wtorek, 23 czerwca 2026 23:16
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Znów przyciągnął mnie Śląsk. Rozmowa z Maciejem Siembiedą

Podobno tak jak nigdy nie przestaje się być alkoholikiem, tak do końca życia jest się dziennikarzem - mówi w rozmowie z „Lokalną” Maciej Siembieda, dziennikarz, reportażysta, doktor nauk społecznych.
Znów przyciągnął mnie Śląsk. Rozmowa z Maciejem Siembiedą

Maciej Siembieda był redaktorem naczelnym dzienników regionalnych: „Gazety Opolskiej”, „Nowej Trybuny Opolskiej”, „Trybuny Śląskiej” i „Dziennika Bałtyckiego”. Od 2014 r. - przez 5 lat - był kierownikiem Katedry Dziennikarstwa Szkoły Wyższej Ateneum w Gdańsku, choć wykładowcą był od pierwszej połowy lat 90. - na Uniwersytecie Opolskim prowadził zajęcia z metod pracy redakcyjnej. Współpracował także z Uniwersytetem Gdańskim oraz Katolickim Uniwersytetem Lubelskim. Jest trzykrotnym laureatem tzw. polskiego Pulitzera, czyli Nagrody Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich (1992, 1993, 1996) oraz zdobywcą pięciu nagród Media Trend. Od 1993 r. jest członkiem Związku Literatów Polskich. Autor kilku bestsellerów: „444”, „Miejsce i imię”, „Gambit”, „Wotum” oraz „Kukły”.

- Kolejna wizyta w Kędzierzynie-Koźlu. Pamięta pan która?

- Chyba mi już palców u rąk i nóg zabraknie, żeby zliczyć wszystkie moje wizyty w tym mieście, a odwiedzałem je jeszcze w czasach, gdy pracowałem w "Nowej Trybunie Opolskiej", ale i wcześniej. Bardzo to miasto lubię i zawsze tu wracam z ogromnym sentymentem. Natomiast przez Miejską Bibliotekę Publiczną w Kędzierzynie-Koźlu zostałem zaproszony po raz drugi.

- Ostatnie lata w pana karierze można zaliczyć do bardzo udanych. Napisał pan pięć powieści, z których wszystkie okazały się bestsellerami i są doceniane nie tylko przez czytelników, ale i krytyków literackich.

- W Polsce pojęcie bestselleru jest nieco inne w porównaniu z tym, co obowiązuje na Zachodzie. Różne są, zmieniające się zresztą co roku, kryteria wyznaczające ten próg bestsellera. Ostatnio usłyszałem, że tak naprawdę wydawnictwo ma zysk już wtedy, gdy sprzeda się 3500 książek.

- Szału nie ma.

- Dokładnie. Natomiast o bestsellerze można mówić, gdy czytelnicy kupią od 15 do 17 tys. książek, ale to jest taka dolna granica. Dwie z moich powieści sprzedały się w takim właśnie nakładzie, a pozostałe są na dobrej drodze, by ten cel osiągnąć. W każdym razie każda z tych pięciu przebiła próg 10 tys., więc myślę, że można mówić o jakimś spełnieniu.

Przypuszczam, że niebawem możemy spodziewać się kolejnej pańskiej książki.

- Nowa powieść jest już skończona i ma 600 stron, ale nie wyjdzie w tym roku. Doszliśmy do wniosku z wydawcą, że nie będziemy jej upychać kolanem w okresie przedświątecznym, ponieważ w tym czasie nieco inne gatunki mają rację bytu. Na pewno wydamy to wiosną 2022 roku. Książka nosi tytuł „Katharsis”. Tak naprawdę są to cztery powieści w jednej. Bohaterami są Grecy, którzy przyjechali do Polski w 1949 roku, a konkretnie ojciec i syn. Trzecią postacią w tej hybrydzie jest przedwojenny przemytnik gdyński, bo to była granica z Wolnym Miastem Gdańskiem i tam przemyt kwitł na potężną skalę. Czwartym bohaterem jest gangster z powojennej już Gdyni. Wszyscy czterej spotkają się na Dolnym Śląsku, a połączy ich tajemnica kopalni uranu w Kletnie. Dużo czasu tam spędziłem, zbierając materiał. Znów przyciągnął mnie Śląsk i pewna zdobyta wiedza, a mianowicie, że pierwsza radziecka bomba atomowa powstała z polskiego uranu ze wspomnianego Kletna.

Rozmawiał Andrzej KOPACKI

Całość wywiadu w najnowszym wydaniu Nowej Gazety Lokalnej z 21 września

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Mryc 03.06.2022 09:38
Nic tylko czekać na kolejną książkę, Katharsis mam już za sobą - mimo gabarytów jest to tytuł, który bardzo dobrze się czyta, a historia bohaterów jest niebanalna!

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Leokadia Treść komentarza: Który to Patryk ? Jaka dzielnica ? Data dodania komentarza: 23.06.2026, 18:57 Źródło komentarza: Dzielnicowy z Kędzierzyna-Koźla w gronie najlepszych na Opolszczyźnie! Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Obserwowałem te wykopaliska fragmentarycznie osobiście, jak jeszcze Rynek był w fazie płytkiej odkrywki. Przechodząc obok widziałem tam co najmniej dwóch mężczyzn i jedną kobietę grzebiących w ziemi. Ubrani byli w ciuchy typu militarnego. Byli w szacowanym wieku 25-35. Kobita przy mnie coś znalazła (róg Rynku przy dawnej księgarni) i podjęła z ziemi, strasznie przy tym marudząc i narzekając, że to tylko gwoździe. Gwoździe wyglądały na bardziej z czasów biblijnych niż z GSu z lat 80’ XXw. Cała sytuacja była dla mnie bardzo dziwna z kilku powodów: 1) Kto to w ogóle jest? – nie mieli żadnych identyfikatorów i wyglądało to tak dla pobocznego obserwatora, jakby przypadkowi „harcerze” przyszli sobie tam pogrzebać przy okazji remontu Rynku; 2) Że im się w ogóle chce? – padał wtedy deszcz; 3) NIE BYŁO TAM żadnych garniturowców z notatnikami, szkicownikami i aparatami fotograficznymi, czyli nadzoru – a to w końcu strefa „A”, czyli ścisłej ochrony konserwatorskiej; 4) Nigdzie nie zauważyłem tablic informacyjnych, że trwają prace archeologiczne. Groteskowa całość tego wszystkiego skojarzyła mi się z czymś tak prostym, jak koszenie trawnika na posesji – po skoszeniu trawy przylatuje kto chce, czyli ptaki aby powybierać sobie to co ich interesuje, czyli jakieś robactwo. Dla kontrastu – kiedyś obserwowałem z boku ekshumację żołnierzy (niemieckich) na tzw. Starym Cmentarzu w Koźlu - tam to wyglądało ZGOŁA INACZEJ. Z tym Rynkiem to wyjdzie w końcu tak, że albo ktoś to źle zorganizował albo nie przypilnował należycie, albo jedno i drugie. Data dodania komentarza: 23.06.2026, 17:22 Źródło komentarza: Unikatowa moneta znaleziona w Koźlu zniknęła. Co się stało z denarem Władysława Łokietka? Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: A ja zielony wodór. Ino gdzie indziej - jakieś 20km na prawo i na dół na mapie i na razie tylko w fazie projektu. Data dodania komentarza: 23.06.2026, 17:07 Źródło komentarza: Kłęby czarnego dymu nad Zdzieszowicami. Mieszkańcy zaalarmowali straż pożarną Autor komentarza: Tadeusz Glaz Treść komentarza: URUCHOMIĆ linię kolejową Kludzbork-Strzelce Opolskie-K-rzyn-Kożle-Pilszcz/Opava,po ktej mogli by kursować pociągi dalekobieżne z Kołobrzeg-Opava i dalej,srdecznie pozdrawiam Data dodania komentarza: 23.06.2026, 16:35 Źródło komentarza: Pojawi się nowe połączenie kolejowe do Krakowa przez Kędzierzyn-Koźle? Autor komentarza: Mbape Treść komentarza: Ja widziałem czarną parę. Data dodania komentarza: 23.06.2026, 12:16 Źródło komentarza: Kłęby czarnego dymu nad Zdzieszowicami. Mieszkańcy zaalarmowali straż pożarną Autor komentarza: Ss Treść komentarza: A ekolodzy gdzie ? My nie możemy ogniska zapalić a oni zatruwają środowisko czarnym dymem Data dodania komentarza: 23.06.2026, 08:31 Źródło komentarza: Kłęby czarnego dymu nad Zdzieszowicami. Mieszkańcy zaalarmowali straż pożarną
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna