Reklama
piątek, 23 października 2026 15:36
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Dominika Gałka spełniła marzenie i pisze książki dla dzieci

Każdy moment jest dobry, aby zacząć spełniać marzenia - przekonała się o tym Dominika Gałka z Kędzierzyna-Koźla. Od wielu lat zastanawiała się nad pisaniem książek. I się udało.
Dominika Gałka spełniła marzenie i pisze książki dla dzieci

Dominika Gałka jest absolwentką pedagogiki przedszkolnej i wczesnoszkolnej, ale obecnie pracuje w innym zawodzie. Od wielu lat marzyła o tym, aby zacząć pisać książki. W 2019 roku wzięła udział w konkursie na bajkę dla dzieci. Nie udało się wygrać, ale spośród kilku tysięcy zgłoszeń jej bajka dostała się do pierwszej setki. Wysłała zatem tekst do kilku wydawnictw. Odzew był prawie natychmiastowy. I tak we wrześniu 2019 roku ukazała się jej debiutancka książka „Sklep z babciami”.

Jak mówi pani Dominika, najpierw powinno pisać się książki, a dopiero później dobierać do nich tytuły. Jednak w jej przypadku zawsze jest odwrotnie. Zaznacza, że zazwyczaj jakoś specjalnie nie zastanawia się nad fabułą. Po prostu siada i pisze. Przyznaje, że czasami sama jest zaskoczona efektami, bo treść skręca w zupełnie inną stronę, niż się spodziewała.

- W tym pisaniu fajne jest to, że się przy tym nie nudzę, bo to jest zabawa. W jakiś sposób jest to też  dla mnie zaskakujące. Na razie traktuję to jako rozrywkę, rodzaj hobby, a nie tylko jako pracę – mówi Dominika Gałka.

Książki zaczęła pisać przez przypadek. A że ma dzieci w wieku przedszkolnym i szkolnym, to na nich testuje pierwsze wersje tekstów. Poza tym czyta je mąż, ponieważ uważa, że książki dla dzieci powinny podobać się też rodzicom. Ważne jest, aby nie męczyli się podczas ich czytania na głos. Obecnie pisarka współpracuje także z wydawnictwem edukacyjnym - tworzy serię książeczek dla przedszkolaków. Przyznaje, że jest to zupełnie inna formuła, bo temat jest narzucony przez wydawnictwo.

- Seria nosi tytuł „Przygody Fenka”. Są to książeczki pisane w blokach po cztery tytuły w każdym. Musiałam się dopasować do już istniejących części. A jest ich kilkadziesiąt, w tym kilkanaście moich. Kolejne już powstały i są przygotowywane przez wydawnictwo – opowiada autorka.

W przypadku książek dla dzieci bardzo ważne są ilustracje. Pani Dominika przyznaje, że jej debiutancka książka „Sklep z babciami” miała dużo szczęścia, ponieważ wydawnictwo wybrało Macieja Szymanowicza - jednego z najbardziej znanych współcześnie ilustratorów.

- Myślę, że to w dużej mierze dzięki niemu książka się tak fajnie przyjęła. Mnie jeszcze wtedy nikt nie znał, a jego bardzo dużo osób. Widywałam w internecie komentarze, że ktoś kupił książkę ze względu na ilustracje pana Szymanowicza. Potem okazywało się, że tekst także się podobał – dodaje pisarka.

Wspomina, że współpraca z ilustratorem to bardzo ciekawy etap tworzenia opowieści - można dać się ponieść wyobraźni, poszukując wizerunku postaci, który jak najwierniej odda to, o czym myślał twórca podczas pisania książki. Równie przyjemne są spotkania autorskie z czytelnikami.

- Spotkania z dziećmi to zupełnie coś innego niż spotkania z dorosłymi, bo dzieciaki zadają pytania, których nikt by się nie spodziewał. Poza tym bardzo miło widzieć, że jest taki odzew, że ludzie nie boją się zadawać pytań. To jest bardzo motywujące – uważa Dominika Gałka.

Już niedługo ukażą się jej kolejne książki. W sierpniu będzie to „O Chruptaku, który szukał szczęścia”, a jesienią „Baba Jadzia z parteru”.

Zaczęła też pisać książki dla dorosłych.

- To jest taka literatura obyczajowa. Można powiedzieć kobieca, chociaż to nie jest typowy romans. Staram się, żeby szło w kierunku komedii. Mam nadzieję, że niebawem coś z tego będzie – kończy pisarka.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Grzegorz Treść komentarza: Musiałby najpierw istnieć. Data dodania komentarza: 23.10.2026, 14:28 Źródło komentarza: To już 20. rocznica konsekracji kościoła parafialnego na os. Piastów. ZDJĘCIA Autor komentarza: @$!? Treść komentarza: Pituś trza było siedzieć w Komecie a nie wymyślać teraz Data dodania komentarza: 23.10.2026, 11:12 Źródło komentarza: Magda Gessler ostro o „Schabowym i Spółce”. Zdradziła kulisy „Kuchennych rewolucji”. Foto i WIDEO Autor komentarza: mądry i oczytany Treść komentarza: Odbiór śmieci MUSI zdrożeć, bo teraz jest w nim mniej wartościowego bezbarwnego czystego tworzywa i aluminium z puszek. Data dodania komentarza: 23.10.2026, 10:58 Źródło komentarza: Za mało recyklingu mimo segregacji. Gmina Bierawa obawia się dodatkowych kosztów Autor komentarza: ATA Treść komentarza: Lub przynajmiej możliwość samodzielnego oddania papieru do pszok. To damo z zielenią- w listopadzie spadają liście jeszcze po ostatnim odbiorze.... Data dodania komentarza: 23.10.2026, 10:22 Źródło komentarza: Za mało recyklingu mimo segregacji. Gmina Bierawa obawia się dodatkowych kosztów Autor komentarza: Dnf Treść komentarza: Pierdoły Data dodania komentarza: 23.10.2026, 07:33 Źródło komentarza: Magda Gessler ostro o „Schabowym i Spółce”. Zdradziła kulisy „Kuchennych rewolucji”. Foto i WIDEO Autor komentarza: Andrzej z Dziergowic Treść komentarza: Coś jest nie tak z normami, teraz wystawiam maksymalnie 2 worki z plastikiem a przed wprowadzeniem kaucji było nawet 7 worków to znaczy że system kaucyjny działa. Opakowania szklane są wypierane przez tworzywa sztuczne a decyzja o kupnie np. piwa w butelce bezzwrotnej zapada w sklepie. To apel do mieszkańców gminy chcecie mieć małe opłaty to lejcie wodę do odpadów (najlepiej deszczówkę) to waga będzie się zgadzać. Czas zmienić normy, miarą egzystencji nie może być waga oddawanych odpadów już to przerabialiśmy na początku wprowadzenia segregacji odpadów. Data dodania komentarza: 23.10.2026, 06:40 Źródło komentarza: Za mało recyklingu mimo segregacji. Gmina Bierawa obawia się dodatkowych kosztów
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama