piątek, 31 lipca 2026 05:43
Reklama
Reklama
Reklama

Grzegorz Jacznik pomógł ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle awansować do ćwierćfinału Pucharu Polski

Siatkarze Grupy Azoty ZAKSA zameldowali się w ćwierćfinale Tauron Pucharu Polski. Drużyna z Kędzierzyna-Koźla zagrała bez pięciu zawodników, ale pokonała Indykpol AZS Olsztyn 3:1. Duża w tym zasługa Grzegorz Jacznika z ZAKSY Strzelce Opolskie, który wsparł kolegów z pierwszej drużyny.
Grzegorz Jacznik pomógł ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle awansować do ćwierćfinału Pucharu Polski

Autor: Foto: Grupa Azoty ZAKSA

W naszym zespole zabrakło Norberta Hubera, Kamila Semeniuka, Bartłomieja Klutha oraz obu rozgrywających: Marcina Janusza i Michała Kozłowskiego. Z konieczności na tej pozycji zagrał Grzegorz Jacznik z ZAKSY Strzelce Opolskie.

- Przed tym maratonem spotkań, który przed nami, posypaliśmy się jak domino. Co chwilę przychodziły złe wiadomości, ale pokazaliśmy, że jesteśmy drużyną - mówił po meczu Wojciech Żaliński. - Duży szacunek dla Grześka, rozgrywającego ze Strzelec Opolskich, który tak naprawdę miał największy ciężar do udźwignięcia, ale zagrał jak profesor. Graliśmy z drużyną, która dobrze sobie radzi w PlusLidze, choć tez miała problemy zdrowotne. Spodziewaliśmy się walki i tego, że będą chcieli awansować do kolejnej rundy, szczególnie po tym, gdy zobaczyli w jakim składzie występujemy - kończy przyjmujący Grupy Azoty ZAKSA.

Dobra postawę rozgrywającego ZAKSY Strzelce Opolskie podkreślił też najlepiej punktujący zawodnik meczu.

- To był trudny i wyjątkowy mecz, dlatego czapki z głów przed Grześkiem, który pierwszy raz z nami trenował i od razu musiał zagrać ważne spotkanie - przyznał Łukasz Kaczmarek. - Niestety w meczach pucharowych nie ma statuetki MVP, a jemu się wyjątkowo należała, bo zrobił nam niesamowita robotę. Dzięki niemu grało nam się dużo łatwiej i cieszymy się, że w tych trudnych okolicznościach pokonaliśmy drużynę z Olsztyna i awansowaliśmy do kolejnej rudny - dodał nasz atakujący.

W kolejnej rundzie rywalem Grupy Azoty ZAKSA będzie zwycięzca z pary Cerrad Enea Czarni Radom – Stal Nysa. Mecz ćwierćfinałowy odbędzie się w hali "Azoty" 2 lutego.

Turniej finałowy z udziałem czterech drużyn odbędzie się w dniach 26-27 lutego we Wrocławiu. Przypomnijmy, że trofeum broni zespół z Kędzierzyna-Koźla, który w poprzednim finale pokonała Jastrzębski Węgiel 3:0 (25:20, 27:25, 25:15).

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Monika Treść komentarza: Środkiem ostatecznym, który pozwoli uniknąć takich sytuacji, że cię złapią i rozszarpią. Już rozumiesz?! Data dodania komentarza: 30.07.2026, 22:26 Źródło komentarza: „Obrazili się na mnie”. Ojciec pogryzionego Miłosza o sąsiadach, rowerze i klapkach, które zniknęły Autor komentarza: xXx Treść komentarza: Dopiero oglądając zdjęcia człowiek zdaje sobie sprawę, że to wszystko prawda. Super przygoda. Powodzenia dla harcerzy. Data dodania komentarza: 30.07.2026, 21:45 Źródło komentarza: Harcerska wyprawa „Białym Pazurem” po Odrze, zawitała do Kędzierzyna-Koźla. FOTO Autor komentarza: Cr6 Treść komentarza: Co się tobie pomerdało czubie. Kończyłem uniwersytet w Katowicach ale co ty miernoto co to nawet pisać do porządku nie potrafi możesz wiedzieć ? Nawet pochwaliłeś się że parę razy kibla zaliczyłeś no brawo. Wybitny z ciebie uczony CY... Data dodania komentarza: 30.07.2026, 21:35 Źródło komentarza: Paliwo coraz droższe w Kędzierzynie-Koźlu. Diesel już kosztuje 7,99 zł. Pęknie granica 8 zł? Autor komentarza: OKKK Treść komentarza: A on z tych czy z tamtych Groegerów? Data dodania komentarza: 30.07.2026, 18:35 Źródło komentarza: Sekretarz gminy Cisek przeszedł na emeryturę Autor komentarza: tw Treść komentarza: Dinozaury? Data dodania komentarza: 30.07.2026, 17:48 Źródło komentarza: Mogą pochwalić się najdłuższym stażem pracy w kędzierzyńskim starostwie Autor komentarza: Krzysztof Treść komentarza: Czyli piesi i rowerzyści mają być bezkarni i włazić bezmyślnie po koła? Jestem czasem pieszym a czasem kierowcą i uważam, że każdy powinien po prostu uwazać na siebie i innych. Jako pieszy nie wejdę pod koła tylko dlatego, że mam pierwszeństwo. Łatwiej jest mi się zatrzymać przed przejściem niż kierowcy 1.5 - lub więcej tony. Nawet jeśli jedzie tylko 20km/h Data dodania komentarza: 30.07.2026, 17:14 Źródło komentarza: 33-letnia kierująca autem potrąciła w Blachowni 56-letniego rowerzystę
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna