niedziela, 9 sierpnia 2026 11:46
Reklama
Reklama
Reklama

Dentystki w habitach

Kto by pomyślał, że prekursorkami opieki dentystycznej w dawnym Kędzierzynie były siostry zakonne. Dotarły tu z Kłodzka, gdzie zdobyły pierwsze szlify stomatologiczne. Historia to ciekawa i niezwykle burzliwa jak na - wydawałoby się - spokojne życie klasztorne.
Dentystki w habitach
Ojciec jednej z sióstr był dentystą w Kłodzku i córka poszła w jego ślady - tłumaczy lekarz stomatolog Dariusz Olszański

Autor: Andrzej Kopacki

Kamienica, w której kilkadziesiąt lat temu mieścił się Dom św. Jadwigi, położona jest przy ul. Judyma 7, nieopodal skrzyżowania z ul. Grunwaldzką. Dziś pięknie odrestaurowany budynek znajduje się w rękach prywatnych, a swoją działalność prowadzi tam nie kto inny jak… lekarz stomatolog Dariusz Olszański. Można by rzec, że historia zatoczyła koło, gdyż to właśnie siostry z Domu św. Jadwigi jako pierwsze zapewniły opiekę dentystyczną mieszkańcom dawnego Kandrzina. W 1919 roku odkupiły sąsiednią nieruchomość od rodziny Groschek. Za parcelę wraz ze znajdującym się na niej zabudowaniem, w którym powstał pierwszy oddział dentystyczny, zapłaciły 22 tys. marek. Dziś po budynku tym nie ma już śladu.

Archiwalne zdjęcia

- Sięgając głębiej do historii tego budynku, dowiedziałem się, że mieścił się w nim kiedyś Dom św. Jadwigi. Przeprowadzając jego remont, starałem się zachować historyczny charakter tej pięknej kamienicy - opowiada doktor Dariusz Olszański, dodając, że na przestrzeni lat obiekt był wielokrotnie przerabiany. Nie udało się więc przywrócić stanu pierwotnego, ale przykładowo ściana frontowa budynku, o co prosił konserwator zabytków, czy też stara klatka schodowa wraz ze stylowymi schodami odzyskały dawny blask. Dziś w poczekalni dla pacjentów można podziwiać archiwalne zdjęcia żyjących tu niegdyś sióstr zakonnych, które na długo przed wojną leczyły zęby w Kędzierzynie.

- Stworzyły tu oddział dentystyczny. Dwie z tych sióstr wykształciły się w kierunku stomatologicznym, a reszta to były ich asystentki. Ojciec jednej z nich był dentystą w Kłodzku i córka, będąc już w zakonie, poszła w jego ślady. Część sióstr pracowała w pobliskim szpitalu, a inne poświęciły się stomatologii, która funkcjonowała tu jeszcze po II wojnie światowej. To akurat wiem od matki mojej koleżanki, która po wojnie chodziła tu do dentysty - mówi Dariusz Olszański. Z jego informacji wynika, że w piwnicach budynku klasztornego znajdował się refektarz, czyli jadłodajnia. Natomiast przy schodach na parterze była specjalna wnęka na dzwon, którym siostry wzywały na posiłki. Dzwon trafił do Muzeum Ziemi Kozielskiej.

Z pozoru archaiczny

Na archiwalnych zdjęciach siostry dumnie prezentują sprzęt stomatologiczny, który z naszego punktu widzenia wydaje się prymitywny.

- Jak na tamte czasy to był bardzo dobry sprzęt. Gdy ja zaczynałem pracę w wiejskim ośrodku w Kotlarni, to tak naprawdę ten sprzęt niewiele różnił się od tego przedwojennego, na którym pracowały zakonnice z Kędzierzyna - uśmiecha się doktor Olszański. - Z tym, że ja już go miałem na silnik, a te starsze wolnoobrotowe maszyny na sznurek wprowadzano w ruch przy pomocy pedału. Takiego jak w babcinych maszynach do szycia. Z pewnością i wiertła były toporne. Zresztą to był zupełnie inny gatunek stali, ale dentyści musieli sobie jakoś radzić, a pacjenci wytrzymać - przekonuje nasz rozmówca, który przypuszcza, że nawet wtedy w jakiś sposób ich znieczulano, jednak na pewno nie przy borowaniu zębów.

Znacznie solidniejsze niż współcześnie były stare fotele dentystyczne, które wytrzymywały każde obciążenie. Dziś trzeba czasami spytać pacjenta, ile waży, gdyż próg bezpieczeństwa sięga „zaledwie” 120 kg.

Po przejęciu sąsiadującego z Domem św. Jadwigi budynku, jego gruntownej renowacji, przebudowie, a następnie przystosowaniu pomieszczeń do potrzeb gabinetu dentystycznego pierwsze zabiegi stomatologiczne przeprowadzały w nim dwie zakonnice. Były to siostry: SM Cherubina Polatzek i SM Adelinde Pogrzeba, które do wykonywania zawodu zostały przysposobione w Kłodzku przez dr. Polatzka.

Z książki Alfonsa Rataja pt. „Kędzierzyńskie opowieści o historii dawnego Kandrzina” dowiadujemy się, że na parterze przebudowanego i odnowionego budynku zlokalizowana była kuchnia mleczna, urządzona przez Ojczyźniane Stowarzyszenie Kobiet. Na pierwszym piętrze znajdowały się pomieszczenia gabinetu dentystycznego, natomiast na drugim - pokoje sypialne dla sióstr, które - jak się okazuje - były niezwykle pracowite. Ich działalność wychowawcza, szkoleniowa dla dziewcząt, a także dentystyczna przy Domu św. Jadwigi z roku na rok rosła. Z usług dentystycznych korzystali nie tylko mieszkańcy Kędzierzyna, ale też pacjenci z odległych miejscowości.

Wywiezione do obozu

Po zajęciu Kędzierzyna przez wojska radzieckie (co nastąpiło 2 lutego 1945 roku) siostry z Domu św. Jadwigi musiały zostać ewakuowane. Kiedy administracja trafiła w polskie ręce, wróciły do swego domu w Kędzierzynie i wznowiły usługi dentystyczne. W prowadzonym przez nie przedszkolu – z uwagi na słabą znajomość języka polskiego – trzeba było zatrudnić świecką przedszkolankę. W 1948 r. przedszkole zostało przeniesione do budynku SP nr 1.

Kiedy Dom św. Jadwigi został znacjonalizowany, siostry świadczyły usługi dentystyczne w ramach publicznego ośrodka zdrowia.

3 sierpnia 1954 r. zakonnice zostały wywiezione przez władze komunistyczne do obozu pracy w Wieliczce, a Dom św. Jadwigi zaadaptowano na potrzeby oddziału skórnego kędzierzyńskiego szpitala. Władze skonfiskowały należące do sióstr wyposażenie gabinetu dentystycznego.

Zakonnice powróciły do Kędzierzyna w grudniu 1956 r. i zamieszkały w dwóch pokojach na strychu swojej dawnej placówki, gdzie ponownie zostały zatrudnione jako dentystki. Po trzech latach, decyzją Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Kędzierzynie, musiały opuścić swoją siedzibę i przeprowadzić się do lokalu zastępczego na os. Pogorzelec. Siostra SM Erika dalej pracowała jako dentystka w dawnym budynku klasztornym.

W 1956 r. Zgromadzenie Sióstr Służebniczek podjęło uchwałę o likwidacji byłej placówki św. Jadwigi, a przeniesione na os. Pogorzelec zakonnice zamieszkały w pobliskiej placówce „Immaculata”, działającej od 1929 r.

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: z Koźla Treść komentarza: Popatrz- ile drzew spróchniałych. Na wiosnę śpiew ptaków, później tylko wrony. Wg władz inne ptaki nie są chronione, dbajmy i wrony! Ławek niewiele, chyba, że musisz podsłuchiwać. Kwiaty, kwiatki....usychające azalie. Były kiedyś fiołki kaczeńce, całe łączki. Bluszcze zarosną ziemię i drzewa, będzie ganz po niemiecku, tak jak chcesz. Data dodania komentarza: 9.08.2026, 10:33 Źródło komentarza: Otworzył się zielony zakątek w sercu Kędzierzyna. ZDJĘCIA Autor komentarza: ZKedzierzyna Treść komentarza: Jakoś policja nie kwapi się wyłapywać szybkich, wściekłych i głośnych w centrum Kędzierzyna. Paradoksem jest, że bardzo często jeżdżą obok komendy. Ale lepiej udawać, że nie ma problemu, bo kolegów się nie zatrzymuje. Data dodania komentarza: 9.08.2026, 07:36 Źródło komentarza: Brak pasów był najmniejszym problemem. 51-latek prowadził mimo sądowego zakazu Autor komentarza: Obiektywnie Treść komentarza: Czy tak jak w Parku Orderu zostaną posadzone w większości martwe drzewka? Jak łatwo wydaje się nie swoje pieniądze. Ale tak jest kiedy brak w mieście prawdziwego gospodarza a jest tylko osoba pełniąca funkcję Prezydenta. Data dodania komentarza: 9.08.2026, 07:30 Źródło komentarza: Otworzył się zielony zakątek w sercu Kędzierzyna. ZDJĘCIA Autor komentarza: Wolności Treść komentarza: Konserwator zabytków. Każdy chce robotę. Milion sto tysięcy to i tak bardzo dużo za 3 bramy, ścieżki szutrowe, ławki i trochę farby. Przypominam że cała hala sportowa w psp9 to 9 milionów. kasa na zmarnowanie. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 23:37 Źródło komentarza: Otworzył się zielony zakątek w sercu Kędzierzyna. ZDJĘCIA Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Świetny artykuł, ale osobiście zacząłbym tak, uzupełniając niejako: Kędzierzyńskie Azoty powstały na przełomie lat 40/50 zeszłego wieku na kompletnej ruinie poniemieckich zakładów koncernu Interessen Gemeinschaft Farbenindustrie AG (pupularnie: IG Farben) w dzisiejszym Kędzierzynie-Koźlu (ów. niem.: Heydebreck O.S.; amer.: Blechhammer South) produkujących w czasie II Wojny Światowej głównie benzynę syntetyczną, materiały smarne, kauczuki syntetyczne, kwasy tłuszczowe, glicerynę i formaldehyd wykorzystywane w produkcji militarnej. Była to produkcja ówcześnie strategiczna dla Niemców szczególnie po utracie złóż naftowych w Rumunii. Zakłady te ulokowano właśnie tutaj, czyli w ówczesnych Wschodnich Niemczech jako terenie nieosiągalnym dla uderzeń dalekiego zasięgu drugiej strony konfliktu wojennego. Z tych samych powodów zakłady o podobnym profilu produkcji ulokowano po sąsiedzku – Oberschlesische Hydrierwerke Aktien Gesellschaft Blechhammer (ów. niem.: Blechhammer, amer.: Blechhammer North, obecnie pol.: Blachownia ) oraz Schaffgotsch Benzin Werke GmbH (ów. niem.: Odertal, obecnie pol.: Zdzieszowice). Ta produkcja to był jedynie epizod czasowy i tonażowy - nigdy nie osiągnięto tu założonych przez Niemców i tak nikłych zdolności produkcyjnych, gdyż układ sił zmienił się w momencie, w którym 15 Armia Powietrzna Stanów Zjednoczonych Ameryki uzyskała możliwość operowania z terenu Włoch omijając silną obronę przeciwlotniczą na terenie Niemiec z dotychczasowego kierunku hipotetycznego uderzenia z Wielkiej Brytanii. Od tego czasu zakłady te były systematycznie niszczone w formie intensywnych bombowych nalotów lotniczych, szczątkowo odbudowywane przez ówczesnych gospodarzy (Niemców) rękami niewolników, czyli jeńców wojennych a ostatecznie zniszczone. Nasze Azoty przyjęły największy ciężar uderzenia – trzynaście bombardowań, łącznie 4000t bomb. To były bardzo złe dni, również dla mieszkańców okolicznych wiosek, gdyż często zdarzyły się uchybienia celności bombardowań. Po zakończeniu działań wojennych pozostałości ówczesnych IG Farben (dzisiejsze Azoty) zostały kompletnie rozebrane i wywiezione przez Rosjan do ówczesnego Związku Radzieckiego. Został tu tylko gruz. Dzisiejsze Zakłady Azotowe Kędzierzyn, będące obecnie elementem Grupy Kapitałowej Azoty zbudowali od podstaw Polacy. Dla osób zainteresowanych szczególnie polecam klepnięcie w okienko frazy „wojna o benzynę”. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 21:16 Źródło komentarza: Zakłady Azotowe Kędzierzyn na starych fotografiach. Niektóre są niesamowite Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Potwierdzam i zgadzam się. Moim zdaniem najlepsza aranżacja kozielskiego Rynku, to stan z fontanną-muszlą, żywopłotami, drzewami, rozległymi nasadzeniami kwiatowymi i wolnostojącymi kwietnikami. Jest to tutaj na jednej z widokówek. Wcześniejszych aranżacji nie pamiętam. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 20:52 Źródło komentarza: Tak prezentowało się nasze miasto na kartkach pocztowych
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna