niedziela, 9 sierpnia 2026 06:19
Reklama Dental Clinic - baner reklamowy
Reklama
Reklama

Julia Prus o swojej pasji i tworzeniu grafiki komputerowej

Julia Prus jest graficzką freelancerką i miłośniczką grafiki reklamowej. Ciągle tworzy nowe projekty, a swoje prace prezentuje, uczestnicząc w różnych konkursach. - Liczy się pasja, zaangażowanie, determinacja. Nie trzeba kończyć studiów, żeby być grafikiem - podkreśla.
Julia Prus o swojej pasji i tworzeniu grafiki komputerowej
Julia Prus: - liczy się pasja, zaangażowanie, determinacja

Jako 11-latka odkryła profesjonalny program graficzny. Korzystając z tutoriali, coraz mocniej zagłębiała się w świat ilustracji. Nie wiedzieć czemu – mimo narastającego zainteresowania – z dnia na dzień porzuciła hobby. Wróciła do niego dopiero po latach.

- Kiedy mój narzeczony zaproponował mi, bym zaprojektowała dla niego kilka grafik, podjęłam rękawicę - opowiada. - Początki były trudne. Nie znałam żadnych zagadnień z typografii, kompozycji, doboru kolorystyki. Inspirowałam się grafikami znalezionymi w internecie, głównie na Pinterest. I wpadłam jak śliwka w kompot.

Dziś pracuje na stanowisku grafika w jednej z kędzierzyńskich firm oraz współpracuje z agencją reklamową. Bierze również udział w licznych konkursach graficznych.

- Cieszę się, że mogę rozwijać się na kilku płaszczyznach. Moją ulubioną techniką jest kolaż – tworzenie obrazu z różnych elementów - podkreśla Julia Prus. - Specjalizuję się w technice digitalowej (cyfrowej), czyli cały proces tworzenia odbywa się na komputerze. Uważam, że w obecnych czasach, przy tak dynamicznie zmieniających się trendach, trzeba być multidyscyplinarnym i elastycznym. Od jakiegoś czasu tworzę w 3D – staram się projektować modele, tworzyć wizualizacje. Moim małym marzeniem jest wprowadzanie obiektów 3D w ruch, tworzenie animacji 3D.

 Podkreśla, że wyraża siebie jako projektanta poprzez surrealizm: - Czuję, że to jest takie moje. Coś, co w rzeczywistości nie miałoby racji bytu. To mnie najbardziej definiuje.

Za największy sukces w projektowaniu graficznym uważa udostępnienie grafiki jej autorstwa przez Vans Europa.

- Nie spodziewałam się takiego odzewu. Tym bardziej że to Vans sam poprosił o udostępnienie - podkreśla graficzka. - Spotkałam się wtedy z pozytywnym odzewem innych grafików, co sprawiło, że poczułam się pewnie w projektowaniu.

Julia jest studentką grafiki. Uważa jednak, że to nie studia są najważniejsze.

- Liczy się pasja, zaangażowanie, determinacja. Nie trzeba kończyć studiów, żeby być grafikiem. Internet daje mnóstwo możliwości. Każdy, kto jest ciekaw grafiki, powinien jej spróbować i przekonać się na własnej skórze, czy to na pewno to - zaznacza.

Grafika jest bardzo obszerna - 3D, UI/UX design, DTP, animacja, ilustracja, branding. Jej zdaniem ważny jest otwarty umysł, odwaga w wyrażaniu pomysłów, kreatywność. Jest wiele platform szkoleniowych, które można polecić, np. Domestika czy Udemy.

- Początkującej powiedziałabym, żeby pójść za głosem serca. Dużo szybciej. Postawić wszystko na jedną kartę. Nie ulegać opinii otoczenia. Projektować, dużo projektować. Na początku dla siebie, koleżanki, babci czy sąsiada. Nie poddawać się i wierzyć w swoje możliwości - kończy nasza rozmówczyni.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Pani M 26.05.2022 11:43
Super że dziewczyna robi to co kocha. Dobrze że mamy zdolną mieszkankę KK.

Lala 26.05.2022 05:49
Nie rozumiem dlaczego o niej piszecie ?, to chyba sponsorowany artykuł.

:-0 26.05.2022 10:12
Zazdrość?

alina 08.02.2024 23:32
Jest córką Łucji Prus, ł piosenkarki o głosie bardzo ciekawej barwy., " W żółtych płomieniach liści" jest bardzo znanym utworem. Matka zmarła niestety młodo. Czasem powstają artykuły o dzieciach artystów, Julia wybrała własną drogę, z dobrym skutkiem:-)

:-) 09.02.2024 08:38
To nie jest córka Łucji Prus, zbieżność imienia i nazwiska. Córka piosenkarki jest dziennikarką i chyba obecnie mieszka za granicą.

aka 08.01.2025 20:57
To prawda, to jakaś lanserka. Julia ta prawdziwa obecnie nie jest znajdowalna z tego co wiem, ta genialna reporterka, po powrocie z Afryki popadła w depresję i żyje gdzieś w Polsce na granicy ubóstwa.

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Świetny artykuł, ale osobiście zacząłbym tak, uzupełniając niejako: Kędzierzyńskie Azoty powstały na przełomie lat 40/50 zeszłego wieku na kompletnej ruinie poniemieckich zakładów koncernu Interessen Gemeinschaft Farbenindustrie AG (pupularnie: IG Farben) w dzisiejszym Kędzierzynie-Koźlu (ów. niem.: Heydebreck O.S.; amer.: Blechhammer South) produkujących w czasie II Wojny Światowej głównie benzynę syntetyczną, materiały smarne, kauczuki syntetyczne, kwasy tłuszczowe, glicerynę i formaldehyd wykorzystywane w produkcji militarnej. Była to produkcja ówcześnie strategiczna dla Niemców szczególnie po utracie złóż naftowych w Rumunii. Zakłady te ulokowano właśnie tutaj, czyli w ówczesnych Wschodnich Niemczech jako terenie nieosiągalnym dla uderzeń dalekiego zasięgu drugiej strony konfliktu wojennego. Z tych samych powodów zakłady o podobnym profilu produkcji ulokowano po sąsiedzku – Oberschlesische Hydrierwerke Aktien Gesellschaft Blechhammer (ów. niem.: Blechhammer, amer.: Blechhammer North, obecnie pol.: Blachownia ) oraz Schaffgotsch Benzin Werke GmbH (ów. niem.: Odertal, obecnie pol.: Zdzieszowice). Ta produkcja to był jedynie epizod czasowy i tonażowy - nigdy nie osiągnięto tu założonych przez Niemców i tak nikłych zdolności produkcyjnych, gdyż układ sił zmienił się w momencie, w którym 15 Armia Powietrzna Stanów Zjednoczonych Ameryki uzyskała możliwość operowania z terenu Włoch omijając silną obronę przeciwlotniczą na terenie Niemiec z dotychczasowego kierunku hipotetycznego uderzenia z Wielkiej Brytanii. Od tego czasu zakłady te były systematycznie niszczone w formie intensywnych bombowych nalotów lotniczych, szczątkowo odbudowywane przez ówczesnych gospodarzy (Niemców) rękami niewolników, czyli jeńców wojennych a ostatecznie zniszczone. Nasze Azoty przyjęły największy ciężar uderzenia – trzynaście bombardowań, łącznie 4000t bomb. To były bardzo złe dni, również dla mieszkańców okolicznych wiosek, gdyż często zdarzyły się uchybienia celności bombardowań. Po zakończeniu działań wojennych pozostałości ówczesnych IG Farben (dzisiejsze Azoty) zostały kompletnie rozebrane i wywiezione przez Rosjan do ówczesnego Związku Radzieckiego. Został tu tylko gruz. Dzisiejsze Zakłady Azotowe Kędzierzyn, będące obecnie elementem Grupy Kapitałowej Azoty zbudowali od podstaw Polacy. Dla osób zainteresowanych szczególnie polecam klepnięcie w okienko frazy „wojna o benzynę”. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 21:16 Źródło komentarza: Zakłady Azotowe Kędzierzyn na starych fotografiach. Niektóre są niesamowite Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Potwierdzam i zgadzam się. Moim zdaniem najlepsza aranżacja kozielskiego Rynku, to stan z fontanną-muszlą, żywopłotami, drzewami, rozległymi nasadzeniami kwiatowymi i wolnostojącymi kwietnikami. Jest to tutaj na jednej z widokówek. Wcześniejszych aranżacji nie pamiętam. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 20:52 Źródło komentarza: Tak prezentowało się nasze miasto na kartkach pocztowych Autor komentarza: wieśniak z miasta Treść komentarza: Pięć pytań: 1) Kto kogo zmusił do zakupu czegokolwiek - przykłady? 2) Kto kogo okradł skoro już mowa o złodziejstwie - przykłady? 3) Dlaczego dzisiaj cena litra PB95 w detalu u naszego narodowego paliwowego czempiona wynosi 7,02PLN w Brzesku a w Polanicy – Zdrój 7,34PLN? 4) Gdzie można kupić Izerę (polski samochód osobowy)? 5) Kto jest wieśniakiem, a kto niedoukiem podstaw ekonomii? Z góry dziękuję. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 20:24 Źródło komentarza: Świerkot z karą blisko 12,5 mln zł od UOKiK. Spółka odwołała się do sądu Autor komentarza: tw Treść komentarza: No dzieciarnia dała czadu Data dodania komentarza: 8.08.2026, 19:58 Źródło komentarza: Zamiast tradycyjnego „Biegaj z Koziołkiem” postawili na dwa kółka! ZDJĘCIA Autor komentarza: Nina Treść komentarza: Przecież można od drugiej strony wejść bez bramy.. więc poco takie zamieszanie. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 19:40 Źródło komentarza: Otworzył się zielony zakątek w sercu Kędzierzyna. ZDJĘCIA Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Marudne głupoty frustrata. W kozielskim parku ławek jest na tyle, że jeszcze nie zdarzyło mi się, aby nie było gdzie usiąść. Pokrzywy oczywiście są jako element ekosystemu, ale raczej w mikrej mniejszości, za to są nowe nasadzenia roślin niskopiennych – cały ten tydzień jeżdżą tam goście z paletopojemnikiem na pace i pompą spalinową, którzy podlewają te rośliny. Drzewa nie usychają, bo drzew się nie podlewa, co najwyżej walą się ze starości, bo mają po kilkaset lat, czyli więcej, niż ty komórek mózgowych, zdaje się. Nie marudź, ceń co jest, bo takie miejskie planty to luksus i ewenement i w dodatku bez biletowania (na razie?). Data dodania komentarza: 8.08.2026, 19:16 Źródło komentarza: Otworzył się zielony zakątek w sercu Kędzierzyna. ZDJĘCIA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna