Reklama
niedziela, 14 czerwca 2026 17:39
Reklama Dental Clinic - baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Nie wyobrażają sobie życia bez niego. Milan to ich miłość

Milan Sosna to kolejny laureat plebiscytu na Bobasa Miesiąca - wygrał majową edycję konkursu. Gdy spotkaliśmy się z nim i jego rodzicami, skończył dokładnie dwa miesiące.
Nie wyobrażają sobie życia bez niego. Milan to ich miłość

Spotkanie zorganizowaliśmy 15 czerwca w bawialni dla dzieci Nununu przy ulicy Konopnickiej. Lokal w ostatnim czasie przeszedł małą metamorfozę, by dzieci i ich rodzice mogli w nim jak najlepiej spędzać wolny czas. Rodzice Milana zadbali, by podczas wręczenia nagród syn wyglądał wyjątkowo. Chłopczyk miał na sobie czarne spodnie, eleganckie buty i białą koszulę.

To pierwsze dziecko Żanety i Sławomira Sosnów. Milan jest wcześniakiem. Urodził się w 35. tygodniu ciąży.

Marzyliśmy o córeczce, ale teraz nie zamienilibyśmy go na nikogo innego - przyznają rodzice. - Jest oczkiem w głowie taty. Gdy tylko jest w domu, spędza z nim każdą wolną chwilę, także zmienia pieluchy i karmi go. Milan bardzo lubi kołysankę, którą mąż znalazł na YouTube - opowiada Żaneta Sosna.

Pan Sławomir pracuje za granicą. Po sześciotygodniowym urlopie, który wziął, aby być z żoną po narodzinach syna, przygotowuje się do powrotu do pracy. Tata Milana to też strażak ochotnik.

Zaczął od udziału w zawodach strażackich w tzw. młodzieżowej drużynie pożarniczej, a gdy skończył 18 lat, odbył kurs na strażaka w OSP oraz ukończył kurs ratownictwa medycznego. Brał udział w gaszeniu wielu niebezpiecznych pożarów i pomagał podczas powodzi, a także przy usuwaniu zagrożeń na drogach publicznych podczas wichur. Obecnie mniej udziela się w straży, ponieważ od dwóch lat pracuje za granicą - zachwala męża pani Żaneta.

Znają się od 2011 roku.

Chodziłam z bratem męża do gimnazjum w Cisku. Sławek poprosił brata o numer mojego telefonu - wspomina pani Żaneta.

Dwa lata później byli już parą. W 2014 roku zaręczyli się, a cztery lata później wstąpili w związek małżeński. Pan Sławek  pochodzi z Miejsca Odrzańskiego, ale mieszkają w Landzmierzu, skąd wywodzi się pani Żaneta. Dom dzielą z jej rodzicami: Beatą i Witoldem, dla których narodziny Milana to wyjątkowe wydarzenie, ponieważ po raz pierwszy zostali dziadkami.

Ze strony rodziny pana Sławomira sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Mąż pani Żanety ma pięciu braci i cztery siostry i w rodzinie, łącznie z Milanem, jest 17 wnuków, a dwoje kolejnych niebawem przyjdzie na świat. Świeżo upieczeni rodzice mają więc kogo odwiedzać. Na szczęście spora część rodziny mieszka w gminie Cisek. Państwo Sosnowie wolny czas spędzają również na spacerach.

Milan jest bardzo ciekawy świata, uwielbia patrzeć, co dzieje się za oknem. Zaczyna interesować się zabawkami, przy czym wydaje różne dźwięki. Bardzo go kochamy, nie wyobrażamy sobie życia bez niego. Robimy wszystko, aby był zdrowy. Daje nam dużo radości. Moglibyśmy nieustannie ma niego patrzeć. Nie potrzebujemy nawet telewizora, on nam go zastępuje - opowiada Żaneta Sosna, która marzy o pracy w strefie beauty.

Zawsze chciałam być kosmetyczką. Udało mi się skończyć szkołę i znaleźć pracę w tej dziedzinie. Najbardziej lubię robić makijaże - opowiada.

Rodzice świetnie uzupełniają się w opiece nad synem.

Wymieniamy się obowiązkami. Czasami się kłócimy, kto nim się zajmie, bo każdy chce. Ustępuję mężowi. Jeszcze się nim nacieszę, kiedy on wróci do pracy - śmieje się pani Żaneta.

Przed Milanem ważne wydarzenie. 9 lipca rodzice zaplanowali chrzciny. W przyszłości chcieliby wybudować lub kupić dom i dać synkowi rodzeństwo. Życzymy im, aby te marzenia jak najszybciej się spełniły!



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: po co to komu niemaja na co kasy wydawac......... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 13:12 Źródło komentarza: DW 421 do rozbudowy. Powstanie także obwodnica Błażejowic i Łanów. ZDJĘCIA Autor komentarza: sugeruję Treść komentarza: wracaj do siebie za Bug... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 11:11 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: INGO Treść komentarza: Ale niemieckie pieniądze z unii europejskiej, to już inna sprawa. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 10:06 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Normalny człowiek stoi stabilnie na wyprostowanych nogach, gdzie szerokość rozstawu nóg równa się mniej więcej szerokości obręczy barkowej. Istnieją pozycje bardziej stabilne, „specjalne” np. pozycja z wykrokiem, pozycja z szerokim rozstawem nóg z ugięciem w kolanach (sztuki walki, sport). Na czymś takim jak hulajnoga człowiek nie ma żadnej stabilności, gdyż stoi „noga za nogą”, czyli w pozycji zupełnie nijakiej. Hulajnoga to był pojazd, a raczej zabawka, wymyślony dla biedaków, których nie było stać na rower i było to w czasach pokolenia urodzonego mniej więcej w połowie zeszłego wieku. Co się stało, że wymyślono takie coś, z napędem niezależnym (czyli bez popychania nogą jak sama nazwa wskazuje) i to pozwalającym osiągać prędkości kilkudziesięciu kilometrów na godzinę?! Rozumiem marketing, ale głupoty ludzi już nie. I tak samo głupoty ustawodawcy – takie coś powinno być zdelegalizowane! Władza rozpatruje kaski dla nieletnich na rowerach a o hulajnogach nic. Bezpieczniejsze byłyby już elektryczne wrotki czy rolki, ale nie chcę prowokować. A w ramach profilaktyki – podobny rajdowy as jednośladu przemykał codziennie ulicą Chrobrego w Koźlu w okolicach godziny 6:00. Wyeliminujcie go z ruchu zanim stanie mu się krzywda lub komu innemu. Chyba że to ten sam, co skończył w Azotach. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:58 Źródło komentarza: Śmierć 48‑latka na hulajnodze elektrycznej. Kluczowe ustalenia dopiero przed biegłym Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Artykuły z tymi kiepskimi techniczne i perspektywicznie zdjęciami wyglądają na klikbajty typu „wróżenie z fusów”. Równie dobrze można by powiedzieć, że zdjęcie przedstawia kamienicę w Kędzierzynie na rogu ul. Grunwaldzkiej i Al. Jana Pawła II, po lewej widać fragment dworca kolejowego w Kędzierzynie a po prawej nieistniejącą dzisiaj zabudowę. Te zdjęcia są kopiowane ze znanych portali, tam są opisy i nierzadko bzdurne. Po co to? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:24 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Jeszcze raz: żyłem w innych czasach – nauczyciel muzyki rzucał w uczniów pękiem kluczy albo napierniczał po rękach drewnianą linijką albo smyczkiem od skrzypiec, pani od rosyjskiego waliła uczniów po łbie książką z zamachu zza ucha, facet od wuefu był wyrafinowany – on uderzał nieosłonięte części ciała specjalnym węzełkiem zawiązanym na sznurku od gwizdka a gość od matematyki dawał karne prace resocjalizacyjne – zrzucanie koksu do kotłowni, sprzątanie liści z boiska, prace porządkowe w kotłowni. W dzisiejszych standardach wszyscy ci nauczyciele mieliby pewnie co najmniej poczwórne dożywocie, ale za to za ich czasów nie było takich hec, jak w pewnej szkole w Toruniu (2003r.) gdzie nauczycielowi włożyli kosz na śmieci na głowę i jeszcze filmik z tego „wydarzenia” nagrali, była dyscyplina i szacunek dla belfra. A jak który uczeń coś naprawdę poważnie nawojował i wezwali rodziców do szkoły, to potem w domu jeszcze rodzice poprawili. I finalnie wszyscy jakoś tak nieoczekiwanie wyrośli na nieskrzywionych psychicznie obywateli. A jak jest z chuchanymi milenialsami bąbelkami, to przekona się każdy, u którego pojawią się w miejscu pracy współcześni 25+. Nie żebym popierał przemoc w szkole, ale…. Może czasy dojrzały do tego, aby wszystkich uczniów traktować jako dzieci specjalnej troski a dla nauczycieli nałożyć obowiązek, oprócz kwalifikacji branżowych i pedagogicznych, posiadania kwalifikacji psychologicznych? ALBO W OGÓLE ZNIEŚĆ OBOWIĄZEK SZKOLNY I ZROBIĆ TYLKO PŁATNĄ EDUKACJĘ? W końcu kształcenie człowieka to towar. Chcesz mieć bezstresowo chowane, ale głupie dziecko – twoja rzecz i jego problem na przyszłość, może znajdzie robotę na szparagach w Niemczech, czy w szklarni w Holandii? Słyszał kto kiedy, aby rodzice jakiegoś Markusa, Brajana czy Dżesiki szli do mediów albo sądu ze skargą na prywatnego korepetytora taryfikującego 50 do 200PLN za godzinę? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:08 Źródło komentarza: Reportaż TVN „Uwaga!” przypomina sprawę z Mechnicy. Reakcje dyrekcji szkół były jednak zupełnie inne
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna