ZAKSA przyjechała do Olsztyna bez trenera Andrei Ganiego, który zachorował. W jego miejsce drużynę poprowadził Michał Chadała. W składzie zabrakło również reprezentanta Polski Szymona Jakubiszaka, który nabawił się drobnego urazu podczas treningu. Mimo tych osłabień goście bardzo dobrze rozpoczęli spotkanie. Kędzierzynianie jako pierwsi odskoczyli na dwa punkty (2:0, 5:3), ale po chwili gospodarze odpowiedzieli skutecznymi akcjami Moritza Karlitzka i wyszli na prowadzenie 9:8. W tym momencie gra Indykpolu się załamała. Błędy własne gospodarzy w ataku oraz skuteczne kontry przeciwników sprawiły, że ZAKSA zaczęła powiększać przewagę (13:9, 17:11). Po asie serwisowym Remigiusza Kapicy i kontrze Thomasa Pujola było już 21:13. Blok na Jakubie Majchrzaku dał naszej drużynie piłkę setową (24:15). Tak dużej straty akademicy nie byli już w stanie odrobić.
Po zmianie stron zespół z Kędzierzyna-Koźla kontynuował dobrą grę, a miejscowi nie potrafili mu się przeciwstawić. Co prawda to AZS jako pierwszy objął prowadzenie 2:0 po asie serwisowym Pawła Cieślika, ale po chwili rywale przejęli inicjatywę. Skuteczne akcje Remigiusza Kapicy dały przewagę gościom (7:5). Chwilę później Thomas Pujol popisał się pojedynczym blokiem, to samo zrobił Fabian Plak, Francuz dołożył jeszcze punkt bezpośrednio z zagrywki, a Olsztynianie popełnili błędy w ataku i ZAKSA odskoczyła na 15:8. Od tego momentu tempo meczu spadło. Rozluźnieni goście spuścili z tonu, a gracze AZS-u wygrali kilka akcji z rzędu i zmniejszyli stratę do czterech punktów (18:22). Michał Chadała poprosił o pierwszą przerwę na żądanie w tym meczu, a po wznowieniu gry Remigiusz Kapica skutecznymi atakami przerwał pogoń rywali i ZAKSA objęła prowadzenie 2:0 w setach.
W trzeciej partii zespół Indykpolu zerwał się do walki. Dzięki dobrym zagrywkom Karola Borkowskiego (dwa asy) gospodarze szybko zbudowali przewagę 6:1. ZAKSA nie rezygnowała i zbliżyła się na punkt (5:6, 8:9), jednak rywale ponownie przejęli inicjatywę (12:8). Po drugiej stronie siatki świetnie w ataku spisywał się Remigiusz Kapica, a w obronie dwoił się i troił Bartosz Fijałek. Kędzierzynianie odrobili straty i gra się wyrównała. O losach seta i całego spotkania zadecydowała emocjonująca końcówka. AZS prowadził 20:18 po asie serwisowym Jakuba Majchrzaka i bloku Pawła Cieślika, ale przyjezdni nie zamierzali się poddawać. Jan Zimmermann, widząc świetną dyspozycję Remigiusza Kapicy, w decydujących akcjach kierował piłki do swojego atakującego, a ten nie zawodził. Tym samym ZAKSA odniosła pierwsze zwycięstwo w sezonie i zgarnęła w Olsztynie komplet punktów. Najlepszym zawodnikiem meczu został Remigiusz Kapica, który otrzymał również nagrodę Red Bull Super As za zagrywkę o prędkości 117 km/h.
AZS: Moritz Karlitzek (14), Łukasz Kozub (2), Karol Urbanowicz, Paweł Halaba (3), Arthur Szwarc (6), Paweł Cieślik (7), Kuba Hawryluk oraz Karol Borkowski (9), Jakub Majchrzak (4), Jakub Ciunajtis, Jan Hadrava (3), Bartosz Sławiński, Seweryn Lipiński
ZAKSA: Rafał Szymura (10), Marcin Kania (3), Remigiusz Kapica (24), Fabian Plak (5), Jan Zimmermann, Thomas Pujol (9), Bartosz Fijałek oraz Mateusz Rećko (2), Marcin Krawiecki, Kamil Kosiba (2)



Napisz komentarz
Komentarze