niedziela, 9 sierpnia 2026 12:32
Reklama
Reklama
Reklama

Mroczna historia kamienicy przy ul. Piastowskiej 19

1 marca obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych, poświęcony działaczom antykomunistycznego i niepodległościowego podziemia. Z tej okazji uroczyste obchody odbędą się również w Kędzierzynie-Koźlu. Pod pamiątkową tablicą na budynku bursy szkolnej przy ul. Piastowskiej 19, gdzie po wojnie mieściła się siedziba Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego, złożone zostaną wieńce i zapłoną znicze.
Mroczna historia kamienicy przy ul. Piastowskiej 19
Jednym z członków WiN skazanych w kozielskim procesie był Piotr Sulimka

Autor: archiwum

Święto ustanowione w 2011 roku jest hołdem członkom organizacji i grup niepodległościowych, które po zakończeniu II wojny światowej zdecydowały się na walkę i stawiły opór próbie sowietyzacji Polski i podporządkowania jej Związkowi Socjalistycznych Republik Sowieckich. Powstały wtedy liczne grupy, które w różny sposób – od działań politycznych na arenie międzynarodowej po walkę z bronią w ręku – chciały uwolnić Polskę od wpływu i ucisku ZSRS. Największą z nich był Ruch Oporu bez Wojny i Dywersji „Wolność i Niezawisłość” (WiN), którego struktury działały również na ziemi kozielskiej.

W wyniku działań zbrojnych, bestialskiego traktowania w więzieniach i wyroków władzy ludowej zginęło kilkanaście tysięcy osób. Ostatnim Żołnierzem Wyklętym był Józef „Lalek” Franczak. Zginął podczas obławy ZOMO w Majdanie Kozic Górnych (województwo lubelskie) 21 października 1963 roku.

 

W tym roku mija 71 lat od rozbicia przez służbę bezpieczeństwa lokalnej komórki organizacji WiN na ziemi kozielskiej. Jej członków aresztowano, a po brutalnym śledztwie i procesie pokazowym, sąd wojskowy wydał wyroki długoletniego więzienia.

Rozpracowywanie kozielskiej siatki WiN rozpoczęło się we wrześniu 1946 roku, po rozwiązaniu się Armii Krajowej, której część członków zawierzyła „władzy ludowej” i się ujawniła. Jednak wielu nadal pozostało w podziemiu i prowadziło aktywną działalność niepodległościową.

Aresztowania funkcjonariusze Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego rozpoczęli 27 października. Trwały one do 2 listopada 1948 roku. Akcji nadano kryptonim „Klucz”. Do ubeckiego aresztu trafiła grupa byłych członków Armii Krajowej z miejscowości Budzanów, którzy trafili na Ziemie Odzyskane. Za kratami znaleźli się m.in.: Franciszek Jaworski, Karol Krukowski, Kazimierz i Antoni Ostrowscy, Józef Drzewiecki, Aleksander Keller, Karol Ziemski, Zofia Krawiec, Józef Rogowski i Piotr Sulimka.

 

Przez pół roku aresztantów przetrzymywano w piwnicach budynku przy ul. Piastowskiej 19. Aby wydobyć z nich zeznania, pracownicy UB podczas przesłuchań bili ich i znęcali się nad nimi psychicznie. Grozili zniszczeniem całych rodzin, aresztowaniem żon i oddaniem dzieci do domów dziecka. Jedną z ulubionych metod fizycznego znęcania się oprawców nad aresztantami było m.in. serwowanie na kolację słonych śledzi i niepodawanie wody do picia. Aresztanci z pragnienia zlizywali wilgoć osadzającą się na ścianach celi.

Po półrocznym pobycie w lochach UB, 25 kwietnia 1949 roku, w sali Domu Powstańca Śląskiego na rogu ulic Skłodowskiej-Curie i Sienkiewicza w Koźlu rozpoczął się dwudniowy proces pokazowy.

– Składowi sędziowskiemu przewodniczył mjr Wiktor Adamski, który w historii sądownictwa wojskowego zapisał się wydaniem 36 wyroków śmierci na byłych żołnierzy AK i członków zrzeszenia WiN. Świadkami oskarżenia byli m.in.: Józef Derej, Michał Gulicz, Tadeusz Radecki oraz Helena i Adam Pugaczewscy. Żadnych świadków obrony sąd nie dopuścił do udziału w procesie – wspominał przed laty na łamach „Lokalnej” Mieczysław Rogowski, syn sądzonego w tym procesie Józefa.

 

W końcu sąd wojskowy wydał wyroki od 6 do 12 lat więzienia, które skazańcy odsiedzieli w ciężkich więzieniach, m.in. w Rawiczu, Wronkach, Sztumie oraz Sosnowcu. Wobec wszystkich orzeczono konfiskatę całego mienia i utratę praw obywatelskich.

Druga grupa WiN pn. „Olimpia” działała w Gościęcinie. Jej członkami byli dawni mieszkańcy Biłki Szlacheckiej, których przesiedlono spod Lwowa do powiatu kozielskiego. Zostali oni zatrzymani podczas obławy w dniach 8-14 września 1949 roku. Proces pokazowy „bandy terrorystyczno-rabunkowej” z Gościęcina, bo tak określała członków WiN ówczesna propaganda, przeprowadzono w sali gimnastycznej obecnego Zespołu Żeglugi Śródlądowej przy ul. Bohaterów Westerplatte. Szesnaście osób, po wielu miesiącach brutalnych przesłuchań, osądził Wojskowy Sąd Rejonowy z Katowic i skazał na kary od 2 do 15 lat więzienia, konfiskatę mienienia i utratę praw obywatelskich. Wśród osądzonych byli m.in.: Władysław Wilczyński, Antoni Marcinków, Józef i Grzegorz Kadyła, Tadeusz Wierny, Józef Paczosa i Stanisław Rogoziewicz.

 

Dopiero w wolnej Polsce, po latach starań, skazani wówczas członkowie organizacji Wolność i Niezawisłość zostali rehabilitowani. O upamiętnienie tych ludzi przez lata starał się Bogusław Rogowski. W końcu, mimo licznych problemów i przeszkód, dopiął swego. Na budynku byłej katowni urzędu bezpieczeństwa 1 marca 2015 roku zamontowano pamiątkową tablicę przypominająca o wydarzeniach sprzed kilkudziesięciu lat.

 

Teraz 1 marca uroczystość z okazji Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych z udział przedstawiciel władz i organizacji kombatanckich rozpocznie się o godz. 10 mszą świętą w kościele pw. św. Zygmunta i św. Jadwigi Śląskiej przy ul. Złotniczej w intencji Żołnierzy Wyklętych. Na godz. 11 zaplanowano przemarsz pod budynek przy ul. Piastowskiej 19, gdzie odbędzie się apel pamięci.

Z kolei 3 marca Stowarzyszenie Patriotyczny Kędzierzyn-Koźle wraz z parafią pw. św. Eugeniusza de Mazenod, zapraszają na wykład ojca Roberta Wawrzenieckiego poświęcony Młodzieżowemu Ośrodkowi Wychowawczemu w Sławięcicach oraz Żołnierzom Niezłomnym z naszych okolic. Odbędzie się on w salce kominkowej parafii przy ul. Ligonia o godz. 16. Po wykładzie o godz. 18 odbędzie się uroczysta msza święta w intencji Żołnierzy Wyklętych.

 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: z Koźla Treść komentarza: Popatrz- ile drzew spróchniałych. Na wiosnę śpiew ptaków, później tylko wrony. Wg władz inne ptaki nie są chronione, dbajmy i wrony! Ławek niewiele, chyba, że musisz podsłuchiwać. Kwiaty, kwiatki....usychające azalie. Były kiedyś fiołki kaczeńce, całe łączki. Bluszcze zarosną ziemię i drzewa, będzie ganz po niemiecku, tak jak chcesz. Data dodania komentarza: 9.08.2026, 10:33 Źródło komentarza: Otworzył się zielony zakątek w sercu Kędzierzyna. ZDJĘCIA Autor komentarza: ZKedzierzyna Treść komentarza: Jakoś policja nie kwapi się wyłapywać szybkich, wściekłych i głośnych w centrum Kędzierzyna. Paradoksem jest, że bardzo często jeżdżą obok komendy. Ale lepiej udawać, że nie ma problemu, bo kolegów się nie zatrzymuje. Data dodania komentarza: 9.08.2026, 07:36 Źródło komentarza: Brak pasów był najmniejszym problemem. 51-latek prowadził mimo sądowego zakazu Autor komentarza: Obiektywnie Treść komentarza: Czy tak jak w Parku Orderu zostaną posadzone w większości martwe drzewka? Jak łatwo wydaje się nie swoje pieniądze. Ale tak jest kiedy brak w mieście prawdziwego gospodarza a jest tylko osoba pełniąca funkcję Prezydenta. Data dodania komentarza: 9.08.2026, 07:30 Źródło komentarza: Otworzył się zielony zakątek w sercu Kędzierzyna. ZDJĘCIA Autor komentarza: Wolności Treść komentarza: Konserwator zabytków. Każdy chce robotę. Milion sto tysięcy to i tak bardzo dużo za 3 bramy, ścieżki szutrowe, ławki i trochę farby. Przypominam że cała hala sportowa w psp9 to 9 milionów. kasa na zmarnowanie. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 23:37 Źródło komentarza: Otworzył się zielony zakątek w sercu Kędzierzyna. ZDJĘCIA Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Świetny artykuł, ale osobiście zacząłbym tak, uzupełniając niejako: Kędzierzyńskie Azoty powstały na przełomie lat 40/50 zeszłego wieku na kompletnej ruinie poniemieckich zakładów koncernu Interessen Gemeinschaft Farbenindustrie AG (pupularnie: IG Farben) w dzisiejszym Kędzierzynie-Koźlu (ów. niem.: Heydebreck O.S.; amer.: Blechhammer South) produkujących w czasie II Wojny Światowej głównie benzynę syntetyczną, materiały smarne, kauczuki syntetyczne, kwasy tłuszczowe, glicerynę i formaldehyd wykorzystywane w produkcji militarnej. Była to produkcja ówcześnie strategiczna dla Niemców szczególnie po utracie złóż naftowych w Rumunii. Zakłady te ulokowano właśnie tutaj, czyli w ówczesnych Wschodnich Niemczech jako terenie nieosiągalnym dla uderzeń dalekiego zasięgu drugiej strony konfliktu wojennego. Z tych samych powodów zakłady o podobnym profilu produkcji ulokowano po sąsiedzku – Oberschlesische Hydrierwerke Aktien Gesellschaft Blechhammer (ów. niem.: Blechhammer, amer.: Blechhammer North, obecnie pol.: Blachownia ) oraz Schaffgotsch Benzin Werke GmbH (ów. niem.: Odertal, obecnie pol.: Zdzieszowice). Ta produkcja to był jedynie epizod czasowy i tonażowy - nigdy nie osiągnięto tu założonych przez Niemców i tak nikłych zdolności produkcyjnych, gdyż układ sił zmienił się w momencie, w którym 15 Armia Powietrzna Stanów Zjednoczonych Ameryki uzyskała możliwość operowania z terenu Włoch omijając silną obronę przeciwlotniczą na terenie Niemiec z dotychczasowego kierunku hipotetycznego uderzenia z Wielkiej Brytanii. Od tego czasu zakłady te były systematycznie niszczone w formie intensywnych bombowych nalotów lotniczych, szczątkowo odbudowywane przez ówczesnych gospodarzy (Niemców) rękami niewolników, czyli jeńców wojennych a ostatecznie zniszczone. Nasze Azoty przyjęły największy ciężar uderzenia – trzynaście bombardowań, łącznie 4000t bomb. To były bardzo złe dni, również dla mieszkańców okolicznych wiosek, gdyż często zdarzyły się uchybienia celności bombardowań. Po zakończeniu działań wojennych pozostałości ówczesnych IG Farben (dzisiejsze Azoty) zostały kompletnie rozebrane i wywiezione przez Rosjan do ówczesnego Związku Radzieckiego. Został tu tylko gruz. Dzisiejsze Zakłady Azotowe Kędzierzyn, będące obecnie elementem Grupy Kapitałowej Azoty zbudowali od podstaw Polacy. Dla osób zainteresowanych szczególnie polecam klepnięcie w okienko frazy „wojna o benzynę”. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 21:16 Źródło komentarza: Zakłady Azotowe Kędzierzyn na starych fotografiach. Niektóre są niesamowite Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Potwierdzam i zgadzam się. Moim zdaniem najlepsza aranżacja kozielskiego Rynku, to stan z fontanną-muszlą, żywopłotami, drzewami, rozległymi nasadzeniami kwiatowymi i wolnostojącymi kwietnikami. Jest to tutaj na jednej z widokówek. Wcześniejszych aranżacji nie pamiętam. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 20:52 Źródło komentarza: Tak prezentowało się nasze miasto na kartkach pocztowych
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna