poniedziałek, 7 września 2026 10:19
Reklama
Reklama
Reklama

Pociągi pojechały na gumowych kołach

Jak informowaliśmy w grudniu zeszłego roku, po 13 latach oczekiwań pociąg PKP Intercity powrócił na niezelektryfikowaną Magistralę Podsudecką. Co istotne, TLK Sudety nie jeżdżą puste, pomimo tego, że transport publiczny w dobie koronawirusa nie cieszy się dużą popularnością. Niestety w ostatnim czasie TLK Sudety zostały kilkukrotnie odwołane, a pociąg został w tych dniach zastąpiony autobusami.
  • Źródło: Rynek Kolejowy
Pociągi pojechały na gumowych kołach

Pociąg ten zaczyna swój bieg w Jeleniej Górze, przejeżdża przez Wałbrzych, w Jaworzynie wjeżdża na niezelektryfikowaną Magistralę Podsudecką. Dalej przez Świdnicę, Dzierżoniów, Kamieniec Ząbkowicki, Nysę i Głogówek dojeżdża do Kędzierzyna-Koźla. Następnie począwszy od naszego miasta zelektryfikowaną linią jedzie przez Gliwice, Katowice i Jaworzno docierając do Krakowa. Bieg pociągu w przeciwnym kierunku jest oczywiście identyczny.

Jak informuje portal Rynek Kolejowy ostatnio na odcinku Jelenia Góra - Kędzierzyn-Koźle PKP Intercity kilkukrotnie odwoływało TLK Sudety, który dopiero niedawno rozpoczął kursowanie po nowej trasie.

TLK Sudety nie pojechały na odcinku od Jeleniej Góry do Kędzierzyna-Koźla i w relacji powrotnej 1 i 2 lutego. Podobnie było 6 i 7 lutego. Ciąg dalszy pewnie nas nie ominie.

„To odcinek, gdzie do prowadzenia pociągu konieczna jest lokomotywa spalinowa. Pociąg został w tych dniach zastąpiony autobusami, ponieważ PKP Intercity nie posiadało w tym regionie sprawnej lokomotywy, która mogłaby pojechać po niezelektryfikowanej Magistrali Podsudeckiej” -  informuje portal Rynek Kolejowy.

Niestety, tak dzieje się już siódmy raz, odkąd pociąg wyjechał na ciekawą podgórską trasę 22 grudnia. Taka sytuacja może odstraszać pasażerów.

Jak donosi portal „Linia Kolejowa 137 - Podsudecka Magistrala Kolejowa” w niedzielę 7 lutego zastępcza komunikacja autobusowa (ZKA) na trasie: Jelenia Góra - Kędzierzyn Koźle przykładowo w Kamieńcu Ząbkowickim odnotowała opóźnienie 13 minut, a autobus był wypełniony pasażerami w około 80 procentach. Było zaledwie kilka wolnych miejsc siedzących, co tylko pokazuje, że mimo problemów technicznych, zainteresowanie tym połączeniem jest spore. Drugi autobus jechał z pominięciem odcinka Jaworzyna Śląska - Nysa.

 

Nietrudno odgadnąć, że PKP Intercity ponownie ma problem z zapewnieniem odpowiedniej rezerwy taborowej. Spółka twierdzi, że robi wszystko, aby pasażerowie jeździli po torach, a nie po drogach.

- Wprowadzenie zastępczej komunikacji autobusowej za pociągi TLK Sudety jest spowodowane równoległym wystąpieniem kilku awarii lokomotyw serii SU160 oraz 754, które pracują w trudnych warunkach zimowych na południu kraju - wyjaśnia Katarzyna Grzduk, rzeczniczka prasowa PKP Intercity.

Jak dodaje przedstawicielka spółki, wszystkie zdefektowane lokomotywy zostały natychmiast poddane naprawom bieżącym. Serwis uszkodzonych pojazdów serii 754 i SU160 jest realizowany przez dwa podmioty zewnętrzne świadczące usługi dla PKP Intercity oraz przez pracowników Zakładu Południowego spółki przy wsparciu technicznym Kolei Czeskich.

- Wprowadzone działania zaradcze powinny pozwolić na poprawę sytuacji w krótkim czasie i realizację rozkładowych przejazdów bez konieczności uruchamiania ZKA. Kolejne lokomotywy powinny wracać do eksploatacji w następnych dniach zapewniając odpowiednią rezerwę taborową - zapewniła Katarzyna Grzduk.

Natomiast o wiele lepiej pod względem technicznym radzi sobie inny dalekobieżny pociąg przejeżdżający przez nasze miasto, a mianowicie TLK Kormoran w relacji Olsztyn - Warszawa - Katowice - Kędzierzyn-Koźle - Polanica Zdrój, który uruchomiono w styczniu tego roku. Jest jak dotąd bezawaryjny od początku istnienia, aktualnego rozkładu jazdy.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Emil 08.02.2021 16:40
I w ten sposób nastąpi ciche "wygaszenie" połączenia kolejowego.

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: tuptuś Treść komentarza: Kogo to obchodzi, dajcie policji pracowac, a nie teraz ciągnięcie tematu, żeby dziadki miały o czym dyskutować. Gorzej jak telenowela. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 06:55 Źródło komentarza: Nagranie w sprawie zabójstwa w Kędzierzynie-Koźlu. Monitoring pokazuje mężczyznę o godz. 16.53 Autor komentarza: Czesio Treść komentarza: Chwila.. chwila.. A ten drugi starszy syn jest podobny do Jakuba? Może starszy macza w tym palce a młody go kryje... Data dodania komentarza: 7.09.2026, 06:34 Źródło komentarza: Rodzice podejrzanego o zabójstwo Diany zabierają głos. Matka: Mam nagrania, syn ma alibi Autor komentarza: Elektryk Treść komentarza: Media będą miały na tapecie kolejnych wirtualnie skazanych, to kwestia czasu. A te wszystkie baby katoliczki z Pejsbuka skazujące chłopaka na śmierć klęczące przed plebanem, nie szanuję... Data dodania komentarza: 7.09.2026, 00:50 Źródło komentarza: Rodzice podejrzanego o zabójstwo Diany zabierają głos. Matka: Mam nagrania, syn ma alibi Autor komentarza: mądry i oczytany Treść komentarza: Jak walił młotkiem w głowę, to krew i DNA denatki pryskało wszędzie, tego tak szybko nie wypierzesz... to też u Jakuba można sprawdzić i jest sprawdzane. Jestem przekonany że grzbiet 19 lat nie wie jak obsługiwać pralkę, szanujmy się... Czekajmy... Data dodania komentarza: 7.09.2026, 00:47 Źródło komentarza: Nagranie w sprawie zabójstwa w Kędzierzynie-Koźlu. Monitoring pokazuje mężczyznę o godz. 16.53 Autor komentarza: Elektryk Treść komentarza: +/- 1h - to częsta przypadłość takich domowych systemów Made in China... Data dodania komentarza: 7.09.2026, 00:44 Źródło komentarza: Nagranie w sprawie zabójstwa w Kędzierzynie-Koźlu. Monitoring pokazuje mężczyznę o godz. 16.53 Autor komentarza: Rich Treść komentarza: Nie musiał być agresywny, żeby zabić człowieka Data dodania komentarza: 6.09.2026, 23:34 Źródło komentarza: Rodzice podejrzanego o zabójstwo Diany zabierają głos. Matka: Mam nagrania, syn ma alibi
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama