To pierwsze „Kuchenne rewolucje” realizowane w Kędzierzynie-Koźlu. Przyjazd Magdy Gessler wzbudził ogromne zainteresowanie mieszkańców, co zaskoczyło nawet samą restauratorkę.
- Jeszcze w życiu nie było tyle fanów, i tak grzecznych, wychowanych i miłych. To jest dla mnie wspaniałe i bardzo za to dziękuję - mówiła Magda Gessler w rozmowie z Grzegorzem Łabajem, redaktorem naczelnym portalu Lokalna24 i „Nowej Gazety Lokalnej”.
Restauratorka nie ukrywała jednak rozczarowania tym, co zastała w lokalu prowadzonym przez Patrycję i Piotra Kucharzyków. Największe zastrzeżenia miała do wystroju wnętrza, kolorystyki, wentylacji i czystości.
- Lokal jest tak brzydki. I wcale nie mogę powiedzieć, że tu jest złe jedzenie, bo to nie w tym rzecz. To jedzenie da się lubić. Pomidorowa wręcz była dobra, bardzo dobra. Dalszy ciąg był już gorszy - oceniła.
Szczególnie mocno skrytykowała niebieską kolorystykę pomieszczeń, która jej zdaniem odbiera apetyt.
- Pierwszy raz w życiu czuję się wykończona kolorem i taką monotonią, i w ogóle beznadzieją tego miejsca - przyznała.
Magda Gessler zwróciła również uwagę na błędy w przygotowaniu schabowego, czyli dania, które powinno być wizytówką restauracji. Podkreśliła, że choć jest to klasyka polskiej kuchni, jego właściwe przygotowanie wymaga umiejętności i staranności.
Dlaczego właściciele zdecydowali się zaprosić ekipę TVN?
Jak wyjaśniła Patrycja Kucharzyk, decyzja o zgłoszeniu restauracji do programu była podyktowana trudnościami w samodzielnym prowadzeniu lokalu.
- Doszłam już chyba do takiego momentu, w którym stwierdziłam, że sama sobie nie poradzę i potrzebuję pomocy. A że z mężem od wielu lat oglądaliśmy „Kuchenne rewolucje”, to stwierdziłam: czemu nie zaryzykować i nie wysłać zgłoszenia? No i udało się - opowiadała.
Gessler podkreśliła, że dostrzega potencjał restauracji, ale jej zdaniem konieczne są nie tylko zmiany w kuchni i wystroju, lecz także w sposobie zarządzania biznesem. Zwróciła się bezpośrednio do Piotra Kucharzyka, przekonując go, że powinien mocniej zaangażować się w prowadzenie lokalu i wspierać żonę.
- Nie byłoby mnie tu, bo ja nie reklamuję niczego, w czym nie pokładam nadziei - zaznaczyła restauratorka.
Co zmieni się po „Kuchennych rewolucjach”?
Magda Gessler nie chciała zdradzać wszystkich szczegółów nowej koncepcji, ale zapewniła, że będzie ona nawiązywać do charakteru miasta i pozostanie dostępna cenowo dla mieszkańców.
- Coś, co bardzo ładnie się wpisuje w krajobraz tego miejsca. Coś, co nie uwłacza historii tego miasta. Coś, co nie jest ponad kieszeń każdego mieszkańca. Coś, co jest bardzo przyjazne i bardzo potrzebne - zapowiadała.
Według restauratorki ma to być miejsce, do którego będzie można przyjść na smaczny, uczciwie przygotowany posiłek, w przyjaznej atmosferze i bez kulinarnych udziwnień.
Nieco więcej zdradził Piotr Kucharzyk. Jedną z atrakcji ma być przygotowywanie kotletów na oczach klientów.
- Najciekawsze z tych rzeczy to na pewno będzie kotlet klepany przy oknie, bo takiego czegoś raczej nigdzie tutaj w okolicy nikt nie zobaczy - zapowiedział właściciel.
W nowym menu ma pojawić się również danie przygotowywane z trzech rodzajów mięs. Kiedy Piotr zaczął zdradzać kolejne szczegóły, Magda Gessler szybko mu przerwała, nie chcąc przedwcześnie ujawniać wszystkich niespodzianek.
Restauratorka nie ukrywa, że liczy na sukces przemiany. Jednocześnie zaznacza, że ostateczny wynik zależy przede wszystkim od samych właścicieli, którzy po zakończeniu programu będą musieli samodzielnie wykorzystać zdobytą wiedzę.
Patrycja Kucharzyk zapewniła, że zamierza mocno zaangażować się w nowe otwarcie.
- Na pewno włożę w to bardzo dużo swojego serca i mam nadzieję, że wyjdzie to na dobre i wszystkim będzie smakowało - powiedziała.
Czy „Kuchenne rewolucje” odmienią los restauracji przy ulicy Damrota? Czy Magdzie Gessler uda się stworzyć miejsce, do którego mieszkańcy będą ustawiać się w kolejkach?
O pierwszych wrażeniach, kulisach programu, błędach właścicieli i planowanej metamorfozie lokalu Magda Gessler opowiedziała w specjalnym wywiadzie dla Lokalna24. W rozmowie uczestniczyli również Patrycja i Piotr Kucharzykowie.
Zapraszamy do obejrzenia całej rozmowy, którą przeprowadził Grzegorz Łabaj, redaktor naczelny portalu Lokalna24 i „Nowej Gazety Lokalnej”.


Napisz komentarz
Komentarze