jednak po kolejnej selekcji w konkursie pozostały Magdalena Bachniak (31 lat) z Nysy, Agnieszka Dąbrowska (43 lata) z Zakrzowa oraz Jessica Anna Luptak (32 lata) z Laskowic.
Jak przyznaje mieszkanka Zakrzowa, jej udział w konkursie nie był wcześniej zaplanowany. Wszystko zaczęło się od wyjazdu do Warszawy, gdzie znalazła się, towarzysząc innej osobie.
- Wszystko wydarzyło się zupełnie przypadkowo. Pojechałam do Warszawy, żeby towarzyszyć innej osobie podczas castingu. Dowiedziałam się, że są jeszcze zapisy i że jest również kategoria dla kobiet po trzydziestce. Pomyślałam więc, że skoro już tam jestem, to sama spróbuję. Wysłałam swoje zdjęcia, moje zgłoszenie zostało zaakceptowane i tak rozpoczęła się ta przygoda - opowiada Agnieszka Dąbrowska.
Spontaniczna decyzja okazała się początkiem niespodziewanego sukcesu. Mieszkanka Zakrzowa pomyślnie przechodziła kolejne etapy eliminacji, ale w przeciwieństwie do wielu innych uczestniczek długo nie informowała o tym w mediach społecznościowych.
- Przechodziłam kolejne etapy, ale w ogóle się tym nie chwaliłam. Inne dziewczyny już dawno publikowały informacje o awansach, a ja nic. W końcu napisano do mnie, że jestem jedną z nielicznych uczestniczek, które jeszcze nie poinformowały o swoim sukcesie. Dopiero wtedy zdecydowałam się to ogłosić. Teraz będą wybierane finalistki, więc zobaczymy, co będzie dalej - mówi z uśmiechem.
Agnieszka ma 43 lata i jest najstarszą spośród trzech półfinalistek reprezentujących województwo opolskie. Jak przyznaje, udział w konkursie jest dla niej zupełnie nowym doświadczeniem, które budzi sporo emocji.
- Szczerze mówiąc, trochę się wstydzę tego całego zamieszania. Nie planowałam takiej przygody. A jeśli wybiorą mnie do finału, to dopiero będzie niespodzianka! - śmieje się półfinalistka.
Mieszkańcy powiatu kędzierzyńsko-kozielskiego mogą kojarzyć Agnieszkę Dąbrowską przede wszystkim z jej działalności jeździeckiej. Jest założycielką Klubu Sportowego Europa w Zakrzowie, przedsiębiorczynią, prowadzi salon kosmetyczno-fryzjerski oraz zajmuje się hodowlą koni arabskich. Jest również mamą i żoną, a swoją codzienność dzieli między rodzinę, pracę, naukę i rozwijanie pasji.
Jej największą miłością są konie, a szczególne miejsce zajmuje wśród nich 19-letni ogier Piernat, z którym odnosi sukcesy na prestiżowych pokazach w Polsce i za granicą. W lipcu 2026 roku Piernat zdobył dwa brązowe medale podczas International Days for Arabian Horses w niemieckim Ströhen, a wcześniej zajął trzecie miejsce w półfinale prestiżowego All Nations Cup w Aachen. O jego międzynarodowych sukcesach wielokrotnie informowaliśmy na łamach Lokalna24.pl.
Agnieszka nie zamierza jednak ograniczać się wyłącznie do działalności związanej z końmi i branżą beauty. Choć początkowo kształciła się w kierunku rolniczym, postanowiła zmienić ścieżkę edukacji i rozwijać zainteresowania związane z mediami oraz kreowaniem wizerunku.
- Początkowo studiowałam rolnictwo, ale z czasem doszłam do wniosku, że znacznie bardziej interesują mnie zagadnienia związane z wizerunkiem i komunikacją. Dlatego postanowiłam zmienić kierunek i pójść za tym, co naprawdę mnie pasjonuje. Obecnie rozpoczynam nowy etap edukacji na kierunku Media i komunikacja w biznesie na Uniwersytecie WSB Merito w Opolu. Szczególnie interesują mnie public relations, kreowanie wizerunku, wystąpienia publiczne oraz komunikacja medialna, z którą wiążę również swoje przyszłe ambicje zawodowe, między innymi w roli rzecznika prasowego - opowiada Agnieszka Dąbrowska.
Na oficjalnej stronie konkursu półfinalistka z Zakrzowa podkreśla, że oprócz koni interesuje się także muzyką, modą i branżą beauty. Jej życiowe motto brzmi: „Marzenia można odłożyć, ale nigdy nie należy z nich rezygnować”. Jak pokazuje jej historia, na realizację nowych planów i podejmowanie nieoczekiwanych wyzwań nigdy nie jest za późno.
Przed trzema reprezentantkami województwa opolskiego kolejny etap rywalizacji, który zdecyduje o awansie do wielkiego finału Polska Miss 30+ 2026.




Napisz komentarz
Komentarze