Reklama
wtorek, 8 września 2026 01:22
Reklama Dental Clinic - baner reklamowy
Reklama
Reklama

Zwierzaki będą miały co jeść przez najbliższy miesiąc

Serdecznie dziękujemy wszystkim darczyńcom za dotychczasowe wpłaty. Dzięki Wam mogliśmy zakupić do naszej stajni pierwszą porcję siana dla koni - mówi Paweł Marcinkowski dzierżawca stadniny koni na kozielskiej wyspie. Tak jak wielu innych hodowców w całym kraju, również on musiał stawić czoła pandemii, która wywróciła cały świat do góry nogami.
Zwierzaki będą miały co jeść przez najbliższy miesiąc

Autor: foto: Stadnina Koni na Wyspie Kędzierzyn-Koźle

- To jest bardzo miły i szczery gest. To pokazuje, że ta stadnina ma prawdziwych sympatyków i przyjaciół. Oni wiedzą, że w momencie gdy takie ośrodki zostały zamknięte z powodu koronawirusa, to nie mają tak naprawdę się z czego utrzymać, nie posiadając odpowiedniego zaplecza finansowego - powiedział "Lokalnej" Paweł Marcinkowski, dodając, że nie wszyscy posiadają łąki służące do wypasu koni, a nawet jeśli, to pojawił problem suszy. Z braku wody młode wiosenne trawy, nie rosną tak jak powinny. Jeśli nie spadnie deszcz, to będziemy mieli gigantyczny problem z wyżywieniem zwierząt.

- Tacy hodowcy jak ja będziemy zmuszeni kupować płody rolne, ale już dziś wiadomo, że z uwagi na suszę grozi nam drożyzna. Przyznaję, że również pozyskanie tego siana nie było łatwym zadaniem. Jest go mało na rynku, a ceny są wysokie. Cieszę się, że są ludzie, którzy potrafią w tych trudnych chwilach wyciągnąć pomocną dłoń. Przyjechało do nas  16 bel siana, co powinno nam wystarczyć na miesiąc - zakłada pan Paweł, który dzięki poluzowaniu obostrzeń od 4 maja na dobre wznawia treningi w ramach szkółki jeździeckiej (z udziałem max. 6 osób podczas zajęć).

Nieoczekiwane wsparcie

Organizatorem zbiórki pieniędzy na zakup siana jest Ewa Gajda, która na portalu Pomagam.pl takim oto wpisem zachęciła potencjalnych darczyńców:

„Kiedy prawie rok temu na kozielską wyspę wróciły konie, stadnina z miejsca zatętniła życiem. Po dwudziestu latach zapomnienia, miejsce to praktycznie z dnia na dzień stało się jednym z najpopularniejszych celów spacerów i wycieczek okolicznych mieszkańców. Przybywało również osób, które właśnie tutaj chciały zacząć swoją przygodę z jazdą konną, rekreacyjną bądź sportową. Przestronne korytarze wypełniały podekscytowane głosy i śmiechy, w stronę miękkich chrapów wyciągały się dłonie z przysmakami, parking pełen był samochodów, w których rodzice przywozili swoje pociechy na jazdy. Codziennie przez stajnię przewijały się dziesiątki osób, a stajnia przyjmowała wszystkich, bez względu na to, czy ktoś wsiadał na konia, czy po prostu chciał tylko popatrzeć. A często na patrzeniu się nie kończyło, bo można było konia pogłaskać, przytulić, poczęstować. Dzisiaj szerokimi korytarzami roznosi się jedynie echo końskich kroków, zniknęły dzieci, rodzice, ciepłe ręce, radosne głosy, końskie smaczki, a przystajenny parking świeci pustkami. Wirus w koronie skutecznie uwięził jeźdźców i zwiedzających w domach. Zostały konie, które, choć bezpieczne dla ludzi i wirusa nie przenoszą, bezpośrednio odczuwają skutki ogarniętego pandemią świata. Zostały konie, którym trzeba zapewnić siano, paszę, owies, świeżą słomę i codzienną dawkę ruchu. Stajnia, z wiadomych względów, zawiesiła wszystkie jazdy, czyli swoje główne źródło utrzymania, a przecież zostały konie, których nie można jak samochodu wstawić do garażu i zapomnieć w oczekiwaniu nadejścia lepszych czasów. Dzisiaj jako miłośnicy zwierząt i sympatycy kozielskiej stadniny, za zgodą właściciela stajni, zwracamy się do Was z prośbą o wsparcie”.

To właśnie od tych słów wszystko się zaczęło.

Darczyńcy nie zawiedli

Na efekty nie trzeba było długo czekać. W ciągu dwóch tygodni 24 osoby wpłaciły 1 560 zł, ale to nie koniec akcji.

- Ja jestem tutaj codziennie, bo mam tu swojego konia i wiem z jakimi problemami boryka się stadnina w związku z pandemią. Dlatego wraz ze znajomymi wpadliśmy na pomysł zorganizowania tej zbiórki, aby wesprzeć zwierzęta, które tutaj przebywają - powiedziała „Lokalnej” Ewa Gajda. - Pragnę przypomnieć, że są tu nie tylko konie, ale też owce, barany, strusie emu, koza, paw, lama, ptaki hodowlane, które również potrzebują jedzenia. Bardzo się cieszę, że ludzie tak szczerze i hojnie zaczęli wpłacać te pieniądze. Udało się już kupić pierwszą partię siana i z tego bardzo się cieszę, ponieważ odsunęliśmy widmo głodu tych zwierząt. Ufam, że ta zbiórka nadal cieszyć się będzie powodzeniem i ludzie nie zapomną o tych zwierzątkach.

Nasza rozmówczyni zdaje sobie sprawę, że w podobnej sytuacji znalazły się też inne stajnie w całej Polsce. Wierzy jednak, że dzięki ludziom dobrej woli m.in. stadninie na wyspie uda się przetrwać ten trudny czas.

- Wszystkie zgromadzone środki zostaną przekazane na siano, owies i słomę dla koni, a o efektach zbiórki będziemy informować na bieżąco. Będziemy wdzięczni za wpłaty na zakup siana, udostępnianie zbiórki wśród znajomych i wpieranie stajni dobrym słowem - kończy Ewa Gajda.
Wszyscy, którzy chcieliby wesprzeć stadninę na wyspie odnajdą niezbędne informacje TUTAJ 

Zapraszamy do poniższej galerii, którą udostępniamy dzięki uprzejmości stadniny na wyspie.

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Mario0969 Treść komentarza: Wstyd . Za taką pracę i tyle trudu tylu osób pierwsza nagroda 3000 zł ????!!! To się marszałek wysilił . Wstyd i żenada . Pierwsza Korona Opolszczyzny . Wizytowka województwa . Gdybym prywatnie miał dać pieniądze to więcej bym wyciągnął z kieszeni a tu wielką pompa - marszałek województwa i puszenie się wszystkich oficjeli . Wstyd i hańba dla województwa . Boże uchowaj przed takimi marszałkami i władzami województwa . Szkoda mi tych osób które tak ciężko pracowały tyle godzin żeby te wszystkie korony zrobić . Wszyscy powinni dostać jakieś upominki a I miejsce to myślę z 10 000 zł jak nic powinno być Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:08 Źródło komentarza: Sukces Ostrożnicy w Opolskim Konkursie Koron Dożynkowych 2026. ZDJĘCIA Autor komentarza: Anna Treść komentarza: A czy Jakub L. był poczytalny w momencie przyznawania się? Data dodania komentarza: 7.09.2026, 18:45 Źródło komentarza: Jakub L. rozpoznał siebie na monitoringu. Prokuratura ujawnia nowe fakty w sprawie zabójstwa Autor komentarza: Lech Treść komentarza: A moja koncepcja: załatwiam Ci pobyt w Branicach. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 16:01 Źródło komentarza: 62‑letnia pasażerka jednego z pojazdów, które zderzyły się czołowo na DK45, zmarła w szpitalu Autor komentarza: OKKK Treść komentarza: Powodzenia Rafał, a tak przy okazji mam błotnik do wyklepania? Kiedy wracasz i czy dalej klepiesz? Data dodania komentarza: 7.09.2026, 15:23 Źródło komentarza: Z latarką na skorpiony i sprayem na niedźwiedzie. Rafał Turemka przemierza Amerykę na motocyklu Autor komentarza: _<>_ Treść komentarza: Szkoda ze większość z nich z wnukami nie przyjdzie. Zerwali umowę społeczna nie mając dzieci. Jeszcze są pieniądze na emeryturki ale jest za mało pracujących żeby utrzymać tempo zadłużania. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 14:45 Źródło komentarza: Ruszają Dni Seniora 2026! Połączą pokolenia w rytmie belgijki! Autor komentarza: moja koncepcja to Treść komentarza: morderstwo drogowe SUVem Data dodania komentarza: 7.09.2026, 14:44 Źródło komentarza: 62‑letnia pasażerka jednego z pojazdów, które zderzyły się czołowo na DK45, zmarła w szpitalu
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna