niedziela, 28 kwietnia 2024 12:02
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Konkretny grób w konkretnym miejscu, tylko tożsamość nieznana. Ekshumacja czerwonoarmisty pozostawia wiele pytań bez odpowiedzi

Informację o żołnierzu otrzymano od saperów, którzy przed kilku laty na zlecenie Lasów Państwowych rozminowywali tereny leśne w okolicach Długomiłowic. Wskazali miejsce, w którym wykryli metalowy hełm. Po tym, jak Nadleśnictwo Kędzierzyn dało pozwolenie na wejście na teren, a do Instytutu Pamięci Narodowej trafiła niezbędna dokumentacja, zezwolono na prace ekshumacyjne. Fundacja Silesia ponownie zawitała do powiatu kędzierzyńsko-kozielskiego, by przywrócić kolejnego bezimiennego żołnierza naszej pamięci.
Konkretny grób w konkretnym miejscu, tylko tożsamość nieznana. Ekshumacja czerwonoarmisty pozostawia wiele pytań bez odpowiedzi

Autor: Fot. Fundacja Silesia

Przygotowania i pozyskanie wymaganych zgód z reguły zajmują sporo czasu. Zgodnie z wytycznymi IPN, o planowanych pracach fundacja musi poinformować z wyprzedzeniem Polski Czerwony Krzyż, IPN we Wrocławiu, sanepid i właściciela terenu. Ostatecznie podjęcie szczątków żołnierza radzieckiego udało się przeprowadzić 21 lipca.

Większą część dnia spędzili badacze w lasku za Długomiłowicami, niedaleko wieży ciśnień. Choć żołnierz był tylko jeden.

Ekshumację przeprowadziła Fundacja Silesia z Opola, w której członkiem jest również dr Magdalena Przysiężna-Pizarska z Instytutu Historii Uniwersytetu Opolskiego.

Lusterko, ołówek, spinka od paska

Przedstawiciel Silesii, Andrzej Latussek przybliża szczegóły historii, jaka mogła się przydarzyć przed ponad 75 laty.

- Żołnierz nie był w linii okopów, tylko w pojedynczym rowie strzeleckim. Zginął pomiędzy styczniem a marcem 1945 r. Znaleźliśmy trzy kule z "pepeszy" w jego plecach - i ten fakt trochę nas zbija z tropu. Niemcy byli przecież po drugiej stronie. Wygląda więc na to, że mógł zginąć z rąk towarzyszy broni - mówi Latussek. Za tą wersją przemawiać może fakt, że gdyby czerwonoarmista poległ w czasie walk, musiałaby być przy nim w grobie broń i płaszcz. Choć panowały warunki zimowe, płaszcza nie znaleziono.

- Miał buty gorszej jakości. Tak jak go ktoś zastrzelił, tak wpadł do okopu i został w nim 75 lat - stwierdza rozmówca. W jego opinii pod uwagę można brać dwie hipotezy. Podczas nocnego ataku żołnierz wybiegł z ziemianki, wskoczył do rowu i otrzymał strzały w plecy od Niemców, którzy go okrążyli. Mogło być też tak, że wyprowadzili go na dwór i zabili "swoi".

Niewiele artefaktów skrywała bezimienna mogiła, w której na głębokości około 70 centymetrów spoczywał radziecki żołnierz. Hełm, lusterko, ołówek, guziki od spodni, spinka od pasa. Na znalezienie swoistego identyfikatora czerwonoarmisty nie liczono, gdyż Rosjanie nie używali nieśmiertelników. Jedynie zakręcane tubki, w których umieszczali zwitki papieru z zapisanym nazwiskiem. A i tych często nie zabierali ze sobą na wojnę, czy nawet celowo się ich pozbywali, aby nie przyciągać do siebie złego losu.

Żołnierz nieznany

Dzięki pracy dr Magdaleny Przysiężnej-Pizarskiej wiemy, że szczątki należały do mężczyzny po trzydziestce. Wzrostu 1,68-1,70 m i szczupłej budowy ciała. - Miał problemy chorobowe, prawdopodobnie gruźlicę, ale nie wchodzimy w te aspekty zbyt głęboko. Stwierdziliśmy ubytki w uzębieniu. To jednak był powszechny problem wśród Rosjan - raczej wyrywali zęby, niż je plombowali - uszczegóławia Latussek. Dodaje, że najprawdopodobniej poległy był człowiekiem palącym, na co wskazuje osad zachowany na zębach.

Z jakiego regionu pochodził żołnierz? Jak przyznaje rozmówca, gdyby się uprzeć, można by skorzystać z wysoko specjalistycznej, a przy tym - niestety - drogiej, metody badania, bazującej na materiale pobranym z zęba. (...)

Cały artykuł w 29. nr. Nowej Gazety Lokalnej, który ukaże się 4 sierpnia.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: JaTreść komentarza: Bez przekonania to jasne, ale gdzie kładki dla pieszych? Wiadomo są w mieście inne priorytetowe sprawy jak sadzenie kwiatków. Obwodnica która powinna przyspieszyć, oraz upłynnić ruch, stała się miejscem polowania na kierowców.Data dodania komentarza: 27.04.2024, 17:59Źródło komentarza: Pędził obwodnicą Kędzierzyna-Koźla i stracił prawo jazdyAutor komentarza: ŁysyTreść komentarza: Sam się karaj.jak u "góry" będą święte krowy to nie dziw się . Bo ryba psuję się od głowy,a ostatnie lata pokazały że mamy "święte krowy"ktorym prawo maja w dupie .Data dodania komentarza: 27.04.2024, 17:23Źródło komentarza: Pędził obwodnicą Kędzierzyna-Koźla i stracił prawo jazdyAutor komentarza: UfooTreść komentarza: To włamanie polega na tym, że kolega podał hasło do fb na podstawinej stronie.Data dodania komentarza: 27.04.2024, 17:15Źródło komentarza: Podali kod BLIK i stracili kasę. Coraz więcej oszukanychAutor komentarza: Matka PolkaTreść komentarza: Człowieku, o czym ty bredzisz!! Lata 90-te i początek dwutysięcznych: "przekształcenia" własnościowe, grupowe zwolnienia pracowników, szalejące bezrobocie, głodowe zasiłki... Masz jeszcze mleko pod nosem, czy sklerozę i zdążyłeś już zapomnieć?! Zdrowia życzę i roztropności!Data dodania komentarza: 27.04.2024, 16:40Źródło komentarza: Koz All Music Festiwal i Majówka z MOKAutor komentarza: FiluTreść komentarza: Na ten moment powiedziała. A na kolejny moment chętnie sprzedadzą. Np do Płocka.Data dodania komentarza: 27.04.2024, 16:19Źródło komentarza: Grupa Azoty nie zamierza sprzedać klubu ZAKSAAutor komentarza: AndTreść komentarza: Karać, karać jeszcze raz karać.Data dodania komentarza: 27.04.2024, 13:11Źródło komentarza: Pędził obwodnicą Kędzierzyna-Koźla i stracił prawo jazdy
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 20°CMiasto: Kędzierzyn-Koźle

Ciśnienie: 1017 hPa
Wiatr: 28 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
News will be here
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna