niedziela, 9 sierpnia 2026 05:56
Reklama
Reklama
Reklama

Sandra Langer o pisaniu recenzji i przekładach książek

Sandra Langer jest recenzentką i tłumaczką języka niemieckiego. Z wykształcenia prawniczka oraz pedagog. Pasjonatka słowa pisanego.
Sandra Langer o pisaniu recenzji i przekładach książek

Jej przygoda z recenzowaniem zaczęła się przypadkowo. Realizując zlecenia tłumaczeniowe dla wydawnictw, pewnego dnia została poproszona o napisanie recenzji książki. Wtedy nie mogła jeszcze wiedzieć, że tworzenie tego typu form tekstu stanie się jej pasją i że wraz z przyjaciółką Magdaleną Mrówką poprowadzi blog Zdrowo BooKKnięte.

- W działalności tłumaczeniowej i recenzenckiej trudno mówić o osiągnięciach, bo ta działalność jest cieniem działalności autorskiej - twierdzi Sandra Langer. -  Chociaż za sukces czy wyróżnienie można nazwać pozytywne oceny naszej działalności przez pisarzy i czytelników.

Przyznaje, że ogromnym przedsięwzięciem było tłumaczenie "Kwitnącej jabłoni" pióra Barbary Saczko-Bomby. Wcześniej czytała sagę i recenzowała ją, ale dopiero praca tłumaczeniowa pokazała, jak wyjątkowy i skomplikowany jest styl autorki.

Dziś nasza rozmówczyni nie wyobraża sobie swojej codzienności bez pisania recenzji.

- Każdy pozytywny bodziec ze strony odbiorców typu "przeczytałem, bo poleciłaś" albo "przypomniałaś mi o tej pozycji" jest dla mnie motywacją do dalszej pracy - zauważa. - Świat literatury zawsze był dla mnie ważny. Miłość do książek zaszczepili we mnie dziadkowie, którzy ze skromnej emerytury nigdy nie szczędzili na moje książkowe zachcianki. Także rodzice zawsze wspierali mnie w tej pasji. Mimo iż posiadam własną rodzinę, to miłość do literatury i wsparcie najbliższych pozostało. Mąż nawet rozbudował biblioteczkę!

Sandra otwarcie mówi, że recenzowanie i pisanie przekładów może być sztuką. Wszystko zależy od stylu, języka, potraktowania tematu.

- Przekład nie może być kalką językową. Odbiorca powinien odbierać treść swobodnie i przyjemnie. Recenzowanie również wymaga zapędów artystycznych. Opis, ocena i zdjęcie wymagają wielu wysiłków i starań - tłumaczy.

Plan na najbliższą przyszłość to rozwój bloga, m.in. poszerzenie go o wywiady z osobami ze świata literatury, oraz działalność w ramach Kozielskiego Stowarzyszenia Twórców. Nie wyklucza też wydania czegoś pod swoim nazwiskiem.

-  Recenzjami pragniemy zachęcać do czytania, bo uważamy, że zbyt mało osób sięga po książki. Czytanie wspaniale rozwija wyobraźnię, pozwala się zrelaksować, oderwać od trosk codzienności. Cieszymy się, że spore grono czytelników - zanim wybierze kolejną pozycję - poszukuje na jej temat informacji w internecie. Być może dzięki naszym recenzjom znajdzie swoją ulubioną książkę - przekonuje Sandra Langer.

Jakie kroki poleca wykonać tym, którzy chcieliby spróbować z recenzją?

- Najtrudniej zrobić pierwszy krok. Początkującym radzę napisać recenzję i dać przeczytać osobie, która szczerze powie, co o tym sądzi. Recenzje warto zacząć pisać od pozycji książkowych, które najbardziej lubimy. Z każdą kolejną nabieramy wprawy - kończy nasza rozmówczyni.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Świetny artykuł, ale osobiście zacząłbym tak, uzupełniając niejako: Kędzierzyńskie Azoty powstały na przełomie lat 40/50 zeszłego wieku na kompletnej ruinie poniemieckich zakładów koncernu Interessen Gemeinschaft Farbenindustrie AG (pupularnie: IG Farben) w dzisiejszym Kędzierzynie-Koźlu (ów. niem.: Heydebreck O.S.; amer.: Blechhammer South) produkujących w czasie II Wojny Światowej głównie benzynę syntetyczną, materiały smarne, kauczuki syntetyczne, kwasy tłuszczowe, glicerynę i formaldehyd wykorzystywane w produkcji militarnej. Była to produkcja ówcześnie strategiczna dla Niemców szczególnie po utracie złóż naftowych w Rumunii. Zakłady te ulokowano właśnie tutaj, czyli w ówczesnych Wschodnich Niemczech jako terenie nieosiągalnym dla uderzeń dalekiego zasięgu drugiej strony konfliktu wojennego. Z tych samych powodów zakłady o podobnym profilu produkcji ulokowano po sąsiedzku – Oberschlesische Hydrierwerke Aktien Gesellschaft Blechhammer (ów. niem.: Blechhammer, amer.: Blechhammer North, obecnie pol.: Blachownia ) oraz Schaffgotsch Benzin Werke GmbH (ów. niem.: Odertal, obecnie pol.: Zdzieszowice). Ta produkcja to był jedynie epizod czasowy i tonażowy - nigdy nie osiągnięto tu założonych przez Niemców i tak nikłych zdolności produkcyjnych, gdyż układ sił zmienił się w momencie, w którym 15 Armia Powietrzna Stanów Zjednoczonych Ameryki uzyskała możliwość operowania z terenu Włoch omijając silną obronę przeciwlotniczą na terenie Niemiec z dotychczasowego kierunku hipotetycznego uderzenia z Wielkiej Brytanii. Od tego czasu zakłady te były systematycznie niszczone w formie intensywnych bombowych nalotów lotniczych, szczątkowo odbudowywane przez ówczesnych gospodarzy (Niemców) rękami niewolników, czyli jeńców wojennych a ostatecznie zniszczone. Nasze Azoty przyjęły największy ciężar uderzenia – trzynaście bombardowań, łącznie 4000t bomb. To były bardzo złe dni, również dla mieszkańców okolicznych wiosek, gdyż często zdarzyły się uchybienia celności bombardowań. Po zakończeniu działań wojennych pozostałości ówczesnych IG Farben (dzisiejsze Azoty) zostały kompletnie rozebrane i wywiezione przez Rosjan do ówczesnego Związku Radzieckiego. Został tu tylko gruz. Dzisiejsze Zakłady Azotowe Kędzierzyn, będące obecnie elementem Grupy Kapitałowej Azoty zbudowali od podstaw Polacy. Dla osób zainteresowanych szczególnie polecam klepnięcie w okienko frazy „wojna o benzynę”. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 21:16 Źródło komentarza: Zakłady Azotowe Kędzierzyn na starych fotografiach. Niektóre są niesamowite Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Potwierdzam i zgadzam się. Moim zdaniem najlepsza aranżacja kozielskiego Rynku, to stan z fontanną-muszlą, żywopłotami, drzewami, rozległymi nasadzeniami kwiatowymi i wolnostojącymi kwietnikami. Jest to tutaj na jednej z widokówek. Wcześniejszych aranżacji nie pamiętam. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 20:52 Źródło komentarza: Tak prezentowało się nasze miasto na kartkach pocztowych Autor komentarza: wieśniak z miasta Treść komentarza: Pięć pytań: 1) Kto kogo zmusił do zakupu czegokolwiek - przykłady? 2) Kto kogo okradł skoro już mowa o złodziejstwie - przykłady? 3) Dlaczego dzisiaj cena litra PB95 w detalu u naszego narodowego paliwowego czempiona wynosi 7,02PLN w Brzesku a w Polanicy – Zdrój 7,34PLN? 4) Gdzie można kupić Izerę (polski samochód osobowy)? 5) Kto jest wieśniakiem, a kto niedoukiem podstaw ekonomii? Z góry dziękuję. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 20:24 Źródło komentarza: Świerkot z karą blisko 12,5 mln zł od UOKiK. Spółka odwołała się do sądu Autor komentarza: tw Treść komentarza: No dzieciarnia dała czadu Data dodania komentarza: 8.08.2026, 19:58 Źródło komentarza: Zamiast tradycyjnego „Biegaj z Koziołkiem” postawili na dwa kółka! ZDJĘCIA Autor komentarza: Nina Treść komentarza: Przecież można od drugiej strony wejść bez bramy.. więc poco takie zamieszanie. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 19:40 Źródło komentarza: Otworzył się zielony zakątek w sercu Kędzierzyna. ZDJĘCIA Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Marudne głupoty frustrata. W kozielskim parku ławek jest na tyle, że jeszcze nie zdarzyło mi się, aby nie było gdzie usiąść. Pokrzywy oczywiście są jako element ekosystemu, ale raczej w mikrej mniejszości, za to są nowe nasadzenia roślin niskopiennych – cały ten tydzień jeżdżą tam goście z paletopojemnikiem na pace i pompą spalinową, którzy podlewają te rośliny. Drzewa nie usychają, bo drzew się nie podlewa, co najwyżej walą się ze starości, bo mają po kilkaset lat, czyli więcej, niż ty komórek mózgowych, zdaje się. Nie marudź, ceń co jest, bo takie miejskie planty to luksus i ewenement i w dodatku bez biletowania (na razie?). Data dodania komentarza: 8.08.2026, 19:16 Źródło komentarza: Otworzył się zielony zakątek w sercu Kędzierzyna. ZDJĘCIA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna