niedziela, 9 sierpnia 2026 05:35
Reklama
Reklama
Reklama

Bioróżnorodność – gałąź, na której siedzimy. Niesamowity Łęg Zdzieszowicki

Żubry, wilki, orły, nietoperze, jaszczurki, żaby i ropuchy, cisy, zawilce, lilie i przebiśniegi – to tylko kilku przedstawicieli fauny i flory, podlegających ochronie ścisłej lub częściowej. Współcześnie bowiem na świecie wymiera od 5 tys. do nawet ok. 50 tys. gatunków roślin i zwierząt rocznie! Giną nie tylko gatunki duże, takie jak np. rysie czy tygrysy, ale również te małe, niepozorne, których – być może – nie zdążyliśmy jeszcze odkryć i nazwać. A przecież każdy gatunek ma swoje miejsce i pełni określoną funkcję w ekosystemie. Jeśli bezpowrotnie znika, ekosystem staje się mniej stabilny. Dlatego ochrona bioróżnorodności jest działaniem koniecznym i bezwarunkowym.
Bioróżnorodność – gałąź, na której siedzimy. Niesamowity Łęg Zdzieszowicki

Organizmy żywe wzajemnie na siebie wpływają. Są ze sobą połączone m.in. zależnościami pokarmowymi, dzięki którym zachodzi obieg materii i przepływ energii w przyrodzie. W środowisku naturalnym kolejno przewijają się między sobą producenci, konsumenci i destruenci: organizmy, które może łączyć konkurencja o światło, pokarm, przestrzeń do życia, wodę, sole mineralne lub partnera. Są wśród nich gatunki zarówno ściśle ze sobą koegzystujące, które nie szkodzą sobie wzajemnie, jak i pasożytujące, żyjące kosztem innych. Bez wątpienia jednak wszystkie grzyby, rośliny i zwierzęta w procesie ewolucji przystosowały się do warunków, w których obecnie żyją, a zależności między nimi tworzą skomplikowaną sieć powiązań. Nigdy więc nie wiadomo, czy „wyjęcie” jednego elementu z tej „układanki” nie zaburzy funkcjonowania systemu, który tworzył się przez wieki.

W trosce o gatunki i siedliska

Niestety, obecnie największym zagrożeniem dla bioróżnorodności jest… człowiek – jeden z żyjących organizmów, który tworzy tę naturalną sieć powiązań. Ludzie, wpływając na klimat i przekształcając środowisko, jednocześnie zmieniają przestrzeń do życia i rozmnażania innym organizmom, które często nie potrafią bytować w nowych warunkach. W wyniku działalności człowieka: budowy dróg, linii kolejowych, regulacji rzek, nadmiernej wycinki lasów, wprowadzenia hodowli przemysłowej i intensywnie nawożonych wielkoobszarowych monokultur, siedliska, które dawniej stanowiły ogromne przestrzenie, zostały podzielone i oddalone od siebie barierami. Konsekwencją jest zubożenie puli genowej populacji, co może prowadzić – i wielu przypadkach prowadzi – do jej wyginięcia.

Dlatego tak istotne jest przywrócenie siedliskom warunków umożliwiających prawidłowe funkcjonowanie ekosystemów, wspomaganie naturalnych procesów, które zostały zakłócone, czy odbudowa zagrożonych wymarciem gatunków. Chodzi też o zapewnienie łączności pomiędzy podzielonymi fragmentami siedlisk poprzez utworzenie nowych lub połączenie przerwanych korytarzy ekologicznych. Zachowanie tej łączności powinno być zawsze rozpatrywane w trzech skalach przestrzennych: lokalnej (populacja gatunku), regionalnej (połączenia pomiędzy populacjami) oraz kontynentalnej (cały obszar występowania gatunku).

Tego typu działania możliwe są dzięki ustanawianiu różnych form ochrony przyrody. Na terenie powiatu kędzierzyńsko-kozielskiego funkcjonuje niewiele takich cennych obszarów, stanowiąc 7,5% jego terytorium. Wśród nich można wymienić m.in. obszary chronionego krajobrazu „Wronin Maciowakrze”, „Łęg Zdzieszowicki” czy użytki ekologiczne „Naczysławki”, „Ostojnik” lub „Kaczy Dół”. Nie brakuje tu natomiast pomników przyrody, których na terenie powiatu kędzierzyńsko-kozielskiego jest ponad 70. Warto w tym miejscu zaprezentować przynajmniej dwie formy ochrony, aby docenić walory przyrodnicze tego regionu.

Obszar Natura 2000 „Łęg Zdzieszowicki”

Znajdujący się między Zdzieszowicami, Mechnicą i Poborszowem obszar to enklawa dobrze zachowanych lasów liściastych w dolinie Odry z licznymi jej naturalnymi starorzeczami. Jego powierzchnia wynosi 609,4 ha. W drzewostanie dominuje dąb szypułkowy oraz, miejscami, grab zwyczajny. Runo leśne jest najbardziej efektowne i interesujące na początku wegetacji, kiedy wiosną masowo zakwitają roślinny tworzące wielobarwne kobierce: śnieżyczka przebiśnieg, kokorycz pełna, złoć żółta, ziarnopłon wiosenny, zawilec gajowy i – nieco później – czosnek niedźwiedzi. Do najciekawszych stwierdzonych tu ptaków należą m.in. orzeł bielik, trzmielojad i dzięcioł białogrzbiety. Ze względu na siedliska oraz ważne dla Europy gatunki, m.in. jelonka rogacza, pachnicy dębowej, kozioroga dębosza, kumaka nizinnego, wyznaczono tutaj także obszar Natura 2000. Zachwyca on starorzeczami i naturalnymi eutroficznymi zbiornikami wodnymi. Obecnie, kiedy większość rzek została uregulowana, praktycznie nie dochodzi do powstawania naturalnych starorzeczy, stąd ich ochrona jest tak istotna.

Park Krajobrazowy „Góra Św. Anny”

Ten chroniony obszar zajmuje ponad 50 km2, a nazwa jego jest tożsama z najwyższym wzniesieniem grzbietu Chełma (408 m n.p.m.). I choć nie leży on na obszarze powiatu kędzierzyńsko-kozielskiego, to jednak jest przez jego mieszkańców chętnie odwiedzany – ze względu na piękno tamtejszej przyrody. Park bowiem powstał w celu ochrony najcenniejszych walorów przyrodniczych oraz kulturowych, a od 2010 r. jego większa część objęta jest także statusem geoparku. Obszar ten nadaje również kierunek rozwoju ekologii, turystyki czy rekreacji na terenie całej Opolszczyzny. Występują tu cenne zbiorowiska naskalne, rzadkie murawy kserotermiczne oraz wiekowe buczyny, w tym bardzo rzadkie w skali kraju buczyny storczykowe i szczyrowe. Spotkać tu można wiele roślin objętych ochroną, w tym lilię złotogłów, storczyka bladego, czosnek niedźwiedzi, śnieżyczkę przebiśnieg, parzydło leśne czy pierwiosnka wyniosłego. Bogata jest również fauna Góry Św. Anny. W lasach i zadrzewieniach gnieździ się ponad 50 gatunków ptaków, w tym drapieżnych: myszołowów, pustułek, jastrzębi, krogulców. Annogórskie murawy i buczyny są doskonałym siedliskiem dla rzadkich pająków oraz motyli (paź królowej, paź żeglarz). Do najefektowniejszych gadów zamieszkujących Park należą węże: zaskroniec, gniewosz plamisty i żmija zygzakowata. Na terenie Parku swoje miejsca rozrodu i hibernacji mają też nietoperze, m.in. nocek duży, gacek brunatny, mopek, i karlik malutki. Ze względu na bogactwo przyrodnicze część obszaru parku objęto ochroną, tworząc sześć rezerwatów przyrody, a w jego przeważającej części wyznaczono obszar Natura 2000.

Bioróżnorodność a odpady

Bioróżnorodność oznacza bogactwo życia na Ziemi. Ta sieć żywych organizmów stanowi fundament życia: oczyszcza wodę i powietrze, zapyla rośliny, reguluje klimat, zapewnia żyzność gleby, oferuje leki i wiele podstawowych materiałów dla przemysłu. Ekosystemy dostarczają kluczowego wsparcia, które jest niezbędne do utrzymania naszych systemów podtrzymujących życie. Niszcząc bioróżnorodność, niszczymy cały system, podcinając tym samym gałąź, na której sami siedzimy. Nic zatem dziwnego, że Unia Europejska przygotowała „Plan zredukowania zanieczyszczeń do zera do 2050 r.”. Zakłada on ograniczenie zanieczyszczenia powietrza, wody i gleby do poziomów, które nie są już uznawane za szkodliwe dla zdrowia i ekosystemów naturalnych i z którymi da sobie radę nasza planeta. Aby zrealizować ten Plan, państwa członkowskie, w tym Polska, muszą już do 2030 r. osiągnąć wyznaczone przez UE cele, których realizacja pozwoli przyspieszyć redukcję zanieczyszczeń „u źródła”. Cele te obejmują m.in.:

  • poprawę jakości powietrza;
  • polepszenie jakości gleby;
  • zmniejszenie hałasu komunikacyjnego;
  • poprawienie jakości wody (tj. ograniczenie ilości zanieczyszczeń i odpadów z tworzyw sztucznych w morzu o 50% oraz uwalnianych do środowiska mikrodrobin plastiku o 30%)
  • znaczne ograniczenie wytwarzania odpadów ogółem i zredukowanie o 50% resztkowych odpadów komunalnych.

Dwa ostatnie cele wiążą się z gospodarką odpadami. W tym zakresie każde działanie, nawet indywidualne, może przyczynić się do uratowania środowiska. Wystarczy właściwe postępowanie z odpadami. W jaki sposób fakt selektywnego zbierania śmieci może mieć wpływ na zachowanie różnorodności biologicznej? Odpowiedź na to pytanie nie jest trudna! Segregacja odpadów, a zaraz po niej – ich recykling doprowadza do zachowania nieodnawialnych zasobów Ziemi, a to przecież od ich obecności zależy przetrwanie gatunków. Dzięki sortowaniu odpadów oszczędzamy drzewa i lasy poprzez powtórne wykorzystanie makulatury albo doprowadzamy do mniejszego zużycia ropy naftowej, poddając recyklingowi zebrane tworzywa sztuczne. Chroniąc przed wycinką lasy, ratujemy nie tylko same drzewa, lecz cały ekosystem od nich zależny – miliony gatunków leśnych połączonych ze sobą nierozerwalnie poprzez łańcuchy pokarmowe i inne sieci zależności. Z kolei poprzez zmniejszenie zużycia ropy naftowej będziemy emitowali mniej dwutlenku węgla oraz tlenków azotu. Dzięki temu będziemy pozytywnie wpływali na klimat, nie narażając innych gatunków na negatywne konsekwencje globalnego ocieplenia. Ponadto ochronimy przyrodę przed szkodliwym oddziaływaniem zanieczyszczeń. Zyskają na tym przede wszystkim gatunki wyjątkowo wrażliwe, np. rzadkie, zagrożone wyginięciem rośliny, porosty czy owady. A zatem chodzi nie tylko o odpowiednie postępowanie z odpadami w naszych domach, szkołach, miejscach pracy i wypoczynku, ale w pierwszej kolejności – o zapobieganie powstawaniu odpadów. Warto przyłączać się także do licznych akcji sprzątania okolicznych lasów, parków, nabrzeży, a w szczególności obszarów chronionych, w których – niestety – też nie brakuje dzikich wysypisk śmieci. Sami nie zaśmiecajmy środowiska i pilnujmy, by inni tego nie robili. Nie wolno nam tego tolerować – każde tego typu wykroczenie należy zgłaszać policji, straży miejskiej lub w urzędzie gminy.

Świadome decyzje

Niniejszy artykuł ma za zadanie zwrócić uwagę na potrzebę ochrony bioróżnorodności. Pamiętajmy, że najprostszym sposobem ochrony zagrożonych gatunków są nasze codzienne, świadome decyzje. Segregując odpady, oszczędzając wodę i energię, zastępując samochód komunikacją publiczną lub rowerem, chronimy zarówno przyrodę w całej jej złożoności, jak i nas samych!



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Świetny artykuł, ale osobiście zacząłbym tak, uzupełniając niejako: Kędzierzyńskie Azoty powstały na przełomie lat 40/50 zeszłego wieku na kompletnej ruinie poniemieckich zakładów koncernu Interessen Gemeinschaft Farbenindustrie AG (pupularnie: IG Farben) w dzisiejszym Kędzierzynie-Koźlu (ów. niem.: Heydebreck O.S.; amer.: Blechhammer South) produkujących w czasie II Wojny Światowej głównie benzynę syntetyczną, materiały smarne, kauczuki syntetyczne, kwasy tłuszczowe, glicerynę i formaldehyd wykorzystywane w produkcji militarnej. Była to produkcja ówcześnie strategiczna dla Niemców szczególnie po utracie złóż naftowych w Rumunii. Zakłady te ulokowano właśnie tutaj, czyli w ówczesnych Wschodnich Niemczech jako terenie nieosiągalnym dla uderzeń dalekiego zasięgu drugiej strony konfliktu wojennego. Z tych samych powodów zakłady o podobnym profilu produkcji ulokowano po sąsiedzku – Oberschlesische Hydrierwerke Aktien Gesellschaft Blechhammer (ów. niem.: Blechhammer, amer.: Blechhammer North, obecnie pol.: Blachownia ) oraz Schaffgotsch Benzin Werke GmbH (ów. niem.: Odertal, obecnie pol.: Zdzieszowice). Ta produkcja to był jedynie epizod czasowy i tonażowy - nigdy nie osiągnięto tu założonych przez Niemców i tak nikłych zdolności produkcyjnych, gdyż układ sił zmienił się w momencie, w którym 15 Armia Powietrzna Stanów Zjednoczonych Ameryki uzyskała możliwość operowania z terenu Włoch omijając silną obronę przeciwlotniczą na terenie Niemiec z dotychczasowego kierunku hipotetycznego uderzenia z Wielkiej Brytanii. Od tego czasu zakłady te były systematycznie niszczone w formie intensywnych bombowych nalotów lotniczych, szczątkowo odbudowywane przez ówczesnych gospodarzy (Niemców) rękami niewolników, czyli jeńców wojennych a ostatecznie zniszczone. Nasze Azoty przyjęły największy ciężar uderzenia – trzynaście bombardowań, łącznie 4000t bomb. To były bardzo złe dni, również dla mieszkańców okolicznych wiosek, gdyż często zdarzyły się uchybienia celności bombardowań. Po zakończeniu działań wojennych pozostałości ówczesnych IG Farben (dzisiejsze Azoty) zostały kompletnie rozebrane i wywiezione przez Rosjan do ówczesnego Związku Radzieckiego. Został tu tylko gruz. Dzisiejsze Zakłady Azotowe Kędzierzyn, będące obecnie elementem Grupy Kapitałowej Azoty zbudowali od podstaw Polacy. Dla osób zainteresowanych szczególnie polecam klepnięcie w okienko frazy „wojna o benzynę”. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 21:16 Źródło komentarza: Zakłady Azotowe Kędzierzyn na starych fotografiach. Niektóre są niesamowite Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Potwierdzam i zgadzam się. Moim zdaniem najlepsza aranżacja kozielskiego Rynku, to stan z fontanną-muszlą, żywopłotami, drzewami, rozległymi nasadzeniami kwiatowymi i wolnostojącymi kwietnikami. Jest to tutaj na jednej z widokówek. Wcześniejszych aranżacji nie pamiętam. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 20:52 Źródło komentarza: Tak prezentowało się nasze miasto na kartkach pocztowych Autor komentarza: wieśniak z miasta Treść komentarza: Pięć pytań: 1) Kto kogo zmusił do zakupu czegokolwiek - przykłady? 2) Kto kogo okradł skoro już mowa o złodziejstwie - przykłady? 3) Dlaczego dzisiaj cena litra PB95 w detalu u naszego narodowego paliwowego czempiona wynosi 7,02PLN w Brzesku a w Polanicy – Zdrój 7,34PLN? 4) Gdzie można kupić Izerę (polski samochód osobowy)? 5) Kto jest wieśniakiem, a kto niedoukiem podstaw ekonomii? Z góry dziękuję. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 20:24 Źródło komentarza: Świerkot z karą blisko 12,5 mln zł od UOKiK. Spółka odwołała się do sądu Autor komentarza: tw Treść komentarza: No dzieciarnia dała czadu Data dodania komentarza: 8.08.2026, 19:58 Źródło komentarza: Zamiast tradycyjnego „Biegaj z Koziołkiem” postawili na dwa kółka! ZDJĘCIA Autor komentarza: Nina Treść komentarza: Przecież można od drugiej strony wejść bez bramy.. więc poco takie zamieszanie. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 19:40 Źródło komentarza: Otworzył się zielony zakątek w sercu Kędzierzyna. ZDJĘCIA Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Marudne głupoty frustrata. W kozielskim parku ławek jest na tyle, że jeszcze nie zdarzyło mi się, aby nie było gdzie usiąść. Pokrzywy oczywiście są jako element ekosystemu, ale raczej w mikrej mniejszości, za to są nowe nasadzenia roślin niskopiennych – cały ten tydzień jeżdżą tam goście z paletopojemnikiem na pace i pompą spalinową, którzy podlewają te rośliny. Drzewa nie usychają, bo drzew się nie podlewa, co najwyżej walą się ze starości, bo mają po kilkaset lat, czyli więcej, niż ty komórek mózgowych, zdaje się. Nie marudź, ceń co jest, bo takie miejskie planty to luksus i ewenement i w dodatku bez biletowania (na razie?). Data dodania komentarza: 8.08.2026, 19:16 Źródło komentarza: Otworzył się zielony zakątek w sercu Kędzierzyna. ZDJĘCIA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna